piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Rewolucyjna metoda walki z piratami i przestępcami. Kamerze już nie uciekniesz

Dodano: 22 kwietnia 2009, 19:28
Autor: Dominik Smaga

Sieć kamer rozpoznających tablice rejestracyjne przejeżdżających aut zamontuje lubelski Urząd Miasta. Policja będzie mogła zidentyfikować każdy samochód, który jechał z niedozwoloną prędkością.

- Na początek kamery zostaną zamontowane przy głównych drogach Lublina - zdradza Grzegorz Hunicz, dyrektor Wydziału Informatyki i Telekomunikacji w Urzędzie Miasta. Chodzi przede wszystkim o ulice, które znajdują się w ciągu dróg krajowych, m.in. al. Spółdzielczości Pracy, al. Solidarności czy np. al. Kraśnicką. System ma zacząć działać w przyszłym roku.

Stojące przy drogach kamery zostaną podłączone do komputerów wyposażonych w specjalne oprogramowanie, które będą w stanie wychwycić z obrazu numery rejestracyjne przejeżdżających samochodów. To w końcu może być sposób na kierowców, którzy lubią zbyt szybką jazdę.

- Wystarczy sprawdzić w jakim czasie samochód przejechał odległość między jednym a drugim punktem pomiarowym - dodaje Hunicz. - Takie nagranie będzie mogło stanowić dowód i byłoby podstawą do ukarania kierowcy.

- Myślę, że to jest bardzo dobry pomysł, ale automatycznie powinni podnieść dopuszczalną prędkość na niektórych odcinkach dróg - mówi pan Tomasz, kierowca, który ostatnio został przyłapany przez fotoradar. - Bo bez sensu jest jechać 40 km/h na dwupasmówce, na której nie ma przejść dla pieszych, a chodniki są daleko od jezdni.

Dane rejestrowane przez system będą archiwizowane. A to pozwoli też na walkę z innymi rodzajami przestępstw, nie tylko z kradzieżami samochodów. - Będzie można wpisać do systemu numery interesującego nas pojazdu, a komputer powie, którą trasą poruszał się dany samochód - wyjaśnia Hunicz. Niedługo magistrat ma rozpocząć testy oprogramowania do detekcji tablic rejestracyjnych.

Niewykluczone, że do takiego systemu mogłyby być podłączane kamery służące do sterowania pracą sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniach. Teraz takie urządzenia działają na kilku skrzyżowaniach: kamery liczą przejeżdżające auta, a sterowniki odpowiednio wydłużają lub skracają czas nadawania zielonego światła. Te kamery, które do tej pory zostały zamontowane na skrzyżowaniach, najprawdopodobniej mają za małą czułość. Czy na następnych można zamontować takie, które będą w stanie jednocześnie czytać tablice i sterować światłami? To Ratusz ma dopiero ustalić.

Koszt odpowiedniej kamery z oprogramowaniem to kilkadziesiąt tysięcy złotych. Taki system działa już na nowym moście w Płocku, testuje go też Warszawa.
Czytaj więcej o:
mistrzo
wojtekg
Gość
(19) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mistrzo
mistrzo (24 czerwca 2009 o 19:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kolejny deb***IZM, w ten oto sposób władze miasta z najbardziej zakorkowanego miasta w Polsce chcą zrobić jeszcze coś gorszego, proponuję panowie i panie abyście wprowadzili ograniczenie do 30 km/h na terenie całego Lublina i wszystko filmować i karać, karać i jeszcze raz karać, niech się burżuj nie wozi po Lublinie!
Po prostu ręce opadają.
P.S. A kiedy będzie tunel pod Racławickimi?
Rozwiń
wojtekg
wojtekg (24 czerwca 2009 o 17:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sposób na wszelkiej maści kamery: [url="http://www.youtube.com/watch?v=bWNJAQoi6Tc"]http://www.youtube.com/watch?v=bWNJAQoi6Tc[/url]
Rozwiń
Gość
Gość (24 czerwca 2009 o 15:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To ze fotoradarów i kamer będzie tak wiele niczym tysięcy punktów świetlnych w żaden sposób nie poprawi bezpieczeństwa na ulicach. Można jechać bezpiecznie z prędkością 110 Km/H i w nie stwarzać większego zagrożenia niż "sreberko w akcji" nie wiem czy widzieliście filmik na YouTube jak sreberko goni za motocyklista z prędkością prawie 200Km/H? Problem leży w tym, że po naszych drogach porusza się wiele osób co nie powinni nigdy otrzymać prawa jazdy... a przepisy dostosowane są tak, żeby gnoić tych co mają nieco inny pogląd.
Rozwiń
~Karol~
~Karol~ (24 czerwca 2009 o 12:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To nie tak.
Jakby ograniczenia predkosci byly sensowne, czyli tam dzie trzeba to 40 ale tam gdzie mozna to 70 czy 80 to jestem za tym zeby karac i przy przekroczeniu o 10 km/g.
Tylko jak sie widzi miejscowosci "zabudowane" o dlugosci 200 metrow gdzie trzeba zwolnic do 50 to kierowcy po prostu
ignoruja znaki i wchodzi to w nawyk.
W Niemczech w miejscowosciach malych buduje sie chodniki, robi oznakowane przejscia lub kladki i podnosi sie predkosc z 50 do 70 czy 80.
Rozwiń
Gość
Gość (24 czerwca 2009 o 12:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do łukasza. To zapłaci za te kilka metrów przejechane 100km/h! Widzę, że przepisów nie kumasz. W żadnym fragmencie jazdy, nie wolno ci prędkości przekroczyć, a nic nie mówi się o prędkości średniej na jakimś odcinku!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (19)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!