piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Rowerzysta na kacu nie wybronił sąsiada

Dodano: 27 kwietnia 2007, 13:58

Nie pomogło wezwanie sąsiada, który miał złożyć przełomowe zeznania. Roman Szot, były już zastępca dyrektora WORD w Lublinie, został dziś skazany za jazdę po pijanemu.

Szot dostał półtora roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata. Przez cztery lata nie może też prowadzić samochodów.

Szot został przyłapany na jeździe po pijanemu, w piątkowe przedpołudnie 30 marca. Jeden z kierowców zauważył, że jedzie wężykiem VW passatem. Zadzwonił po policję i pojechał na nim. Passat zatrzymał się pod blokiem. Gdy na miejsce przyjechała policja Szot nadal siedział w samochodzie. Miał trzy promile alkoholu.

Na procesie Szot twierdził, że jest niewinny. Bronił się, że trzeźwy podjechał autem pod swój blok. Wysiał, poszedł do sklepu po butelkę wódki, którą opróżnił ją w śmietniku. Tłumaczył, że żona nie pozwala mu pić w domu. Wsiadł do samochodu i wtedy nadjechała policja.

Oskarżony wzywał świadków, którzy widzieli go 30 marca rano. Pracownik stacji benzynowej i właściciel firmy twierdzili, że nie wyczuwali od niego alkoholu. Przełomowe zeznania miał złożyć sąsiad Szota, z tej samej klatki schodowej. Okazał się nim Marek G., urzędnik lubelskiego Urzędu Miasta, który sam miał w przeszłości podobne kłopoty z prawem.

- Byłem "wczorajszy” i jechałem rowerem - przyznał przed sądem. - Zostałem skazany za jazdę po pijanemu. Teraz jestem na wypowiedzeniu i szukam pracy.

Sąsiad Szota twierdził, że widział, jak były dyrektor podjechał samochodem na parking. Potem poszedł w kierunku sklepów i po kilkunastu minutach wrócił do auta. Marek G. nie potrafił jednak powiedzieć kiedy to było. - Może w środę albo w czwartek, mogło też to być w jakiś piątek - zeznawał. - A może widziałem sąsiada w zupełnie inny dzień niż zatrzymała go policja - przyznał w końcu.

Szot domagał się uniewinnienia. Prokurator chciał roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata i czteroletniego zakazu prowadzenia pojazdów. Sąd orzekł częściowo surowszą karę pozbawienia wolności - półtora roku w zawieszeniu na cztery lata.

Szot po wyjściu z sali rozpraw nie umiał jeszcze powiedzieć czy będzie się odwoływał. Kilka dni po wpadce na jeździe po pijanemu został odwołany ze stanowiska zastępcy dyr. WORD.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!