niedziela, 4 grudnia 2016 r.

Lublin

Rycerze w mieście

Dodano: 11 sierpnia 2002, 16:16

Marsz Mendelssohna oraz sto lat po polsku i niemiecku przed Trybunałem, stukot końskich kopyt i walce Straussa na Rynku, chrzęst zbroi rycerskiej na Podzamczu oraz brzęk monet wrzucanych do puszek na całej Starówce - w sobotę rozpoczęły się IV Dni Starego Miasta. Potrwają jeszcze sześć dni.

W sobotnie przedpołudnie plac Litewski wypełnił się ponad setką postaci niczym ze śre-dniowiecza, renesansu i baroku: dostojnymi damami, pięknymi dwórkami, młodymi gierm-kami, łucznikami i zbrojnymi w miecze rycerzami. Śpiewając dawne pieśni i dumnie prezen-tując broń, barwny tłumek ruszył przez deptak i Bramę Krakowską na błonia przed Zam-kiem. Kiedy Chorągiew Rycerstwa Ziemi Lubelskiej i siedem przyjezdnych drużyn dotarły na główną scenę VI Turnieju Rycerskiego, oczekująca publiczność zgotowała im burzliwe owacje. Przez dwa dni, ku uciesze widzów, rycerze ścierali się na ręczną broń białą (miecze, topory, szable i rapiery), a nawet z użyciem artylerii (hakownic i bombard), pomagali im raźnie giermkowie, a niewiasty strzelały z łuków. Turniej zakończył się w niedzielę koncer-tem muzyki dawnej.
W czasie, kiedy na Podzamczu rycerze krzyżowali miecze, na Rynku odbywała się zabawa "Mikrofon dla Wszystkich”, prowadzona przez Krystynę Szydłowską i Piotra Wysockiego. Około trzydziestu osób zdecydowało się zaprezentować publicznie swe talenty. Najwięcej braw zebrały dwie młodociane siostry - Paulina i Ela. Pierwsza za swój wierszyk o cyfer-kach, druga - za wykonanie a cappella piosenki Ich Troje.
Maluchy miały wielką frajdę także z jazdy dorożką. Natomiast pary, które w sobotę zde-cydowały się wejść w związek małżeński, wchodziły do Trybunału przez estradę. Maria i Krzysztof usłyszeli sto lat w języku polskim na trzysta gardeł publiczności i po niemiecku w wykonaniu kuzynki zza zachodniej granicy.
Potężna ulewa, która spadła z nieba po godzinie 17, uniemożliwiła występy zespołom roc-kowym; szkoda, że nie przygotowano zadaszonej estrady. Ale wczoraj późnym popołudniem pogoda dopisała i mogliśmy wysłuchać najpierw Górniczej Orkiestry Dętej Lubelskiego Węgla "Bogdanka”, która - jako liczny dwudziestosześcioosobowy zespół - nie zmieściła się na scenie i zagrała z rynkowego bruku, a potem ośmioosobowej ekipy Teatru Muzycznego w Lublinie, która czarowała walcami Johanna Straussa.

Dzisiaj kolejne imprezy

Na Rynku koncerty: Szewski poniedziałek (godz. 18) w wykonaniu artystów z Teatru Muzycznego, Żydowskie wesele; (godz. 19), a w Teatrze Starym - przegląd filmów Juliana Antonisza (godz. 21).
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO