sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Rewolucja w szpitalach. Opaski i czytniki zastąpią karty informacyjne

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 czerwca 2012, 15:48

Karty informacyjne muszą zniknąć ze szpitalnych łóżek (Bartłomiej Żurawski)
Karty informacyjne muszą zniknąć ze szpitalnych łóżek (Bartłomiej Żurawski)

Nowy system identyfikacji w szpitalach ma ograniczyć pomyłki i zapewnić chorym więcej prywatności.

Od lipca ze szpitalnych łóżek znikną karty informacyjne. Zamiast nich – zgodnie ze znowelizowaną Ustawą o działalności leczniczej – każdy pacjent musi mieć „znak identyfikacyjny”, który pozwoli lekarzowi odczytać imię, nazwisko i data urodzenia. Na tej podstawie lekarz znajdzie w systemie informacje o chorobie i przebiegu leczenia. Te dane muszą być zapisane tak, aby nie były dostępne dla osób postronnych.

Identyfikatorami będą opaski z kodami, zakładane na nadgarstek lub kostkę. Ma to ograniczyć pomyłki i zapewnić chorym więcej prywatności, bo informacje będzie można sprawdzić tylko za pomocą specjalnego czytnika.

Szpitale przewidują jednak, że nie będą mogły dotrzymać lipcowego terminu wprowadzenia elektronicznych opasek. Ministerstwo Zdrowia spóźnia się bowiem z publikacją ostatecznego rozporządzenia w tej sprawie. – Nowy system identyfikacji pacjenta jest dużym przedsięwzięciem finansowym i logistycznym. Koszty będą znaczne. Brak wytycznych ministra praktycznie uniemożliwia nam przeprowadzenie wymaganych prawem procedur – mówi Marta Podgórska, rzecznik prasowy SPSK nr 4 w Lublinie.

Na rozporządzenie czekają również inne placówki, m.in. szpital im. Jana Bożego w Lublinie i Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Białej Podlaskiej. – Przewidujemy, że będzie poślizg, skoro rozporządzenia jeszcze nie ma – tłumaczy Podgórska. – Zakup opasek będzie najłatwiejszy, ale potrzebny jest jeszcze system czytników. Zakładamy, że koszt wprowadzenia całego systemu wyniesie powyżej 14 tys. euro, a więc będzie nas obowiązywała procedura przetargowa.

W niektórych szpitalach koszty mogą być jednak mniejsze. – Zakup czytników kodów i zintegrowanie ich z systemem informatycznym szpitala to koszt ok. 6–8 tys. zł – szacuje Monika Szarkowska-Skiba, pełnomocnik ds. jakości w Samodzielnym Publicznym Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Chełmie. M.in. w tej placówce wielu pacjentów już teraz nosi opaski. Co prawda nie z kodem, ale z wydrukowanymi informacjami.

W DSK w Lublinie podobne rozwiązanie funkcjonuje prawie od roku. – Każdy pacjent ma na ręce opaskę z imieniem, nazwiskiem, datą urodzenia i podpisem rodzica. Przy łóżkach od dawna nie ma kart informacyjnych – mówi Agnieszka Osińska, rzecznik DSK w Lublinie.

Ale czy to potrzebny wydatek? – Może to pozwala zachować prywatność, ale dla małych dzieci opaski są niewygodne, bo obciskają rączkę i zostawiają ślady – uważa Marta Kłosowska, mama małego pacjenta DSK.

– Opaski są zbyteczne. Na oddziale każdy zna pacjenta. Lepiej, gdyby pieniądze były wydawane na leczenie – ocenia Lucyna Staszczak z Lublina.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Quasimodo nXXL
kami
Gość
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Quasimodo nXXL
Quasimodo nXXL (13 czerwca 2012 o 09:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Zakładamy, że koszt wprowadzenia całego systemu wyniesie powyżej 14 tys. euro"


14 tysięcy euro, to bez mała 60 tysięcy złotych. W szpitalach brakuje na leki, leczenie, szpitale zadłużone itd, a tu ktoś "mądry" wymyślił "kodowanie" pacjentów, jakby w tym ubogim zdrowotnie kraju. Jak gdyby to, czy tu leży Kopwalski czy Iksiński było najważniejsze, i objęte najwyższą klauzulą tajności. Wydawajmy pieniądze na leczenie i skrócenie kolejek do lekarzy, a nie na jakieś wymyślone pierdoły.
Rozwiń
kami
kami (12 czerwca 2012 o 11:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Będąc zimą bieżącego roku w jednym z bardzo dalekich krajów "trzeciego" swiata musiałam tam otrzymać opiekę medyczną przez kilka dni. Bradzo szybko ją otrzymywałam. Jednocześniedostałam kartę elektroniczną, z która zgłaszałam sę do szpitala. A u nas taka rewolucja jest zapowiadana ...........
Rozwiń
Gość
Gość (12 czerwca 2012 o 10:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[color=#4D4D4D][font=arial][left]Już teraz brakuje pieniędzy na leki dla ciężko chorych ludzi, a po wprowadzeniu opasek z kodami będzie łatwiej zidentyfikować ZWŁOKI..? ''Nowy system identyfikacji pacjenta jest dużym przedsięwzięciem finansowym i logistycznym. Koszty będą znaczne.'' ..pewnie ktoś dostanie premię za wprowadzenie innowacji, a ktoś inny sporo zarobi na produkcji niezbędnych/?/ opasek i czytników. Nic to jednak nie zmieni w sposobie porozumiewania się lekarza z pacjentem, nadal będzie słychać w innej sali pytania i odpowiedzi, co jest powodem komentarzy i śmiechów personelu i i pozostałych pacjentów. [/left][/font][/color]
Rozwiń
krashan
krashan (12 czerwca 2012 o 10:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak byłem w szpitalu w kwietniu i pielęgniarka przynosiła pacjentom do sali leki to mimo iż miała nasze nazwiska na opasce na nadgarstku to jeszcze się pytała jak się nazywamy. Po "zaczipowaniu" będzie tak samo, to pieniądze wyrzucone w błoto.
Rozwiń
Monika
Monika (12 czerwca 2012 o 09:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Już tylko krok do czipowania ludzi! NWO działa.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!