środa, 22 listopada 2017 r.

Lublin

Rodzina zastępcza biła i głodziła dzieci? "Kazali mi wypalić całą paczkę papierosów"


fot. Agnieszka Kasperska<br />
fot. Agnieszka Kasperska

Bili dzieci pasem i kijem, poniżali je, odmawiali jedzenia – tak Zbigniewa i Monikę Z. opisują śledczy. Proces małżeństwa ruszy na początku grudnia.

53-letni murarz oraz jego żona, 47-letnia ekonomistka, mieszkają w lubelskim osiedlu Szerokie. Od kwietnia 2012 r. para była rodziną zastępczą dla dwóch braci: Rafała i Mateusza. Na początku wszystko wskazywało na to, że Zbigniew i Monika Z. dobrze wywiązują się z powierzonego im zadania.

Zawiadomienie o niedopuszczalnym zachowaniu pary wpłynęło do lubelskiego Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w październiku ub.r. Rozpoczęła się kontrola, której skutkiem było powiadomienie prokuratury i sporządzenie aktu oskarżenia przeciwko małżonkom.

Przesłuchiwany w obecności psychologa jeden z braci zeznał, że „ciocia” na niego krzyczała, a „wujek” bił pasem. To nie wszystko. 53-latek miał też regularnie szarpać, popychać i poniżać dzieci oraz odmawiać im posiłków. Zabraniał im również zabawy i zmuszał do pracy. Jego żona zaś biła chłopców kijem, szarpała za uszy, włosy i odmawiała jedzenia. Kiedy opiekunowie dowiedzieli się, że jeden z chłopców palił papierosa, kazali mu wypalić całą paczkę.

– Jak kończyłem jednego, wkładali mi do ust następnego aż zrobiło mi się niedobrze – zeznał w śledztwie Rafał.

Małżonkowie utrzymują, że nigdy nie stosowali kar fizycznych. Monika Z. zapewnia, że karała chłopców tylko zakazem oglądania telewizji i korzystania z internetu.

Proces Moniki i Zbigniewa Z. miał ruszyć 27 października. Kurator opiekujący się braćmi, nad których małżonkowie mieli się znęcać, wystąpił jednak o zostanie oskarżycielem posiłkowym w tej sprawie.

Ponieważ wczoraj był chory sprawę odroczono do 1 grudnia. Tego dnia wysłuchani zostaną świadkowie oskarżenia. Trzy dni później przed sądem stawią się świadkowie obrony. Pełnomocnik rodziny zastępczej wystąpił o przesłuchanie kilkunastu osób, które mają zaświadczyć o tym, jak bardzo Z. zaangażowani byli w proces wychowawczy powierzonych im chłopców.

Małżonkom grozi do 5 lat więzienia.

Czytaj więcej o:
Anka
Anka
Gość
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Anka
Anka (11 listopada 2015 o 00:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przepraszam mam popsuty telefon mialo byc PEDIATRA
Rozwiń
Anka
Anka (11 listopada 2015 o 00:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To ze jedni sie nie sprawdzili w tej roli, to nie znaczy ze nie ma kochanych rodzin zastepczych.
I drazni mnie to mowienie o pieniadzach. Nauczyciel arabia wiecej. Pani opiekunka w domu dziecka tez.Logopeda pracuje 1 na 1 i tez zarabia. Pefiatea pracuje i tez zarabia.
Aby matka zastepcza mogla zadbac o dziecko na wizyty u specjalistow tez musi miec pieniadze.
Nie mowieo tych konkretnie ludziach bo tu krzywda wielka ale o tym ze rodziny zastepcze nie istnieja tylko dla pieniedzy. Pzdr
Rozwiń
Gość
Gość (29 października 2015 o 20:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zamiast pomoc rodzicom ,w nie których sytuacjach zabierają dzieci do takich potworów ,to ma być pomoc ,dziś byle kto na to wygląda może zostać rodziną zastępczą nikt tego nie sprawdza ,i to ma być dobro dla dzieci wątpię ,dzieci przechodzą piekło ,wstrętne to bym im życzyła by byli tak samo potraktowani jak te biedne dzieci , zimne nie czułe osoby chciały dorobić sobie na dzieciach ŻAL
Rozwiń
Gość
Gość (28 października 2015 o 14:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niedługo to się skończy i takie rodziny będą nie potrzebne bo kto odda dzieciaka jak dostanie po 500 złoty
Rozwiń
Gość
Gość (28 października 2015 o 14:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co wy tu piszecie ludzie? Skoro to była rodzina zastępcza, oznacza to, że dzieci miały ciężką przeszłość. Wszyscy skupiacie się tylko na papierosach? a to, że brali duże pieniądze na dzieci i nie dawali im jeść, bili i poniżali uważacie za normalne? Zdajecie sobie sprawę jakie to może mieć skutki na przyszłość, na dorosłe życie tych dzieci? Nie?? W taki razie może swoje durnowate i oparte na "doświadczeniu" palaczy komentarze zostawcie dla siebie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!