wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Rękas zadrwił z nas

Dodano: 26 kwietnia 2004, 22:15

Oskarżany o fałszerstwo Konrad Rękas nie rezygnuje ze stołka przewodniczącego sejmiku. Idzie na bezterminowy urlop. Będzie jednak przychodził do biura i brał dietę.
A swoją robotę zwala na wiceprzewodniczących.


Decyzję o urlopie Rękas ogłosił na początku wczorajszych obrad sejmiku. Do tablicy wywołał go prof. Ryszard Bender, szef opozycyjnego klubu Ligi Polskich Rodzin: Chciałbym zgłosić wniosek o odwołanie tego młodego człowieka z funkcji przewodniczącego. Ale wiem, że to nie ma sensu, bo SLD jest z nim związany jak sieć wodociągowa i nie poprze tego wniosku. A to, co robi przewodniczący sprawia, że ludzie muszą się czerwienić.
– Nikt nie czerwieni się bardziej ode mnie – odpowiedział Rękas. – Dlatego po tej sesji sam się urlopuję.
Przewodniczący ma powód, by się palić ze wstydu. Prokuratura postawiła mu w tym miesiącu zarzut fałszerstwa podpisów w dokumentach rejestracyjnych stowarzyszenia „Legia Akademicka”. Wcześniej za kratki trafił jego doradca społeczny, podejrzany o gwałt na swojej byłej przyjaciółce. Rękas obwieścił wczoraj radnym, że „urlopuje się” do czasu oczyszczenia go z zarzutów stawianych przez prokuratora. Jest przekonany o swojej niewinności.
Jego decyzja wprawiła radnych w osłupienie. – Wcześniej nam o tym nie wspominał – dziwił się Henryk Makarewicz, marszałek województwa. – Trudno więc powiedzieć, jak ten urlop wpłynie na pracę sejmiku.
Rękas wyjaśnił, że jego obowiązki w sejmiku przejmą wiceprzewodniczący. – Nie będę koordynował pracy sejmiku ani prowadził obrad. A reszta się nie zmieni – dodał urlopowany.
– Ludzie nie są ślepi – komentuje prof. Bender. – Ten młody człowiek drwi sobie z prawa. A jego deklaracja o urlopie to mydlenie oczu. Gdyby rzeczywiście odważył się na wycofanie z życia politycznego, można byłoby mówić o sukcesie.
Ale Rękas z życia politycznego nie ma zamiaru się wycofywać. –  Będę nadal reprezentował swoich wyborców jako zwykły radny – mówi. Nie ukrywa, że nie zrezygnuje ani z przychodzenia do swojego biura, ani tym bardziej z diety, którą pobiera co miesiąc. To 2315 zł.
– Mam nadzieję, że sąd szybko upora się z oczyszczeniem mnie z zarzutów – dodaje Rękas. – I za góra trzy miesiące będę mógł wrócić do obowiązków przewodniczącego.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!