wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Rowerem pod prąd na czterech ulicach w centrum Lublina. Jest zgoda, ale warunkowo

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 listopada 2014, 10:30
Autor: Dominik Smaga

- Na jazdę rowerem pod prąd policja zgodziła się tylko warunkowo i zastrzegła, że może cofnąć swoją pozytywną opinię - przyznają miejscy urzędnicy. Właśnie dlatego ruch rowerowy na czterech ulicach w rejonie ul. Narutowicza będzie zorganizowany inaczej, niż pierwotnie planowano.

O umożliwienie jazdy rowerem pod prąd zabiegało u miejskich urzędników Porozumienie Rowerowe. Ostatecznie Ratusz postanowił pójść im na rękę i 9 października zapowiedział, że do końca miesiąca taki ruch zostanie dopuszczony na czterech ulicach: Konopnickiej, Orlej, Wschodniej i Środkowej. Przy tych ulicach zapowiedziano montaż tabliczek „nie dotyczy rowerów” pod znakami „zakaz wjazdu” i „droga jednokierunkowa”.

Część oznakowania przy wspomnianych ulicach już się pojawiła, część montowana była wczoraj. Ruch będzie jednak zorganizowany inaczej, niż planowano, bo swoje zastrzeżenia zgłosiła policja. Ostatecznie nie skończy się na tabliczkach. Na jezdniach mają być wymalowane pasy do jazdy rowerem pod prąd. Powinny być gotowe do końca tygodnia.

- Policja zgodziła się tylko na kontrapasy i to jedynie warunkowo. Decyzja zapadła kilka dni temu - przyznaje Joanna Bobowska z Urzędu Miasta. - Jeśli na tych ulicach będą mieć miejsce kolizje lub inne sytuacje niebezpieczne, wtedy pozytywna opinia zostanie cofnięta - dodaje Bobowska.
Malowanie pasów na jezdni będzie skutkować ograniczeniem liczby miejsc parkingowych. - Ale nie ubędzie ich dużo, tylko pięć - mówi Bobowska.
Nowa organizacja ruchu umożliwi rowerzystom przejazd ul. Wschodnią od Narutowicza w dół, ul. Środkową od dołu w kierunku ul. Narutowicza, ul. Konopnicką od Narutowicza do Chopina. Projekt zakładał również ruch przez Orlą od Konopnickiej do Okopowej, ale miasto się z tego wycofało i... znaki zostaną tu zdemontowane.

W przyszłym roku może się zwiększyć liczba dróg, po których rowerem będzie można jeździć pod prąd. Przewiduje to jeden z projektów, które wygrały w głosowaniu nad budżetem obywatelskim. Jego autorzy chcą wprowadzenia kontraruchu na ok. 60 ulicach jednokierunkowych, m.in. Strażackiej, Ochotniczej, Zielonej, Jasnej, Obrońców Pokoju, Wallenroda, Grażyny, czy też Przyjaźni. Pomysłodawcy powołują się na przykład Gdańska, gdzie kontraruch dopuszczony jest na 127 ulicach i przez pięć lat w związku z taką organizacją ruchu doszło tylko do jednego wypadku z udziałem rowerzysty.
  Edytuj ten wpis
Jon
pierdzik
Laweta
(23) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Jon
Jon (6 listopada 2014 o 22:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A kierowcy to też zachowuja się jak krowy, jak szersza ulica to jeżdza środkiem albo z prawej zostawiaja tyle miejsca że drugie auto się zmiesci. Ale jak z przeciwka by jechało i chciało wyprzedzić rower to już przeciez miejsca nie będzie.

Zobacz jak stoją w korku na Północnej., tak samo jeździli na Turystycznej jak nie było pasów dla rowerów. I tak samo jezdzą na Głębokiej. To że przed Akademicką się ustawiają w dwóch kolejkach to rozumiem ale przed tymi światłami dla pieszych to poco na lewo i na prawo ?

Możesz napisać to jeszcze raz po polsku ?

