czwartek, 20 lipca 2017 r.

Lublin

Rodzice bronią puławskiego hostelu

Dodano: 28 stycznia 2002, 15:56

Opiekunowie i rodzice dzieci korzystających z pomocy Ogniska Wychowawczego w Puławach nie mogą pogodzić się z zawieszeniem od 1 stycznia całodobowej działalności hosteliku przy tej placówce. Decyzję uniemożliwiającą przebywanie wychowanków w placówce w godzinach nocnych podjął niedawno Zarząd Powiatu Puławskiego.
W puławskim Ognisku Wychowawczym przebywa około pięćdziesięcioro dzieci. Większość rodzin tych dzieci znajduje się w rozmaitych kryzysach życiowych: bezrobocie, długotrwała choroba czy bieda. Rodzice i opiekunowie obawiają się, że skrócenie czasu działania jest to początek końca tej placówki. – Nie jestem młody i nie mam już sił i możliwości by zapewnić wnukom odpowiednią opiekę. Ja pracuję na zmiany, żona natomiast ze względu na stan zdrowia musi często przebywać w szpitalu – mówi dziadek opiekujący się dwójką dzieci.
Jedna z matek samotnie wychowujących dziecko jest chora psychicznie. Po zażyciu leków nie zdaje sobie sprawy co dzieje się z jej dzieckiem. – Często się zdarza, że konkubent wszczyna burdy, wtedy troje młodszych dzieci mogę spokojnie oddać pod opiekę pracowników ogniska. Wiem, że tam zawsze znajdą spokój i pomoc w odrabianiu lekcji – twierdzi matka siedmiorga dzieci.
Jeden z najdrastycznych przypadków dotyczy mężczyzny, który zabił swoją żonę i teraz odsiaduje wyrok. Dziecko musiało trafić do ogniska. Jeśli działalność ogniska zostanie skrócona, czeka je dom dziecka. Pracownicy zgodnie przyznają, że ich wychowankowie nigdy nie zechcą tam pójść. – One zrobią wszystko, by tylko tam nie trafić – argumentuje jedna z wychowawczyń.
Dziś na temat dalszych losów Ogniska Wychowawczego będzie dyskutował Zarządu Powiatu Puławskiego. W czwartek w tej sprawie z wojewodą lubelskim będzie rozmawiał członek zarządu powiatu Marian Gawrylak. Z wyliczeń dyrektorki placówki Wandy Meler-Mejnartowicz wynika, że na całodobowe utrzymanie hoteliku w ciągu roku potrzeba 40 tys. zł.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!