niedziela, 19 listopada 2017 r.

Lublin

Rozkochiwał i okradał kobiety, wpadł w ich pułapkę. "Tulipan" przed sądem (zdjęcia)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 lutego 2015, 15:15
Autor: jsz

Uwodził, okłamywał, a potem okradał. Tak miał działać lubelski "Tulipan". Bartłomiej M. wpadł w pułapkę zastawioną przez swoje ofiary. Dzisiaj zasiadł na ławie oskarżonych.

O "Tulipanie" pisaliśmy dzisiaj rano.

28-latek odpowie za oszukiwanie czterech kobiet. Każda z nich na związku z Bartłomiejem M. straciła co najmniej kilka tysięcy złotych i sporo nerwów. Mężczyzna wyszukiwał ofiary na portalach randkowych. Wybierał starsze od siebie kobiety, zwykle po przejściach. Potem wcielał w życie scenariusz z serialowego "Tulipana”. Rozkochiwał w sobie samotne panie, po czym je wykorzystywał.

Proces amanta rozpoczął się w lutym ubiegłego roku. Na pierwszej rozprawie mężczyzna przyznał się do niektórych zarzutów, po czym zapadł się pod ziemię. Wystawiono za nim list gończy. Bartłomiej M. został zatrzymany w sobotę, w jednym z pensjonatów w Nałęczowie. Mężczyzna trafił do lubelskiego aresztu. Posiedzi tam przynajmniej do końca kwietnia.

"Chyba byłam pierwsza"

Dzisiaj wrócił na ławę oskarżonych w Sądzie Rejonowym Lublin-Zachód. Nie miał nic przeciwko obecności dziennikarzy.

Prokuratura wniosła jednak o całkowite utajnienie procesu, ze względu na dobro pokrzywdzonych kobiet. Sędzia Katarzyna Gałus zdecydowała, że ofiary "Tulipana” będą zeznawały za zamkniętymi drzwiami.

Chociaż obecnym procesie Bartłomiej M. odpowiada za oszukanie czterech kobiet, to z ich szacunków wynika, że poszkodowanych mogło być kilkanaście osób. Mężczyzna miał również spotykać się z kolejnymi kilkunastoma paniami, których nie zdążył oszukać.

- Nie wszystkie zgłosiły się na policję - mówi pani Edyta, jedna z poszkodowanych przez Tulipana. - Na początku działał w Lublinie i okolicach. Później spotykał się z kobietami w Bełżycach, czy Turce. Ja byłam chyba jego pierwszą ofiarą. Okłamał mnie i okradł. Potem zgodził się podpisać oświadczenie, w którym do wszystkiego się przyznał.

Z relacji poszkodowanych kobiet wynika, że "Tulipan” nie tracił czasu.

- Będąc ze mną spotykał się też z innymi kobietami - wyjaśnia pani Agnieszka. - Nie wracał do domu na noc. Tłumaczył, że jest detektywem i musi pracować.

Budowlaniec, hydraulik, nauczyciel

Bartłomiej M. podawał się również za budowlańca, hydraulika, pracownika naukowego, czy nauczyciela plastyki. Tak przedstawił się właścicielce pensjonatu z Nałęczowa. Zaproponował kobiecie wspólną inwestycję.

- Kiedy miało dojść do podpisania dokumentów u notariusza to zawsze mdlał, trafiał do szpitala lub dostawał krwotoków…Podejrzewałam, że jest oszustem. Kiedy w pensjonacie ktoś ukradł kartę do dekodera, byłam już pewna - pani Małgorzata, właścicielka ośrodka.

Bartłomiej M. wpadł, bo meldując się w Nałęczowie, jako adres zamieszkania wskazał dom swojej poprzedniej ofiary. Właścicielka pensjonatu sprawdziła to miejsce i dowiedziała się prawdy o "Tulipanie”. Kobiety zwabiły mężczyznę do pensjonatu w Nałęczowie, gdzie przyjechali po niego policjanci.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin sąd prawo tulipan
wypijmy za błędy...
tomy76
Faryzeusz
(24) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

wypijmy za błędy...
wypijmy za błędy... (8 lutego 2015 o 14:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Spadaj oszołomie . Jak stare babsko chce zabawiać się z młodym facetem to niech płaci . Każdy niech mierzy siły na zamiary . Nawet nie chce myśleć jakie to poświęcenie ze strony młodego popychać te próchna . One nie poznawały go na stronach biznesu tylko portalach randkowych i układ był jasny


Zgadzam się z Tobą.Mądre i szanujące się kobiety nie szukają wrażeń na portalach randkowych.Same wchodziły w ten układ,a młody facet wykorzystał okazję.Gdybym była mężczyzną to taki układ tylko za sowitą dopłatą. :)

Rozwiń
tomy76
tomy76 (8 lutego 2015 o 14:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jak to czytam przeraża mnie brak szacunku do poszkodowanych.
Oczywiście my Polacy będziemy bronić oszusta i winić kobiety oszukane przez złodzieja.
Każdy ocenia według siebie.

Spadaj oszołomie . Jak stare babsko chce zabawiać się z młodym facetem to niech płaci . Każdy niech mierzy siły na zamiary . Nawet nie chce myśleć jakie to poświęcenie ze strony młodego popychać te próchna . One nie poznawały go na stronach biznesu tylko portalach randkowych i układ był jasny
Rozwiń
Faryzeusz
Faryzeusz (8 lutego 2015 o 11:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Fajny kolo, nadaje się na Kociorza Nałeczowskiego :D

Rozwiń
zdumiona
zdumiona (7 lutego 2015 o 23:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos


Jak to czytam przeraża mnie brak szacunku do poszkodowanych.

Oczywiście my Polacy będziemy bronić oszusta i winić kobiety oszukane przez złodzieja.

Każdy ocenia według siebie.

Nie bronię oszusta. Dziwię się jak można było się nabrać na jego tanie sztuczki. I dziwię się, że Pana "przeraża brak szacunku do [chyba dla] poszkodowanych. Poszkodowanym można jedynie współczuć serdecznie z powodu ich naiwności, zbyt wysokiej samooceny lub głupoty, ale nie szanować je. Tyle w temacie.

Rozwiń
Gość
Gość (7 lutego 2015 o 19:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nałęczów jest mały wszyscy wiemy o kogo chodzi!!!! won na ukrainę podła zmijo!!!!!!!!nikt cie tu nie chce !!!!!!!!!!!szkoda dzieci

To fakt nie dość że mały to takie obleśne kasie tam mieszkają albo obleśni panowie . Na szczęście tylko możesz sobie popisać i nić więcej .

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (24)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!