wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

Rozmowa z Wiesławem Stecem, byłym rajdowcem, ekspertem motoryzacyjnym

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 września 2005, 19:43
Autor: Paweł Puzio

• Jak się patrzy na jezdnie, to widać, że mimo wysokich cen benzyny kierowcy nie jeżdżą oszczędnie...
- Raczej nie, bo ostro ruszające z miejsca samochody czy wręcz wyścigi od świateł do świateł, nie należą do rzadkości. Taka chwilowa przyjemność sporo kosztuje, bo samochód potrafi wtedy wskoczyć na spalanie rzędu 70-80 litrów na 100 km.
• Od czego powinniśmy zacząć naukę oszczędnej jazdy?
- Od zmiany świadomości. Kierowcy powinny zdać sobie sprawę, że skok adrenaliny sporo kosztuje, a poza tym jest niebezpieczny. Druga sprawa to kultura techniczna. Samochód, jak każde urządzenie, wymaga troskliwej obsługi. To ma kapitalne znacznie w kwestii zużycia paliwa.
• Może pan to rozwinąć?
- Chodzi o to, aby dbać o wszystkie podzespoły. Aby zmniejszyć zużycie paliwa, silnik musi być w 100 proc. sprawny. Filtr powietrza i paliwa muszą być czyste, wymieniane zgodnie z zaleceniami producenta. To samo dotyczy świec zapłonowych. Kolejna rzecz to sprawne hamulce. Ocierające non stop o tarcze klocki czy okładziny trące o bębny to kolejne stracone litry. No i przede wszystkim ciśnienie w oponach, które należy kontrolować raz na dwa tygodnie. Zbyt niskie, to straty paliwa rzędu kilkunastu procent na 100 km.
• Częsty widok na naszych ulicach
to samochody z bagażnikami na dachu.
- Zwiększają opór powietrza, a zatem zużycie paliwa. Jeżeli są nieużywane, to należy je zdemontować. Kierowcy powinni unikać też jazdy z otwartymi na oścież oknami czy wożenia zbędnych przedmiotów, np. małego warsztatu w bagażniku.
• A jak powinno się jeździć, aby auto spaliło jak najmniej?
- Płynnie - to główna zasada. Samochód najlepiej rozgrzewać w ruchu, a nie na biegu jałowym. Jak najszybciej należy wrzucać wyższe biegi, powoli rozpędzając auto. Nie wolno wprowadzać silnika na najwyższe obroty, gwałtownie hamować i przyspieszać. Dojeżdżając do skrzyżowania należy przewidywać zmianę świateł. Gdy z daleka widać zielone, to nie należy naciskać na gaz, bo za chwilę wskoczy czerwone. Niech samochód spokojnie, na jak najwyższym biegu, dojedzie do skrzyżowania. A poza tym trzeba jeździć z rozsądną prędkością. Wraz ze wzrostem szybkości, opór powietrza rośnie do kwadratu, a w baku robi się wir.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!