Rozwiń
pierdzik
pierdzik (6 listopada 2014 o 12:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Człowieku, zatrzymałeś się 20 lat temu.
Polska idzie do Zachodu, nie do Wschodu.
W Krakowie jest mnóstwo ulic ze znaczkami "nie dotyczy rowerów", pojedź i zobacz. W Warszawie tysiące rowerzystów jeżdzą, maja miliony wypożyczeń rowerów miejskich. Polska się zmienia i Ty tego nie powstrzymasz.
Jak chcesz to dalej stój w korkach.
Tylko jak smrodzisz i konsekwentnie niszczysz ten świat to płać coraz więcej za paliwo, podatków od auta itd.

Ha ha ha. Kompleksy ludzi w Lublinie nie ustępują. Dążyć do zachodu, nie ważne że na opak.
Rozwiń
Laweta
Laweta (6 listopada 2014 o 09:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Przepisy zabraniają wjazdu za znak "Zakaz wjazdu" wszystkim pojazdom oprócz uprzywilejowanych. Jak będzie wypadek to i tak winnym będzie rowerzysta b jechał pod prąd. Tabliczka tu niczego nie zmienia.

Nieprawda!. Rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych z dnia 31 lipca 2002 r.

"§ 17. 1. Znak B-2 „zakaz wjazdu” oznacza zakaz wjazdu pojazdów na drogę lub jezdnię od strony jego umieszczenia; zakaz dotyczy również kolumn pieszych oraz jeźdźców i poganiaczy.
2. Umieszczona pod znakiem B-2 tabliczka T-22 wskazuje, że znak nie dotyczy rowerów jednośladowych wjeżdżajàcych na wyznaczony na jezdni pas ruchu dla rowerów."

Rozwiń
Robert
Robert (6 listopada 2014 o 02:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Polska to nie Holandia, nie ten klimat i nie ta kultura. to tak jak by żulowi śpiącemu na przystanku włożyć kwiatek za ucho. Chcemy dbać o szczególiki na poziomie holenderskim jakieś kontr pasy, pierdoły a zwykłej kultury nie ma. Żula najpierw trzeba wytrzeźwieć umyć ogolić i przebrać.  Wtedy można go upiększać. drodzy rowerzyści zmieńcie klimat w Polsce nauczcie rowerzystów poprawnej jazdy, kultury i szacunku (heh...) to wtedy będzie można ulepszać infrastrukturę żeby zaspokoić zaistniałe potrzeby rowerzystów. W tej chwili wciskacie tego kwiatka żulowi i mówicie że to Jean Paul Belmondo. garsta zniewieściałych pedałów w getrach z porozumienia rowerowego myślą o sobie że są głosem narodu. Wielką krzywdę robicie nam prawdziwym rowerzystom, którzy chcą jeździć a nie zaspokajać własne kompleksy kosztem innych, Porozumienie rowerowe psuje wizerunek rowerzysty w lublinie. mało kto już nas lubli.

Człowieku, zatrzymałeś się 20 lat temu.

Polska idzie do Zachodu, nie do Wschodu.

W Krakowie jest mnóstwo ulic ze znaczkami "nie dotyczy rowerów", pojedź i zobacz. W Warszawie tysiące rowerzystów jeżdzą, maja miliony wypożyczeń rowerów miejskich. Polska się zmienia i Ty tego nie powstrzymasz.

Jak chcesz to dalej stój w korkach.

Tylko jak smrodzisz i konsekwentnie niszczysz ten świat to płać coraz więcej za paliwo, podatków od auta itd.

Rozwiń
rowerzystka
rowerzystka (6 listopada 2014 o 00:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Logiczne, że na początku mogą być kolizje i niebezpieczne sytuacje, bo kierowcy muszą się przyzwyczaić do nowej organizacji ruchu. Nie można brać tego jako argument przeciw. Nie oszukujmy się, są to ulice o małym natężeniu ruchu, więc rowerzysta jadący tamtędy nie będzie powodował ogromnego i stałego zagrożenia, a jazda pod prąd to dobra decyzja, ułatwiająca rowerzystom życie, zwłaszcza że planuje się rozszerzyć LRM. Do ulic z kontraruchem rowerowym dodałabym jeszcze Peowiaków. Często użytkowana i bardzo potrzebna droga (na skróty do stacji LRM na pl.Wolności).

Przepisy zabraniają wjazdu za znak "Zakaz wjazdu" wszystkim pojazdom oprócz uprzywilejowanych. Jak będzie wypadek to i tak winnym będzie rowerzysta b jechał pod prąd. Tabliczka tu niczego nie zmienia.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (23)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!