sobota, 18 listopada 2017 r.

Lublin

Ruszył proces poparzonych gorącym rosołem. Wrzątek zawsze omijał genitalia

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 listopada 2014, 19:58

Pięciu mieszkańców Lublina notorycznie oblewało się wrzątkiem. Ubezpieczycielom zgłaszali, że do wypadków dochodziło podczas gotowania. Wszyscy dostali odszkodowania: od kilku do ponad 100 tysięcy zł.

Proces "poparzonych” ruszył w środę w Sądzie Okręgowym w Lublinie. Na ławie oskarżonych zasiadło pięciu mężczyzn i kobieta. Zdaniem prokuratury, mieli wyłudzać odszkodowania od firm ubezpieczeniowych. We wszystkich przypadkach metoda działania była podobna. Oskarżeni podpisywali umowy z różnymi towarzystwami. Potem dochodziło do "wypadków”. Mężczyźni oblewali się gorącą cieczą, po czym zgłaszali ubezpieczycielom, że poparzyli się przy gotowaniu rosołu lub galarety.

Rekordzista to były przedsiębiorca, Waldemar F. Wykupił 12 polis ubezpieczeniowych i według śledczych wyłudził ponad 100 tys. zł. Oskarżono go również o próbę wyłudzenia kolejnych 250 tys. zł. Mężczyzna nie przyznaje się do winy.

- Ubezpieczałem się, bo prowadzę aktywny tryb życia i często ulegam urazom. A kiedy nie pracuję, nie zarabiam - wyjaśniał przed sądem. - Poza tym często podróżuję służbowo do Egiptu, gdzie jest napięta sytuacja. Można tam stracić zdrowie lub życie.

Waldemar F. miał ulec wypadkowi we wrześniu 2010. Jak twierdzi zaprosił wówczas znajomych na wspólne oglądanie filmu z wesela. Dzień wcześniej gotował dla gości rosół. - Kiedy przestawiałem garnek, rosół wylał się na brzuch, spodenki, nogi i podłogę - opowiada Waldemar F. - Wskoczyłem do wanny, by ochłodzić oparzone miejsca zimną wodą.

Biegli powołani w sprawie "poparzonych” dostrzegli kilka prawidłowości. Do wypadków dochodziło w bardzo podobnych okolicznościach. Poparzenia obejmowały zwykle ręce, brzuch i nogi. Zawsze jednak wrzątek omijał genitalia.

- Wydaje się to niemożliwe, gdyż ciecz spływa pionowo - ocenił biegły w swojej opinii. - Płyn powinien również nasączyć bieliznę, która wywołałaby jeszcze mocniejsze poparzenia.

- Rosół gotowałem w żeglarskich spodenkach z membraną. Można powiedzieć, że są wodoodporne - tłumaczył w sądzie Waldemar F.

Biegli dopatrzyli się u oskarżonych poziomych śladów po oparzeniach. Uznali że, mogli leżeć np. z mokrym ręcznikiem na kroczu, gdy ktoś polewał ich gorącą wodą. Według medyków nie był to ani rosół, ani galareta. To tłuste substancje, wrzące w temperaturze od 200 do 250 stopni Celsjusza. Spowodowałyby więc mocniejsze poparzenia.

- Tłuszcz z rosołu wybierałem łyżką. W domu nie preferujemy tłustego jedzenia - kontrował przed sądem Waldemar F.

Nikt z oskarżonych nie przyznaje się do winy. Nawet Jacek W., który poparzył się dwukrotnie. Mężczyzna prowadził pub "Trybuna” przy ul. Okopowej w Lublinie. Z uwagi na kłopoty z sanepidem, gotował dla klientów we własnym domu. Tam miał oblać się wywarem na galaretę. Mężczyzna zainkasował ponad 50 tys. zł.

25-letni Stefan T., zaopatrzeniowiec w jednej z lubelskich firm budowlanych, dostał blisko 11 tys. zł odszkodowania. Adam S. zainkasował ponad 7,3 tys. zł. Z kolei Rafał W. - 77 tys. zł. i próbował wyłudzić milion.

- To żadne pieniądze, bo życie jest dla mnie bezcenne - przekonywał w sądzie. - Ubezpieczałem się, bo wyczynowo startuję w zawodach quadów, enduro oraz w stuncie motocyklowym.

Na ławie oskarżonych zasiadła również Lilianna T. Kobieta odpowiada za wyłudzenie 130 zł odszkodowania za meble, które podczas wypadku z rosołem miał zniszczyć Rafał W. Oskarżonym grozi do 10 lat więzienia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin sąd
Deb0308el
ana
Gość
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Deb0308el
Deb0308el (11 października 2016 o 14:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo ciekawe podejście, mogę prosić o rozwinięcie wątku? Deb0308 - Warto to zaglądać:
Rozwiń
ana
ana (17 listopada 2014 o 09:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

widicznie gotujesz na kost

Nie wiem co za rosół pan biegły gotuje ale u mnie to zawsze składa się  w większości z wody, która normalnie to wrze jednak w okolicach 100 stopni Celsjusza i stosunkowo nieduży dodatek tłuszczu na pewno nie podnosi tej temperatury do 200.

widocznie gotujesz na kostce rosołowej,

Rozwiń
Gość
Gość (14 listopada 2014 o 13:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie wiem co za rosół pan biegły gotuje ale u mnie to zawsze składa się  w większości z wody, która normalnie to wrze jednak w okolicach 100 stopni Celsjusza i stosunkowo nieduży dodatek tłuszczu na pewno nie podnosi tej temperatury do 200.

Rozwiń
Heniek
Heniek (14 listopada 2014 o 13:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

I to jest dopiero sprawiedliwość. Poseł wyłudzi 400tys i nic... nawet nie mrugnie. A tu babka "wyłudziła" 130zł i 10 lat.. sprawiedliwość.

Rozwiń
Emcea
Emcea (14 listopada 2014 o 12:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A ja do tej pory zastanawiam się, dlaczego za nie zgadzanie się z poglądami z jednego z administratorów tejże grupy zostałem z niej wydalony. Nie fair - strasznie przemądrzały pan Martini Limoncello, który chyba zjadł wszystkie rozumy :)

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!