środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Rodzicom wstęp wzbroniony. Rezerwat Dzikich Dzieci

Dodano: 2 sierpnia 2017, 13:31

fot. Maciej Kaczanowski
fot. Maciej Kaczanowski

– Poczujcie się jak byście znowu mieli 10 lat – usłyszeli młodzi ludzie jak tylko weszli na teren Rezerwatu Dzikich Dzieci. Ktoś zrobił dom z europalet, ktoś inny wygodne miejsce do siedzenia. To był pierwszy dzień szkolenia na profesjonalnego play workera na pierwszym polskim adventure playground. Takie miejsce właśnie powstaje w Lublinie

16 osób: nauczyciele, animatorzy kultury, aktorzy, architekci, studenci .W świat adventure playground, czyli przestrzeni nieskrępowanej zabawy, wprowadza ich Max Mueller.

– Najtrudniejsze dla play workera jest to, by nie robić nic – tłumaczy Mueller. – Dorosły jest tutaj tylko po to, by podać narzędzia czy wodę. Pomóc, ale nie wyręczać.

By przedstawić to bardziej obrazowo, rolę dziecka i dorosłego porównuje do teatru. – Dziecko stoi na scenie, ale rodzic jest za kulisami.

Mueller przyjechał z Londynu. Tematem adventure playground zajmuje się od 27 lat, obecnie w Stowarzyszeniu London Play. W Lublinie pomaga stworzyć pierwsze takie miejsce w Polsce.
Rezerwat Dzikich Dzieci powstaje na Rusałce, na działce należącej do kościoła. Wejść tu można od ulicy Dolnej Panny Marii.

Wkrótce na ulicy pojawi się drogowskaz i znaki mówiące o wzmożonym ruchu pieszym. Bo każdy, kto pamięta swoje zabawy (w piwnicach, garażach, jakiejś niedokończonej budowie) będzie pewnie chciał pokazać ten zapomniany dziś świat swoim dzieciom.

– Tu dzieci same decydują co chcą robić – tłumaczy Dominika Krzyżanowska-Gorzkiewicz. – Dostają materiały, z których mogą tworzyć domki, ślizgawki, co tylko chcą. Mogą konstruować, burzyć i budować od nowa. Dajemy im przestrzeń do nieskrępowanej zabawy i kreacji. Ale nie dajemy gotowych rozwiązań.

Do dyspozycji mają wszystko, co znajdą na terenie „ścisłego rezerwatu”. Czyli: opony, europalety, stare spadochrony, plastikowe rury. Jest też hipermarketowy wózek na zakupy, kanka na mleko, klatka na króliki i dziurawa łódka. W kiosku, w który przez lata piekły się kurczaki z rożna, będzie punkt informacyjny, a w pomalowanym w graffiti autobusie schronienie przed burzą i deszczem.

Rezerwat będzie działał codziennie od 6 do 27 sierpnia w godz. 10-18 Nie ma żadnych opłat, rezerwacji, ani wcześniejszych zapisów. Wystarczy przyjść.

Starsze dzieci (7-15 lat) będą się bawić w „ścisłym rezerwacie” pod czujnym okiem play workerów, młodsze w Kuchni Błotnej (która wcześniej działała pod Centrum Kultury). Rodzice mogą poczekać w „strefie buforowej”.

Więcej o Rezerwacie Dzikich Dzieci w piątkowym Magazynie.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!