poniedziałek, 19 lutego 2018 r.

Lublin

Robert Kuśmirowski: Nie ubiegam się o nagrody

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 września 2011, 19:26

Robert Kuśmirowski<br />
<br />
Mieszka i pracuje w Lublinie, performer, autor instalacji, obiektów, fotografii,
Robert Kuśmirowski

Mieszka i pracuje w Lublinie, performer, autor instalacji, obiektów, fotografii,

Rozmowa z Robertem Kuśmirowskim, artystą z Lublina.

• Otrzymał Pan doroczną Nagrodę Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w kategorii sztuk wizualnych. Gratuluję.

– To nie pierwsze ważne wyróżnienie. Tak sobie układam życie, że nagrody się trafiają i ten akcent na pewno nie zmieni moich planów. My artyści nie startujemy w konkursach, nie jeździmy ze spektaklami na festiwale, nie ubiegamy się o nagrody.

• Czasem jednak bywacie zauważeni.

– Trzeba się cieszyć, że docenia się też tych, którzy coś robią, a nie tylko tych, którzy już nie żyją. Nagroda to ciekawe doświadczenie, choć może być zabójcze dla młodych. W tej dziedzinie trzeba się powolutku wspinać, a nagrody mogą łatrwo zepsuć człowieka. No, chyba, że głowa mądra i odporna.

• Pan już wspiął się dość wysoko. Minister wspomniał, że pana londyńska wystawa w Barbican Centre była wydarzeniem, którego echa ciągle tutaj wracają.

– To echa z Londynu szły dość długo, bo dwa lata. Wystawę w Barbican Centre miałem w 2009 roku.

• Czy wpłynie to na Pana najbliższe plany?

– Absolutnie nie. 30 września będę miał wystawę w Londynie, 9 października w Tel Avivie, później w Berlinie, a w październiku przyszłego roku w Muzeum Narodowym w Krakowie i tak dalej. Na tym się koncentruję. Pewnie, że warto być niezależnym, ale nie można iść po trupach, pchać się na konkursy na siłę.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

komentarze (0)0
polubienia (0)0
19-02-2018

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!