środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Rura śmiertelnie podkopała Baobab

  Edytuj ten wpis
Autor: Dominik Smaga

Szanse na uratowanie ponad stuletniej topoli czarnej są mniejsze, niż pierwotnie oceniali to fachowcy.

Wczoraj odkryli, że kilka lat temu podczas układania podziemnej instalacji robotnicy zniszczyli korzenie. Ratusz zapowiada, że znajdzie i ukarze winnych.

Wszystko wyszło na jaw wczoraj po południu, gdy pracownicy wynajętej przez miasto firmy kopali rów, w którym będą układać instalację doprowadzającą do korzeni Baobabu wodę i powietrze. - Spodziewaliśmy się, że po stronie Krakowskiego Przedmieścia tych korzeni będzie mniej ze względu na obecność ulicy - przyznaje Marek Cykier z firmy Klon. - Ale nie przypuszczaliśmy, że będzie aż tak źle.

W odległości 5 metrów od pnia robotnicy odkryli żółto-czarną plastikową rurę. Za nią nie ma już żadnych korzeni. - Ktoś, kto układał tę rurę, po prostu je przeciął - mówi Wojciech Matacz z Polskiego Towarzystwa Chirurgów Drzew, który na polecenie miasta nadzoruje prace przy ratowaniu topoli. - Nie wiem, jak można było to zrobić, skoro żadnym problemem nie jest puszczenie rury pod korzeniami, bo tak się właśnie powinno postępować.

Skutki są bardzo poważne. - Drzewo ma o jedną czwartą korzeni mniej niż powinno - wyjaśnia Matacz.

A to tłumaczy, dlaczego najwięcej suchych konarów i gałęzi Baobabu trzeba było usuwać właśnie od strony Poczty Głównej.

W zeszły czwartek specjalna komisja oceniająca stan Baobabu oszacowała szanse na przeżycie drzewa na 60 proc. Od wczoraj wiadomo, że te szanse stopniały. Na nowe szacunki nikt się jeszcze nie zdobył.

Sytuacja drzewa jest tym gorsza, że także po stronie klombów z kwiatami koło pomnika Piłsudskiego korzeni jest niewiele. Najwięcej jest ich w linii równoległej do Krakowskiego Przedmieścia.

Dziś urzędnicy mają sprawdzać w dokumentach, kto okaleczył drzewo. - Ustalimy, kto układał rurę - zapowiada Józef Piotr Wrona z Wydziału Ochrony Środowiska w lubelskim Urzędzie Miasta. - Kiedy dowiemy się, kto uszkodził system korzeniowy, naliczymy mu karę. Kwoty mogą iść w dziesiątki tysięcy złotych - dodaje.

Raport o uszkodzeniach ma też trafić na biurko wojewódzkiego konserwatora przyrody, który sprawuje pieczę nad Baobabem, będącym pomnikiem przyrody.

Wszelkie prace prowadzone w obrębie korony drzewa muszą być uzgodnione z konserwatorem. Dochodzenie ma wykazać, czy ktoś zgodził się na prace zagrażające drzewu, czy też roboty były prowadzone niezgodnie z decyzjami.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
~tom~
sam
jon
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~tom~
~tom~ (18 października 2008 o 23:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
lublinianka napisał:
Ten "baobab" to zwykła topola,która wcale uroku temu placu nie dodaje!gdyby to był dąb lub choć jakiś iglak to rozumiem>Proponuję referendum:wyciąć czy zostawić!!!


KICZOWATE IGLACZKI TO MOŻESZ SOBIE W OGRÓDKU SADZIĆ
Rozwiń
sam
sam (18 października 2008 o 23:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
mp napisał:
Hmmm ... a ciekawe gdzie byl wtedy nadzor ze strony Wydzialu Ochrony Srodowiska jak ukladano rure .. ciekawe ...


działalność Wydziału ogranicza się w zasadzie do wydawania zezwoleń na wycinkę drzew
Rozwiń
jon
jon (18 października 2008 o 23:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
mosquito napisał:
Wyciąć to w cholerę i przestać pompować kasę z budżetu, - czyli naszą.


no ! i poustawiać parasole z piwem może ?
Rozwiń
jon
jon (18 października 2008 o 23:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
mosquito napisał:
Wyciąć to w cholerę i przestać pompować kasę z budżetu, - czyli naszą.


no ! i poustawiać parasole z piwem może ?
Rozwiń
jerry
jerry (18 października 2008 o 23:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
smutne to co piszą zwolennicy likwidacji Baobabu.
szczyt elegancji i dobrego smaku - to wybetonowany kostką plac, najlepiej z parkingiem.
brak wykształcenia w szerszym zakresie .
wyłazi niestety.
mimo dyplomów i licencjatów.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!