poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Recepta na głosy wyborców

Dodano: 20 grudnia 2006, 19:16
Autor: Ewa Stępień

Dr Andrzej Szczepanowski, w ostatnich wyborach kandydat Samoobrony na radnego wojewódzkiego rozesłał do swoich byłych pacjentów ulotki wyborcze.

Wczoraj w tej sprawie wpłynęło doniesienie do prokuratury.
Na ulotce jest zdjęcie Szczepanowskiego w towarzystwie Andrzeja Leppera oraz m.in. taka prośba: "Myślę, że dobrze wspomina pan Szpital Kolejowy w Lublinie, w którym był pan leczony, i że spotkał się pan z należnym szacunkiem oraz prawidłowym leczeniem. Ponieważ od 34 lat leczę ludzi w tym szpitalu i walczę o jego przetrwanie, pozwolę sobie poprosić pana oraz pana rodzinę o oddanie waszych głosów na mnie...”.
Sprawa wyszła na jaw dopiero wczoraj. Napisał do nas były pacjent dra Szczepanowskiego, oburzony akcją przedwyborczą ordynatora. - Do setek byłych pacjentów oddziału chirurgicznego tego szpitala, w tym i do mnie, ordynator przesłał listy pod adres domowy - twierdzi Czytelnik. - Mam informacje, że takie ulotki trafiły również do rodzin osób, które już dawno umarły. Doktor naruszył prawo. Jego postępowanie jest niezgodne z konstytucją, Ustawą o ochronie danych osobowych oraz etyką lekarską. Teraz wykorzystano moje dane do przesłania niechcianej korespondencji, a do czego mogą być wykorzystane w przyszłości?
O sprawie mężczyzna powiadomił generalnego inspektora ochrony danych osobowych oraz lubelską prokuraturę.
Ordynator Szczepanowski przyznał, że wysłał do swoich pacjentów ulotki. Według niego, prawo nie zostało naruszone. - Jeśli kogoś wyleczyłem, miałem prawo poprosić go o głos. Coś w rodzaju długu wdzięczności - argumentuje.
Co na to Okręgowa Izba Lekarska w Lublinie? - Za bardzo nie wiem, jak to skomentować - zastanawia się Andrzej Ciołko, jej prezes. - Nie wiem, czy to etyczne, czy nie. Z prawem chyba nie koliduje, bo równie dobrze mógł wziąć książkę telefoniczną i według niej rozsyłać korespondencję. Ale ja bym tak nie postąpił, choć też startowałem w wyborach.
Zdaniem Małgorzaty Brennek, prezesa Transparency International, polskiego stowarzyszenia walczącego z korupcją oraz działającego na rzecz przejrzystości i uczciwości w życiu publicznym, naruszono Ustawę o ochronie danych osobowych. - Poza tym, zachowanie doktora było nieetyczne. Wykorzystał bazę danych pacjentów do prywatnych celów.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!