piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Robotnicy zrobili demolkę w szpitalu

Dodano: 5 listopada 2007, 17:05
Autor: Ewa Stępień

Budowlańcy skuli ściany oraz podłogę i zniknęli.

Trwający od prawie dwóch miesięcy remont na intensywnej opiece medycznej oddziału chirurgicznego szpitala przy al. Kraśnickiej w Lublinie dezorganizuje życie chorym i personelowi.

- Jest bałagan. Chorzy po operacji, zamiast leżeć na intensywnej opiece, są upychani na zwykłych salach - skarży się anonimowo jedna z pracownic oddziału.
W części remontowanej są dwie sale intensywnej opieki medycznej. W sumie osiem łóżek. Leżeli tam ciężko chorzy po operacjach, podłączeni do sprzętu podtrzymującego funkcje życiowe. Gdzie się teraz podziewają pacjenci? - Leżą w zwykłych salach, do których wstawiliśmy sprzęt specjalistyczny - mówi Hanna Filipowicz, zastępca dyr. ds. technicznych Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego przy al. Kraśnickiej w Lublinie. - Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, ale oczywiście nie są to dla nich najlepsze warunki. Tych w najcięższym stanie przenieśliśmy na centralny oddział intensywnej opieki medycznej szpitala.
Dr. Andrzejowi Chrościckiemu, ordynatorowi oddziału chirurgicznego, ten remont w ogóle się nie podoba. - Rozwalili ściany i sobie poszli - mówi. - To dla nas duże utrudnienie. Z użytku wyłączona jest część pooperacyjna oddziału.
Wczoraj część oddziału, gdzie rozpoczęto remont, była zasłonięta płachtą materiału. Nie było widać robotników, nic się nie działo. - Termin remontu mija 20 listopada, ale obawiam się, że nie zdążą. Z formalnego powodu nie mogę zmienić wykonawcy, ponieważ termin umowy jeszcze nie upłynął - nie lada problem ma Hanna Filipowicz. - Chcieliśmy tam przeprowadzić roboty budowlane. Robotnicy skuli starą glazurę, zdjęli terakotę i sobie poszli. Nie mogę się doprosić, by wrócili i zaczęli coś robić. Prezes firmy nie odbiera już moich telefonów. Jesteśmy bezsilni i bardzo zaniepokojeni.
Wykonawcą robót jest firma Pama z Zamościa. Wczoraj dzwoniliśmy na telefon stacjonarny oraz komórkowy, ale nikt nie odebrał.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!