sobota, 18 listopada 2017 r.

Lublin

Remanent w śmietnikach. Urzędnicy policzyli ile odpadów powstało na terenie Lublina

Dodano: 15 maja 2016, 09:33
Autor: Dominik Smaga

Miejscy urzędnicy policzyli, ile odpadów wytworzono na terenie Lublina w zeszłym roku. Na każdego mieszkańca wyszło po 364 kg śmieci. A głębiej grzebiąc w liczbach dowiadujemy się, że każdy z nas wyrzucił 21 deko telewizora, 11 deko lodówki i szczyptę świetlówek

System zbiórki odpadów to skomplikowana machina. Samorząd zbiera od mieszkańców pieniądze na wywóz śmieci, a z zebranych funduszy opłaca taką usługę. To, co wyrzucimy trafia potem do sortowni, by na wysypisku śmieci wylądowało już tylko to, czego nie da się przetworzyć. Są jednak odpady, które w żadnym wypadku nie powinny się znaleźć na składowisku. Wśród nich lekarstwa, dla których zorganizowany jest osobny system zbiórki.

Przyroda nie łyka pigułek

- Substancje aktywne w lekach rozkładają się zwykle długo lub bardzo długo. Mogą stanowić bezpośrednie i pośrednie zagrożenie dla ludzi, mikroorganizmów, grzybów, a także zwierząt i roślin. Dlatego nie powinny być wrzucane do zwykłych koszy na śmieci, ale zbierane selektywnie i utylizowane przez specjalistyczne firmy - podkreśla Olga Mazurek-Podleśna z Urzędu Miasta. - Również opakowań po lekach nie należy zbierać razem z innymi opakowaniami, ale wrzucać do specjalnych pojemników. Opakowania zawierają śladowe ilości leków, które już mogą być niebezpieczne dla środowiska.

Zanieś leki do apteki

Z roku na rok mieszkańcy oddają coraz więcej przeterminowanych i zbędnych leków. W 2013 r. oddano 6 400 kg starych leków, rok później już 8 900 kg, zaś w zeszłym roku uzbierało się już 9 535 kg. Są to wyłącznie dane ze zbiórki organizowanej za pośrednictwem 74 aptek, w których stoją specjalne pojemniki na przeterminowane medykamenty. Poza tymi aptekami starych leków można się pozbywać wrzucając je do specjalnych kontenerów na odpady niebezpieczne. Na terenie miasta jest 20 takich kontenerów w biało-czerwone pasy, z marszu trudno do nich trafić.

To właśnie leki są na drugim miejscu „listy przebojów” w pojemnikach na odpady niebezpieczne. Stanowią niemal 25 proc. tego, co do tych kontenerów w zeszłym roku wrzucili mieszkańcy. A co wrzucili?

To, co najgorsze
Pierwsze miejsce zajmują „farby, tusze, farby drukarskie, kleje, lepiszcza i żywice zawierające substancje niebezpieczne”. Uzbierało się tego 2 200 kg, czyli 38,6 proc. zawartości kontenerów. Wspomniane już leki pojawiły się w ilości 1 400 kg. Trzecie miejsce przypadło „olejom i tłuszczom innym niż jadalne”, których wyjęto z kontenerów 600 kg. Było tam również m.in. 480 kg baterii i akumulatorów zawierających ołów, nikiel, kadm lub rtęć, 240 kg lamp fluorescencyjnych i innych wyrobów zawierających rtęć, jak również 60 kg najbardziej toksycznych środków ochrony roślin.

Nie do śmietnika

Podobnie jak starych leków, do zwykłego śmietnika nie wolno też wrzucać tzw. elektroodpadów, czyli zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego. Do tej kategorii zaliczają się zarówno niewinne słuchawki do przenośnego odtwarzacza, sam odtwarzacz, ale i komputer, z którego zgrywamy sobie muzykę, głośniki, ekspres do kawy, odkurzacz, lodówka, pralka... Najprościej: wszystko co jest na prąd, choćby i z baterii. Elektrośmieci powinny być zbierane osobno. O tym, jak się ich pozbyć, piszemy nieco dalej.

Lodówki na wagę

W zeszłym roku w Lublinie pozbyliśmy się 72 648,7 kg telewizorów, 48 006,3 kg wszystkiego co da się zaliczyć do „wielkogabarytowych urządzeń AGD” (nie mylić z lodówkami), 38 669,1 kg chłodziarek i zamrażarek oraz 20 148,5 kg sprzętu audiowizualnego (nie mylić z telewizorami). Do tego jeszcze 18 287,7 kg „urządzeń małogabarytowych”, czy też 17 530,6 kg sprzętu informatycznego i telekomunikacyjnego. Oczywiście dane nie uwzględniają lodówek, pralek i telewizorów, które ktoś prostacko wkomponował w krzaki.

