wtorek, 21 listopada 2017 r.

Lublin

Rząd tnie etaty, urzędnicy zlecą ze stołków

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 sierpnia 2009, 21:21
Autor: Rafał Panas

Rząd chce zwolnić w przyszłym roku 10 procent pracowników w podległych mu urzędach. Wczoraj projekt ustawy „o racjonalizacji zatrudnienia” trafił do Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. Potwierdził nam to Jarosław Szymczyk, dyrektor generalny w urzędzie.

Cięcia w administracji rządowej to skutek kryzysu i zmniejszających się wpływów do kasy państwa. I nie ma od nich odwrotu. Do lutego dyr. Szymczyk musi mieć gotowy plan restrukturyzacji, a do końca czerwca wprowadzić go w życie. Pod groźbą nagany lub kary finansowej.

W Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim pracuje (razem z delegaturami) ok. 550 osób. W całej administracji zespolonej, agencjach, NFZ, ZUS i KRUS pracę ma kilka tysięcy osób.

Według projektu cięć, zwolnieni urzędnicy dostaną odszkodowania: od jednomiesięcznego do trzymiesięcznego wynagrodzenia, w zależności od stażu pracy. Spokojnie mogą spać samorządowcy, pracownicy uczelni publicznych oraz służb mundurowych – ich redukcja nie dotknie. Pracy nie stracą też osoby, które mają cztery lata do emerytury, pracownice w ciąży lub na urlopie macierzyńskim.

– To dopiero projekt, jeszcze wiele może się w nim zmienić – ocenia dyr. Szymczyk.

Jednak już teraz zastanawia się kogo będzie musiał zwolnić. Na razie co projekt poszedł do oceny związków zawodowych. A te już dziś zapowiadają walkę o miejsca pracy.
Na „racjonalizacji zatrudnienia” rząd chce zaoszczędzić pół miliarda złotych w przyszłym roku oraz 1,2–1,26 mld zł w następnych trzech latach.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
alek
Won urzędnicze gnidy !
pfff...
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

alek
alek (19 sierpnia 2009 o 20:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zostanie więcej pieniędzy w budżecie miasta i może doczekamy się w końcu równiejszych ulic bez dziur i garbów.
Rozwiń
Won urzędnicze gnidy !
Won urzędnicze gnidy ! (19 sierpnia 2009 o 00:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co dziesiąty to powinien zostać.
Rozwiń
pfff...
pfff... (18 sierpnia 2009 o 20:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Aha aha, tytuł zjadliwy i temat chwytliwy a dyrektor dalej z kropką
Rozwiń
Jan Czyrak
Jan Czyrak (18 sierpnia 2009 o 19:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I bardzo dobrze, bardzo dobrze.
Nieróbstwo i bumelanctwo należy tępić od samego korzenia.
PO obiecała cuda, więc należy POpierać decyzje rządu.
Od ust sobie będą odejmować ostatni kęs, żeby wyprowadzić kraj z kryzysu.
Tylko zawistni krytycy nie rozumieją geniuszu POstępowania koalicji w dążeniu:
ABY ŻYŁO SIĘ LEPIEJ.
Zwalniani z pracy powinni zrozumieć, że pokornie powinni przyjąć swój los.
Wszak, jeśli zwalniają - mawiał ideolog ekonomiczny tego systemu - to znowu będą zatrudniać.
Kogo? Rodziny, koterie, znajomi królika są w gotowości!
(A co tam ciekawego w filharmonii....?)
Rozwiń
Podatnik
Podatnik (18 sierpnia 2009 o 15:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ilu jest urzędników ? Oficjalne dane GUS to około 350.000. Ale w latach 1995 - 2005 trzykrotnie GUS zmieniał kryteria "kto to jest urzędnik" i w ten oto prosty sposób każdorazowo "zmniejszał" liczbę pierdzistołków o około 35 - 45 %. W 1990 r (przed tymi zmianami) liczba urzędników wynosiła 140.000.
Międzywojenny prezydent Wojciechowski mimo, że wówczas w Polsce obowiązywał system prezydencki, zadowalał się 40 urzędnikami. Obecnemu 600 jest mało.

Ilu faktycznie jest urzędników ? Eksperci (m.in. prof. Kulesza) szacują ich liczbę na około 900.000. Przy średniej pensji brutto 3.000,- zł koszt jednego etatu (płace + pochodne) wynosi około 50.000,- zł rocznie. Pensje tej bandy niedouczonych nierobów kosztują nas 45 miliardów złotych rocznie !!!
Ale to nie wszystko. Trzeba im zapewnić pałace , luksusowe ich wyposażenie , ogrzać miliardy metrów sześciennych kubatury, zapewnić samochodziki - bo to draństwo nie chce jeździć niczym, co kosztuje poniżej 150.000 zł itd.
W ciągu ostatnich 17 lat mimo rewolucji informatycznej ilość urzędników nie spadła (czego logicznie należało się spodziewać), ale wzrosła siedmiokrotnie.

Można (ostrożnie) przyjąć, że cała ta banda kosztuje nas rocznie nie mniej niż 100 miliardów złotych rocznie !!!

Przyjmując, że w Polsce pracuje 12 milionów osób , że jest 8 milionów emerytów, utrzymanie urzędniczej zarazy kosztuje każdego z nas około 4.500,- zł rocznie !

Oczywiście związkowe bydło z wszelkiej maści urzędów zaraz podniesie wielki ryk w obronie swoich miejsc pracy. "PRACY" ??? To wy pracujecie ? Zacznijcie wreszcie pracować na swoim i zabierzcie swoje śmierdzące łapy z kieszeni ludzi, bo ludzie wam te łapy wreszcie połamią !
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!