niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Rodzice chcą rekordowego odszkodowania od ubezpieczalni

Dodano: 9 czerwca 2009, 20:36

Blisko 600 tys. zł odszkodowania domagają się od towarzystwa ubezpieczeniowego rodzice dzieci ciężko rannych w wypadku w Zofiówce. Pierwsza rozprawa w połowie lipca.

- Stało się, jak się stało, dzieci swoje przecierpiały - mówi matka trójki rodzeństwa. - Jakieś odszkodowanie im się należy.

W czwartek miną dokładnie dwa lata od wypadku. 11 czerwca 2007 roku Mateusz, Milena i Marlena szli poboczem drogi na przystanek, gdzie stał szkolny autobus. Tadeusz N., kierowca oldsmobila, wyprzedzał w tym czasie samochody, które zwolniły przed skrzyżowaniem. Jego pojazd najpierw zderzył się z tico. Potem odbił się i uderzył w uczniów. Nieprzytomne dzieci trafiły do szpitala. Miały połamane nogi i obrażenia wewnętrzne.

Ubezpieczyciel, u którego Tadeusz N. miał wykupione OC, każdemu z nich wypłacił już po 20 tys. zł. Ale rodzice rodzeństwa uznali, że to stanowczo za mało. Skierowali sprawę do sądu. Chcą zasądzenia na rzecz najbardziej poszkodowanego z dzieci 230 tys. zł i po 180 tys. zł na dwoje pozostałych.

- Nie chcemy tych pieniędzy dla siebie - tłumaczy matka. - Będą potrzebne na rehabilitację i operacje plastyczne usunięcia blizn. Dziś dzieci chodzą do szkoły, starają się normalnie żyć i zapomnieć o wypadku. Niedługo czeka je kolejny wyjazd do sanatorium.

Tymczasem przed kilkoma tygodniami Tadeusz N. usłyszał wyrok - trzy lata więzienia. Tak surowe kary dostają kierowcy, którzy powodują wypadki po pijanemu. On był trzeźwy, gdy uderzył w uczniów, ale - jak podkreślił sąd - na drodze zachował się wyjątkowo nieodpowiedzialnie.

- Wykonał bardzo niebezpieczny manewr, tylko lekarzom i opatrzności boskiej należy zawdzięczać, że wypadek nie skończył się śmiercią - uzasadnił wyrok sędzia Wojciech Smoluchowski.

Sąd nakazał kierowcy zapłacić po 10 tys. zł każdemu z trójki rannych dzieci. Zabrał mu też prawo jazdy na 7 lat. Wyrok nie jest prawomocny. Tadeusz N. odwołał się. Proces wkrótce.

Rekordowe odszkodowanie za wypadek drogowy

Pół miliona złotych odszkodowania - taką rekordową kwotę wyprocesowała od ubezpieczyciela kobieta, która przed pięcioma laty została ranna w wypadku drogowym na ul. Głębokiej w Lublinie.

Poszkodowana nie jest zdolna do samodzielnego życia. Ubezpieczyciel wypłacił jej początkowo 140 tys. zł. Niedawno Sąd Okręgowy w Zamościu podwyższył wysokość odszkodowania o kolejne 360 tys. zł.
Czytaj więcej o:
~gość~
olo
Gość
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~gość~
~gość~ (10 czerwca 2009 o 16:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~madzia~ napisał:
rozumie ta matke ja tez niewiem co bym zrobiła ale ten pan jest winny ale trzeba tez patrzec ze on tez ma serce a moze jest biedny tez ma rodzine skad takie pieniadze .niewiem czy ta mama by była zadowolona jak by jej maz tak samo zrobił ludzie dobrze ze dzieciaki zyja ze wracaja do zdrowia ale to tak juz jest ze pienjadze w głowie przewracaja odszkodowanie nalezy sie ale nie kazdego stac nie wolno tak robic ze a jak najwiecej bo jego wina mysle ze ze poczatki były trudne dla tej kobiety ale po 2 latach było a czemu nie zawsze mozna wiecej bo jego wina .to jest zachłanosc zawsze mało dosc do porozumienia zeby dzieci nie były poszkodowane i zeby ten pan tez z rodzina nie zeszed na dno przykre wogule niewiem po co juz w gazecie sie pokazywac zeby wszyscy wiedzieli to jest tylko pani sprawa i tego pana


Co to za bełkot? Słyszałaś dziecko drogie o znakach interpunkcyjnych? Bo ortografia to już dla ciebie chyba zbyt duże wyzwanie...
Rozwiń
olo
olo (10 czerwca 2009 o 16:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czy ta kasa to nie sponsoring ich budowy?
Rozwiń
Gość
Gość (10 czerwca 2009 o 13:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wydaje mi się, że kwoty trochę nierealna. Nie żyjemy w USA i odszkodowania nie są zasądzane w bardzo dużych kwotach.
Takie zadośćuczynienia zasądza się w bardzo poważnych przypadkach. Oczywiście nie twierdzę, że dzieciakom nic się nie stało, ale raczej to nie ten "kaliber" szkody.
Rozwiń
~Mała~
~Mała~ (10 czerwca 2009 o 12:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mam nadzieję ,że wygrają. Rodzice powinni jeszcze wystąpić z powództwa cywilnego o drugie tyle. Może na tym przykładzie ( szkoda tylko bólu , cierpienia i urazu psychicznego tych dzieciaczków ) - kolejny "wariat" za kółkiem się zastanowi zanim wykona jakikolwiek manewr myśląc , iż jest Bogiem....
Dużo zdrówka dla dzieciaczków.
Rozwiń
dorka74
dorka74 (10 czerwca 2009 o 11:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
po pierwsze sprawca wypadku nie wypłaci tego odszkodowania ze swoich pieniędzy zrobi to firma w której miał wykupioną polisę na samochód po drugie gazeta publikuje zdjęcia bez zgody zainteresowanych bo ma takie prawo po trzecie napewno żadna osoba nie chciałaby przeżyć tego co ta rodzina i te dzieci czy ktoś chciałby żeby jego dziecko miało blizny jak po oparzeniu na twarzy rękach czy nogach czy ktoś się zastanowił nad tym Ze ten wypadek zaważył na całym ich życiu a pan dziennikarz musiał przykuć uwagę oszałamiającym nagłówkiem bo przecież za to bierze pieniadze to jego praca...to jest odszkodowanie za trzy osoby a nie za jedną nie dzielcie skóry na niedźwiedziu bo nie wiadomo ile zasądzi sąd założe się że każdy z was wystąpiłby o odszkodowanie po wypadku bo ono się należy każdej poszkodowanej osobie
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!