czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Ratusz: zepsuł się system GPS śledzący piaskarki

Dodano: 18 marca 2009, 09:56
Autor: Dominik Smaga

Kontrolę nad tym, co dzieje się na ulicach Urząd Miasta stracił na kilka godzin. Powodem była awaria systemu GPS, który śledzi pracę piaskarek i pługów jeżdżących na zlecenie miasta. Teraz Lublin odśnieża 18 dużych i 5 małych maszyn .

- Tak intensywne opady dawno się nie zdarzyły - mówi Ludwika Stefańczyk z Wydziału Gospodarki Komunalnej w lubelskim Urzędzie Miasta.

- Dodatkowo nie wszyscy kierowcy są przygotowani do takich warunków i część z nich pozmieniała już opony z zimowych na letnie. Sygnały o takich autach blokujących ruch na al. Smorawińskiego mieliśmy m.in. od Straży Miejskiej - dodaje.

Z kolei dyspozytorzy MPK od rana dzwonili do firm odśnieżających miasto prosząc o wysłanie wozów na konkretne ulice.

Kontrolę nad tym, co dzieje się na ulicach Urząd Miasta stracił na kilka godzin. Powód? Zepsuł się system GPS, który śledzi pracę piaskarek i pługów jeżdżących na zlecenie miasta.

- Dopiero teraz system udało się naprawić. Wcześniej dane zbieraliśmy telefonicznie - mówi Stefańczyk.

Aktualnie po Lublinie kursuje 18 dużych i 5 małych pługopiaskarek.

Korki w mieście - stan na godz. 9.55

Największe problemy z przejazdem są teraz na al. Warszawskiej i na al. Kraśnickiej. Korek samochodów jadących z kierunku Warszawy zaczyna się już pod Markuszowem.

Urząd Miasta zdecydował się wyłączyć światła na skrzyżowaniu z ul. Zbożową.

Z kolei al. Kraśnicka zablokowana jest od skrzyżowania z ul. Roztocze. Tu przejazd utrudniają dodatkowo kierowcy, którzy liczą na to, że uda im się zjechać ze skrzyżowania jeszcze przed czerwonym światłem.

W ścisłym centrum sytuacja jest nieco lepsza. Więcej problemów kierowcy napotykają na dojazdach do śródmieścia.

Od północy ciężko jest wjechać al. Kompozytorów Polskich, gdzie kolejka samochodów nadal sięga stacji pogotowia ratunkowego. Podobnie jest na al. Smorawińskiego. Tutaj korek zaczyna się przy Orfeuszu.

Ciężko jest też wjechać pod górę al. Sikorskiego - sytuację pogarszają ciężkie TIR-y, które nie mogą ruszyć z miejsca. Zakorkowana jest również ul. Północna przed skrzyżowaniem z al. Kompozytorów Polskich i przed ul. Ducha.

Na al. Solidarności największy sznur samochodów stoi pomiędzy ul. Wodopojną a Kompozytorów Polskich. Kolejka zaczyna się koło PZMot-u. W przeciwnym kierunku można przejechać bez większych problemów.

Co napotkają kierowcy po skręcie z al. Solidarności w stronę śródmieścia?

Wodopojna jest przejezdna, podobnie jak ul. Dolna 3 Maja i 3 Maja. Większej kolejki trzeba się spodziewać na Wieniawskiej. Bardzo ciężko jest za to wydostać się z al. Długosza w Al. Racławickie, zwłaszcza skręcając w lewo.

Spora kolejka ustawiła się też na al. Piłsudskiego pod górę. Dodatkowych kłopotów przysparzały ciężkie samochody, które nie mogły ruszyć z miejsca.

Dopiero po godz. 9 udało się odblokować ul. Jana Pawła II. Tu wiele problemów powodowali kierowcy, którzy wjeżdżali na skrzyżowanie licząc na to, że uda im się z niego bezproblemowo zjechać. Sznur samochodów sięgał kościoła.

Wiele problemów mają pasażerowie komunikacji miejskiej. - Nie wszędzie autobusy mogą podjechać pod górę - przyznaje Weronika Opasiak, rzecznik MPK Lublin. - Opóźnienia sięgają pół godziny.

Szczególnie dało się to we znaki kierowcom jadącym przez LSM.

