sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Ruszył proces o "Cząstkę Boga". Właściciel sklepu: "Nie wiem co to są dopalacze"

Dodano: 20 listopada 2015, 09:30

W czwartek rozpoczął się ponowny proces pary oskarżonej o handel dopalaczami. Po kilku miesiącach Jakub G. i Patrycja M. usiedli wreszcie na ławie oskarżonych. Grozi im nawet do 8 lat więzienia

Proces w Sądzie Rejonowym Lublin-Zachód powinien trwać od maja. Mimo kilku prób nie mógł ruszyć, bo na sali zawsze brakowało kogoś z oskarżonych. W sierpniu obrońca Jakuba G. przysłał do sądu zwolnienie lekarskie. Wynikało z niego, że jego klient nie będzie mógł uczestniczyć w procesie co najmniej przez trzy miesiące.

Oskarżona w tej samej sprawie Patrycja M. czekała w sądzie na rozpoczęcie sprawy. Na widok dziennikarzy wyszła z budynku. Proces odroczono do 28 września, ale wówczas ponownie zabrakło Jakuba G. Był wówczas w innym sądzie.

Wczoraj udało się wreszcie odczytać akt oskarżenia przeciwko 28-latkowi i jego 26-letniej znajomej. Z ustaleń śledczych wynika, że Jakub G. prowadził sklep „Hindu Point” przy ul. Furmańskiej (oraz kilkanaście podobnych punktów w całym kraju). Handlowano tam dopalaczami, w tym tzw. Cząstką Boga. Towarem kupionym przy ul. Furmańskiej zatruły się co najmniej dwie osoby. Ekspedientką w sklepie była Patrycja M.

Ona i jej pracodawca zostali oskarżeni o narażenie zdrowia i życia klientów. Oboje nie przyznali się do winy. Podczas wczorajszej rozprawy odmówili składania wyjaśnień. Sędzia Marcelina Kasprowicz odczytała ich zeznania ze śledztwa.

– „Cząstka Boga” służy do rozstawiania w czterech kątach mieszkania, żeby stworzyć dobrą atmosferę – przekonywał wówczas Jakub G. – To nie dopalacz. Na etykiecie jest napisane, że nie nadaje się do spożycia. Nie wiem, co to dopalacze. Słyszałem tylko o nich w 2008 roku, kiedy siedziałem w więzieniu.
Mężczyzna nie chciał zdradzić, kto dostarczał mu „Cząstkę Boga”. Sklep przy Furmańskiej był wielokrotnie kontrolowany i zamykany przez sanepid. Jakub G. przekonywał, że nie sprawdzał wyników kontroli, bo go to „nie interesowało”.

Zeznająca w czasie śledztwa Patrycja M. także nie przyznała się do winy. – Sprzedawałam kadzidełka i figurki, a nie dopalacze – przekonywała prokuratora. – Myślałam, że „Cząstka Boga” to amulet. Jakub G. mówił, żeby nie sprzedawać tego nieletnim, ale nie wiem, dlaczego. 

Pierwszy proces Jakuba G. i Patrycji M. zakończył się umorzeniem. Obrońca oskarżonych argumentował, że poszkodowani klienci przyjmowali „Cząstkę Boga” z własnej woli, wbrew ostrzeżeniom na etykiecie. Sędzia Artur Jakubanis przychylił się do tej oceny i uznał, że sprzedaż substancji, jakie oferowano przy ul. Furmańskiej nie jest przestępstwem.

– Na opakowaniach jest wyraźne ostrzeżenie, że substancje te nie nadają się do spożycia – skwitował.
Prokuratura skutecznie zaskarżyła to rozstrzygnięcie. Sąd Okręgowy w Lublinie skierował sprawę do ponownego rozpoznania.

Czytaj więcej o: Lublin dopalacze cząstka boga
Tomasz
obserwator
Gość
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Tomasz
Tomasz (21 listopada 2015 o 02:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jeżeli po tylu akcjach przeciw dopalaczom i tylu aferom głośnym na cały kraj dalej jest ktoś na tyle głupi żeby zażywać tego typu środki to drodzy państwo nie wińcie sprzedawcy który je udostępnia lecz idiotów/ćpunów. Z powyższych zdań można stwierdzić, że w momęcie w którym wasze dzieci zaczeły by wciągać domestos wyjęty z szafki na której będzie napisane "nie ćpaj domestosu" to 90% komentujących ruszy na wielką krucjatę przeciwko sieci sklepów biedronka...

Rozwiń
obserwator
obserwator (20 listopada 2015 o 22:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

proponuje nafaszerować tego cwaniaczka cząstką boga to będzie wiedział co to są dopalacze,poczuje się jak w niebie i odleci w kosmos,jest jeden sposób żeby pozamykać takie sklepy,koktail mołotowa i pozamiatane.

Niestety ich chroni prawo :)

Rozwiń
Gość
Gość (20 listopada 2015 o 22:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Klony legalnie przepisują lekarze a potem kwitnie szara strefa
Rozwiń
dziadek
dziadek (20 listopada 2015 o 19:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Sądy powinny obciążać rachunkami za leczenie i rehabilitację ofiar sprzedawców ,to przypomną sobie, co to są dopalacze.

Rozwiń
gienek
gienek (20 listopada 2015 o 11:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

nie tylko dopalaczami handlują mają tańsze rzeczy np klony

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!