Tu oddasz graty

- Elektrośmieci można się pozbyć na wiele sposobów - podkreśla Mazurek-Podleśna. Dwa stałe punkty odbioru takich gratów działają przy Orkana (na rogu Armii Krajowej) oraz przy Metalurgicznej 17d. Ponadto zbiórki odbywają się w ostatnią sobotę każdego miesiąca przy markecie Auchan przy Chodźki, obu Leclerkach, OBI przy Chemicznej i Zwycięskiej oraz na parkingu obok ogrodu botanicznego przy Willowej. Można nawet oddać stary sprzęt nie ruszając się z domu, zamawiając odbiór pod numerem 22 22 333 00.

Pamiętać trzeba też o tym, że kupując nowy sprzęt możemy zostawić w sklepie ten stary. To nasze prawo: jeśli kupujemy lodówkę, to sklep musi od nas przyjąć tę starą, nieważne czy jest zepsuta, czy nam się znudziła. I to bez szemrania: pralka za pralkę, toster za toster... Ciekawostką jest fakt, że jeśli żaden z wymiarów starego urządzenia nie przekracza 25 cm to sklep musi je od nas odebrać nawet wtedy, jeśli nic nie kupujemy w zamian, ale pod warunkiem, że jest to sklep o powierzchni sprzedaży nie mniejszej niż 400 mkw.

124 618 300
kg odpadów komunalnych powstało w ub. r. na nieruchomościach zamieszkałych i niezamieszkałych

85 297 100
kg - czyli zdecydowana większość śmieci z miasta - to tzw. odpady zmieszane

22 463 400
kg śmieci trafiło w zeszłym roku z Lublina na wysypisko w Rokitnie

223 813
kg tyle zebrano zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego

9 535
kg przeterminowanych leków zebrano w zeszłym roku w lubelskich aptekach

5 700
kg odpadów niebezpiecznych zebrano z terenu miasta

40 607 947
zł wydało w zeszłym roku miasto na gospodarkę odpadami komunalnymi

Czytaj więcej o: Lublin śmieci opady
Użytkownik niezarejestrowany
Gość
von Feldsteinhoff
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (16 maja 2016 o 07:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Od przynajmniej 10 lat stoją w Lublinie pojemniki na odpady niebezpieczne: kontenery w biało-czerwone ukośne pasy, wiecznie puste, bo nikt mieszkańcom nigdy nie powiedział do czego służą.Stoją wstydliwie ukryte w miejscach odludnych, gdzie wrony zawracają, aby nie kłuć w oczy mieszkańców. Później Miasto Lublin narzeka, że ludzie wyrzucają odpady niebezpieczne razem ze zwykłymi komunalnymi!
Rozwiń
Gość
Gość (15 maja 2016 o 14:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po prysznicu jestem czysty. Nie mam nic złego na sumieniu, bo je posiadam. Ponieważ mam sumienie, to niczgeo złego nie planuję. Jestem pdwójnie czysty. Wracam do domu podwójnie czysty, bo się nie szlajam. To jednak za mało. Tylko ja jestem potrójnie czysty. Co to znaczy być czystym potrójnie? Eee, marzę być czysty bikwadratowo. NAWET? Tak, jak każdy Amerykanin, czy Niemiec.
Rozwiń
von Feldsteinhoff
von Feldsteinhoff (15 maja 2016 o 14:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

wyrzucił 21 deko telewizora, 11 deko lodówki..... Co to znaczy "deko"?Może to chodzi o jednostkę ciężaru DEKAGRAMY?Jeśli tak to w skr/ocie należało/napisać dag lub dkg.... Oj to/ dzisiejsze "dziennikarstwo".Albo toto nie uczęszczało do szkół albo też załatwiło sobie kwity kończenia szkoły u św.Tereski (ówczesny dyrektor za drobną opłatą wydawał świadectwa ukończenia szkoły średeniej i na podstawie tego można było się załapać na słynną rydzykówkę - kierunek nocnikarstwo (nie mylić z dziennikarstwem)

Niektórzy dziennikarze są specjalistami w obliczeniach. Np. Mariusz H.. Tu wiadomo, o co chodzi. 11 deko = 11 deka = 11 da. Czy zgubił g ?  Potocznie deka znaczy dag. 11 dag  = 11*10^{1} g = 110 g = 0,11 kg. Jednakże PAN ma rację, a dziennikarz jest z racją.

Rozwiń
Gość
Gość (15 maja 2016 o 14:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niepełne dane, bo ze względów znanych tylko redakcji pominięto wysokość wpływów od mieszkańców w postaci stałych opłat z tytułu wytwarzania śmieci. Skądinąd wiadomo, że miasto na tym zarabia, a powinno tylko dbać by w
Rozwiń
Gość
Gość (15 maja 2016 o 13:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wyrzucił 21 deko telewizora, 11 deko lodówki..... Co to znaczy "deko"?Może to chodzi o jednostkę ciężaru DEKAGRAMY?Jeśli tak to w skr/ocie należało/napisać dag lub dkg.... Oj to/ dzisiejsze "dziennikarstwo".Albo toto nie uczęszczało do szkół albo też załatwiło sobie kwity kończenia szkoły u św.Tereski (ówczesny dyrektor za drobną opłatą wydawał świadectwa ukończenia szkoły średeniej i na podstawie tego można było się załapać na słynną rydzykówkę - kierunek nocnikarstwo (nie mylić z dziennikarstwem)
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!