Ulicę Filaretów zablokowały autobusy, który zjeżdżał od ronda przy ZUS-ie w kierunku ul. Jana Pawła II. Wozy MPK stanęły w poprzek. Na miejsce przyjechała policja, która kazała kierowcom autobusów zjechać na trawnik. Dopiero wtedy udało się odblokować jezdnię, ale nadał stały tam duże korki.

Na rondzie koło ZUS ruch zablokował zepsuty trolejbus, który utrudniał przejazd ul. Zana w kierunku od Filaretów do Wileńskiej. Wezwany na miejsce holownik przeciągnął uszkodzony wóz kilka metrów dalej tak, by powodował mniejsze utrudnienia. Trolejbusu nie udało się jednak jeszcze uruchomić.

Na głównych jezdniach, które znajdują się w ciągu przebiegających przez miasto dróg krajowych nawierzchnia jest w dość dobrym stanie. Gorzej jest na innych jezdniach, nawet tych większych. Na części z nich zalega warstwa lodu powstała z topniejącego śniegu.

Czytaj więcej o:
autostopowicz
~ktos~
rodak
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

autostopowicz
autostopowicz (18 marca 2009 o 19:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja o godzinie 7.40 zaobserwowałam, że korek jaki był wywołany na Armii Krajowej wynikał również z sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu Armii krajowej z Boch. Monte Cassino (gruba warstwa lodu robiła swoje). Może w przyszłości można było by ten problem rozwiązać??
Rozwiń
~ktos~
~ktos~ (18 marca 2009 o 14:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
TAK MOZE BYC TYLKO W TYM SMIESZNYM MISTECZKU CO SIE ZOWIE LUBLIN_GLUPOTA I ZENADA<A WLADZUNIA NIC NIE ROBI ALE DO CZASU>>>>
Rozwiń
rodak
rodak (18 marca 2009 o 12:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja myślę że on tak sam się nie zepsuł?Tylko jak np.NIK-owi wytłumaczyć przepłacenie usługi?A jak brak licznika to papier wszystko przyjmie.
Samochody rozjeżdżą błoto,pomoże już ciepłe słoneczko,a odpowiednie fakturki zapewnią premię.?
Rozwiń
SPG
SPG (18 marca 2009 o 12:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tłumaczenie magistratu wspaniałe.Zepsuł się system GPS (miał przecież prawo).Ale jak nam wiadomo,ratusz jest nieudolny i nie jest pprzygotowany na nieprzewidziane sytuacje.
Otóż już latem w magistracie trąbiono,że odpowiednie służby są przygotowane do zimy,że piaskarki są sprawne,piasku i soli pod dostatkiem.A gdy spadł pierwszy śnieg,służby odpowiedzialne za odśnieżanie pogubiły się,bo śniegu nikt nie przewidywał.Tak było i podczas kolejnych opadów.A dziś?-otóż nikt z magistratu nuż nie spodziewał się zimy choć od kilku dni komunikaty meteo nie były pomyślne.Ale cóż.W magistracie też pracują ludzie i też chcą odpoczynku a nie organizować odśnieżani.
Tak samo jest z koszeniem trawników.Już w zimie magistrat jest przygotowany,w ogłoszonym przetargu na koszenie wybrano firmy.....A w lecie okazuje się,że jednak nie są przygotowani bo (tu wstawić jakieś tłumaczenie za sytuację).
A co do tej komunikacji i łączności w magiostracie,to ona bardzo kuleje.Albo nie ma fachowca albo facowiec jest leniwy,Otóż zdarza się,że przez kilka dni nie było w ratuszu łaczności,bo umowa jednego operatora się skończyła,a drugi operator czekał na podpisanie stosownej umowy.Monitoring miejski również jest do kitu.Kamery pracują źle,operator również nie ma zamiaru "monitorować".Teraz sprawa z GPSem.
Albo lenistwo albo sabotaż.A może "oszczędności" jak to w zwyczaju ma tłumaczyć magistrat.
ALe mamy władze lokalne.........
Rozwiń
nnnn
nnnn (18 marca 2009 o 11:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
co mnie obchodzi że zepsuł się system gps ??? Może w ogóle go nie było bo jakoś nie zauważyłam piaskarek na drodze tam gdzie byli potrzebni.
Na co komu te wielkie przetargi z gpsami ???? to ma działać i tyle. nie ma 30 stopniowych mrozów zeby to nie działało.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!