sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Rowerzystka wpadła pod samochód na al. Solidarności

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 czerwca 2010, 19:25
Autor: (pab, łm)

Kobieta jadąca na rowerze została potrącona przez samochód na al. Solidarności w pobliżu skrzyżowania z Sikorskiego.

Do wypadku doszło przed godz. 18 w okolicach restauracji McDonalds. Kobieta po potrąceniu przez samochód osobowy opel astra została przewieziona do szpitala.

- Ze wstępnych informacji wynika, że rowerzystka nie przeprowadzała roweru, lecz przejeżdżała przez przejście dla pieszych - informują policjanci.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Marek_
fff
Gość
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Marek_
Marek_ (18 czerwca 2010 o 16:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
fff napisał:
Chyba się kolega nie odniósł do tego posta co trzeba, bo obie wypowiedzi są na ten sam temat :/


Masz rację . Nie ta odpowiedź zacytowana, a pisząc tą cześć o kodeksie karnym źle już ten cytat przeczytałem, ale ze względu na godzinę o której to pisałem proszę o wybaczenie .


Nie mówię jednak, że jest to wina tej kobiety przynajmniej nie tylko ona zawiniła. Chodzi mi o to, że rowerzyści nie powinni przejeżdżać przez przejście dla pieszych, bo jest to niebezpieczne.

W tamtym miejscy faktycznie jest ciężko przejść a kładka powinna być zbudowana dawno temu, ale przecież nasi radni mają "ważniejsze" sprawy.
Rozwiń
fff
fff (18 czerwca 2010 o 16:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Marek_ napisał:
1. Rower wjeżdżając bez zatrzymania na przejście dla pieszych stwarza niebezpieczeństwo ponieważ wjeżdża szybciej niż pieszy wchodzi na przejście. Kierowca może go nie zauważyć ponieważ obserwuje jedynie pobocze drogi a nie patrzy czy jadący 3-4 metry od przejścia rower będzie na niego wjeżdżał(A przecież w tym momencie nie wie co zrobi rowerzysta). Pamiętaj, że samochód potrzebuje zacząć hamować o wiele wcześniej, a w przypadku al. Solidarności droga hamowania to jakieś 100 metrów, a nie będzie hamował za każdym razem jak zobaczy rower w odległości 10 metrów od przejścia. Rowerzyści natomiast mają poczucie, że zdążą(przecież są szybcy jak wiatr). Podobnie zagrożenie stwarzają ludzie którzy wbiegają na przejście.

2. Rowerzysta który zatrzymał się na przejściu będzie miał wolniejszy "start" od pieszego. Poza tym co gorsze będzie przyspieszał(rozpędzał się) w czasie przejazdy przez przejście(a w połowie przejścia może przestać przyspieszać). Utrudnia to przewidzenie kierowcy, w którym miejscu przejścia będzie się znajdował rowerzysta gdy samochód będzie przez nie przejeżdżał(czy rowerzysta w tym czasie przejedzie, czy może będzie dopiero w połowie). Wystarczy, że uzna, że rowerzysta będzie się rozpędzał szybciej niż w rzeczywistości i katastrofa gotowa.

3. To ostatni ale najważniejszy punkt dlaczego przez przejścia dla pieszych nie przejeżdża się rowerem. Powodem tego zakazu jest to, że stwarza to spore zagrożenie dla pieszych znajdujących się na przejściu. Byłem świadkiem kilku wypadków w których rowerzysta zdeżył się z przechodniem ponieważ wyprzedzał kogoś innego. Rower jedzie szybciej niż chodzą ludzie przez co przejeżdżając rowerzysta wykonuje slalom pomiędzy przechodniami co oczywiście jest niebezpieczne. (Często ludzie idą zbyt wolno by jazda za nimi była w ogóle możliwa) W teorii na chodniku jest podobne zagrożenie, ale zwykle natężenie jest mniejsze niż na przejściu, a ludzi łatwiej wyminąć. (Osobiście jestem za pozwoleniem, bo obecnie to prawnie zakazane, jazdy po chodniku rowerem pod warunkiem, że na chodniku nie znajduje się dużo osób, a rowerzysta nie będzie przekraczał 20km/h)

4. Czy naprawdę tak ciężko jest zsiąść z roweru i przeprowadzić go przez przejście?

Ps. Jak proponujesz innym nauki prawa o ruchu drogowym to wiedz wpierw, że jazda rowerem po chodniku(z pewnymi wyjątkami, w przypadku al. Solidarności chyba jazda rowerów jest dozwolona ponieważ jak się nie mylę ograniczenie prędkości na niej jest do 70km/h) i przejściu dla pieszych jest zakazana. O ile ten pierwszy to martwy i bezsensowny przepis, ten drugi jest jak dla mnie całkiem sensowny i uzasadniony.



Chyba się kolega nie odniósł do tego posta co trzeba, bo obie wypowiedzi są na ten sam temat :/
Rozwiń
Gość
Gość (18 czerwca 2010 o 14:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
deb*** na rowerze napisał:
Najwięcej jest deb***i w samochodach, ale od nich nie można wymagać myślenie, jedynka i jadę a kto mi nie zjedzie to przejadę....

Dokładnie tak.Zapomniałeś dodać,że nawet jak cię rozjadę na pasach dla pieszych,a Ty swoją osobą jadącą na roweku uszkodzisz mi samochód to z własnej kieszeni zapłacisz mi za naprawę,bo OC oczywiście nie płacisz.Do miłego zobaczenia.
Rozwiń
Lubelak
Lubelak (18 czerwca 2010 o 12:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kurcze, to jakieś żniwa rowerzystów były wczoraj na Solidarności??? Mnie tylko wkurza że w takich ruchliwych i zakorkowanych miejscach nie ma w szczycie policji która by poprostowała mniemania niektórych kierowców i nie tylko na temat zachowania na drodze - opieprzyli co niektórych że w korytarzach w korkach nie warto grzać, nie blokuje się przejść dla pieszych, skrzyżowań i wyjazdów itd. Zero prewencji, lepiej tylko kolejne suszarki kupować.
Raz, tylko raz widziałem i słyszałem jak jakiejś dziewczynie przejeżdżającej rowerem przez przejście dla pieszych na dole Kompozytorów Polskich (przed rondem z Solidarności) policjant z radiowozu wyjeżdżającego z Północnej zwrócił przez nagłośnienie (sic!!!) uwagę, że nie przejeżdża się przez przejścia rowerem. O takie zachowanie policji mi chodzi. Tej dziewczynie zrobili niezły obciach, nieźle musiała się poczuć jak wszyscy w okolicy zwrócili na nią uwagę....
Rozwiń
debil na rowerze
debil na rowerze (18 czerwca 2010 o 09:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
deb***e na rowerach nie rozumieją,że przejście jest dla pieszych,jak sama nazwa wskazuje.
Znajomość zasad ruchu drogowego to inna sprawa.Ale czego wymagać od człowieka(chyba),który uważa,że jadąc na rowerze jest PIESZYM........

Najwięcej jest deb***i w samochodach, ale od nich nie można wymagać myślenie, jedynka i jadę a kto mi nie zjedzie to przejadę....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!