sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Rodzinnie złupili bank

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 sierpnia 2006, 18:37

Aneta F.-K. część pieniędzy wyprowadzanych z banku lokowała na kontach należących do jej rodziny - twierdzi prokurator. Wczoraj postawił ojcu kobiety zarzut przywłaszczenia co najmniej 600 tys. zł, a jej mężowi - 45 tys. zł.

57-letni Czesław F. i 32-letni Tomasz K. trafili za kratki z domu w Świdniku w czwartek wieczorem. Najpierw nie chcieli wyjść z policjantami. Poskutkowała dopiero groźba użycia siły.
Dowody na to, że Aneta F.-K. przelewała pieniądze swych bankowych klientów na rodzinne konta prokuratura zdobyła dzięki analizie dokumentów zabezpieczonych w Banku BPH. - Pieniądze z kont pobierali zarówno ich właściciele, jak i osoby przez nie upoważnione - mówi Andrzej Jeżyński z prokuratury apelacyjnej w Lublinie. - Przeznaczali je na własne potrzeby.

Oprócz konta męża i ojca było jeszcze trzecie. Na nie także wpływały pieniądze z banku. Z naszych informacji wynika, że należało do matki Anety F-K. Kobieta nie została zatrzymana, bo musi się opiekować siedmioletnią wnuczką. Ale zarzutów podobnych do tych, jakie mają ojciec i mąż kobiety, nie uniknie.
Z Tomaszem K., mężem Anety F.-K, rozmawialiśmy niedługo po jej aresztowaniu. Przekonywał, że nie wiedział, co jego żona robiła w pracy. - Nie rozmawialiśmy o jej sprawach zawodowych - twierdził. - Była skryta, nie było po niej widać kłopotów. To, co się stało to dla mnie szok. Przecież nie żyliśmy ponad stan, mamy dom, który spłacamy.

Mężczyzna twierdził też, że nic nie wie o pieniądzach, które zniknęły z kont klientów, których obsługiwała jego żona. - Mam nadzieję, że te pieniądze gdzieś się znajdą. To są niewyobrażalne kwoty - mówił.
Aneta F.-K. pracowała w oddziale Banku BPH przy ul. Królewskiej w Lublinie. Doradzała najzamożniejszym klientom. Została aresztowana na początku sierpnia. Do banku zgłosiło się 40 osób, które twierdziły, że na ich kontach brakuje 18 mln zł.
Co się stało ze wszystkimi pieniędzmi - nie wiadomo. Część z nich była tylko wirtualna, bo Aneta F.-K. wykazywała przed klientami fikcyjne zyski wynikające z przeprowadzonych przez nią inwestycji finansowych. Dzięki temu dostawała wysokie nagrody od swego kierownictwa.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!