poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Rejestracja kłopotliwa dla pacjentów

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 stycznia 2009, 19:23

Od czwartej rano stać w kolejce, aby zarejestrować się do lekarza specjalisty? Owszem to możliwe. W przychodni przyszpitalnej przy ulicy Staszica.

Tak w piątek wyglądała sytuacja w rejestracji do poradni specjalistycznych przy PSK nr 1.

Pacjenci dowiedzieli się pod koniec roku od swoich lekarzy, że w nowym roku, mogą się zapisywać na pierwszą wizytę ale tylko w rejestracji.

- Pani doktor mi powiedziała, żebym przyszła drugiego stycznia i się zapisała - mówi pani Maria. - Powiedziała, że ponoć dyrektor zabronił lekarzom zapisywać ludzi na kolejne wizyty na własną rękę. Że niby ma to zmniejszyć korupcjogenność i faworyzowanie niektórych pacjentów.

Sprawdziliśmy.

O godzinie 11 w piątek w rejestracji do okienek ustawionych było kilka kolejek, w każdej było po kilkanaście osób. Cierpliwi zarejestrowali się. - Udało się, stałam z mężem około pół godziny - mówi Antonina Pałka. - Mam termin na 26 lutego.
Większość pacjentów, z panią Marią na czele, jest przekonana, że w poniedziałek numerków do specjalistów już nie będzie na przynajmniej najbliższe pół roku.

- Moim zdaniem, powinno być tak, że rejestrowani jesteśmy albo zawsze w rejestracji, albo zawsze u lekarza - mówi pani Maria. Jej nie udało się zarejestrować do kardiologa.

Chcieliśmy poprosić o wyjaśnienie i komentarz w tej sprawie dyrekcję placówki.
- Dyrektor jest na spotkaniu i nie będzie mógł dzisiaj rozmawiać - powiedziała kobieta w sekretariacie dyrekcji. Na pytanie o rejestrację i problemy z nią związane stwierdziła: Wiem, u nas też telefony się w tej sprawie urywają.

Dzisiaj, w drugi dzień pracy zreformowanej rejestracji w 2009 roku sprawdzimy, czy są jeszcze wolne miejsca do lekarzy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
sep
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

sep
sep (5 stycznia 2009 o 07:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Cała przyczyna leży w tzw. limitach przyjęć stawianych przez NFZ, który nie płaci za pacjentów przyjętych ponad limit. To zatem nie jest dobra, czy zła wola szpitakla, lub lekarzy.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!