sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Robotnicy zakopali kota pod ziemią. Spędził tam 6 dni i przeżył

Dodano: 15 listopada 2013, 09:35

Kotka 'Norka' czeka na adopcję
Kotka \'Norka\' czeka na adopcję

Mały kot spędził sześć dni pod ziemią, po tym jak zakopali go pracownicy LPEC. Zwierzę wydobyli mieszkańcy - pisze dzisiejszy "Kurier Lubelski"

W ubiegły piątek LPEC prowadził prace przy rurach ciepłowniczych na ul. Grygowej w Lublinie. Robotnicy zakopali metr pod ziemią małego kota. Zwierzę miauczało nocami, a mieszkańcy nie mogli doprosić się, by ktoś mu pomógł.

W końcu sami chwycili za łopaty i odkopali kociaka, który przeżył tylko dlatego, że LPEC niedokładnie zasypał dziurę i do środka dostawało się powietrze.

Przerażona kotka spędziła tam sześć dni bez jedzenia i picia. Mieszkańcy nazwali ją "Norka" i oddali w ręce Lubelskiego Animalsa. 'Norka' czeka na adopcję - nr tel. 530-108-109 od godz. 10 do 17.
Czytaj więcej o:
Gość
lillo
Gość
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (27 stycznia 2014 o 12:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jeden kot więcej, jeden kot mniej...

Straszne!!!Dobrze,że nie wszyscy tak myślą...

Rozwiń
lillo
lillo (15 listopada 2013 o 17:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A pi e r d o l o n a straż wiejska zajęta była trójnogiem.....

Rozwiń
Gość
Gość (15 listopada 2013 o 15:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wszystko rozumiem, żywe stworzenie więc nie powinno się tak dziać, ale wk***ia mnie jak słyszę, że kot wył to zaraz mu pomogli, a kiedy dzieci za ścianą są katowane, bite, płaczą w niebogłosy to NIKT im nie pomaga...

Nieprawda, dobrzy ludzie pomagają każdemu, obojętnie czy jest to zwierzę czy człowiek.

Dobry człowiek nie przejdzie obojętnie wobec żadnej krzywdy.

A ty komu pomogłeś, ilu katowanym dzieciom?

Rozwiń
vvv
vvv (15 listopada 2013 o 15:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Codziennie są podobne przykłady polskiego chrześcijańskiego narodu. Niestety polacy to w 65% znieczulony i prosty do bulu naród z zachowaniami prymitywnymi.

Rozwiń
gość
gość (15 listopada 2013 o 13:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wszystko rozumiem, żywe stworzenie więc nie powinno się tak dziać, ale wk***ia mnie jak słyszę, że kot wył to zaraz mu pomogli, a kiedy dzieci za ścianą są katowane, bite, płaczą w niebogłosy to NIKT im nie pomaga...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!