środa, 16 sierpnia 2017 r.

Lublin

Rzecznik Praw Obywatelskich pomaga lubelskim więźniom

Dodano: 1 sierpnia 2008, 19:47

Osadzeni w lubelskim areszcie krępują się rozbierać w monitorowanych pomieszczeniach. W sprawę zaangażował się RPO Janusz Kochanowski.

Nożownicy, gwałciciele i złodzieje znaleźli zrozumienie u rzecznika praw obywatelskich. Janusz Kochanowski wystąpił do szefa więziennictwa, żeby kamery zasłaniać.

Skargę do rzecznika napisał Andrzej P., przebywający w Areszcie Śledczym w Lublinie. Żalił się, że kontrola osobista przeprowadzana jest w pomieszczeniu monitorowanym za pomocą kamer telewizji przemysłowej. Do niego dołączyli osadzeni w innych więzieniach. Skarżyli się na kamery w łaźniach i celach.

Według przepisów, kamery mają być jednym z narzędzi, zabezpieczających przed ucieczką. Można je umieścić przy więziennych bramach, ogrodzeniach, kratach, korytarzach, a także w celach i pomieszczeniach, gdzie przebywają szczególnie niebezpieczni przestępcy.

Jednak, zdaniem rzecznika praw obywatelskich, przeprowadzanie kontroli osobistej w pomieszczeniu, w którym zainstalowana jest kamera telewizyjna, jest niezgodne z obowiązującymi regulacjami prawnymi. - Narusza też przepis gwarantujący wykonywanie kary pozbawienia wolności w sposób humanitarny, z poszanowaniem godności ludzkiej - uważa Kochanowski.

Takie swoje stanowisko zawarł w piśmie do szefa więziennictwa. Chce, aby kontrola osobista nie obywała się pod okiem kamer. Według rzecznika, nie wystarczy ich wyłączenie, bo więzień nie ma gwarancji, że kamera rzeczywiście nie działa ani czy na ekran patrzą tylko osoby uprawnione.

- Nie uważam, że łamiemy przepisy. Ale jeśli otrzymam polecenie od zwierzchnika, kamera będzie zasłaniana - mówi Zbigniew Drożyński, dyrektor Aresztu Śledczego w Lublinie. - Podgląd na obraz mają tylko uprawnieni strażnicy, którzy i tak mogą uczestniczyć przy kontroli osobistej.

Dyrektor podkreśla, że monitoring jest także w interesie osadzonych. Służy sprawdzeniu, czy strażnicy prawidłowo zachowują się przy przeszukiwaniu.
Rzecznik praw obywatelskich krytykuje też umieszczenie kamer w pomieszczeniach, w których więźniowie spotykają się z obrońcami. Tak jest w lubelskim areszcie.

Kamera przekazuje jednak tylko obraz, bez dźwięku.
- Dzięki temu przyłapaliśmy dwóch adwokatów na przekazywaniu osadzonym niedozwolonej korespondencji - dodaje dyrektor Drożyński.
Czytaj więcej o:
Kiks
czytelnik
a ja
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Kiks
Kiks (3 sierpnia 2008 o 19:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Policzcie ile jest w pierdlu morderców,gwałcicieli,pedofilców itd
I policzcie ile tam jest drobnych złodziejaszków,osadzonych za malwersacje finansowe itd
Nie stawiajcie na równi mordercy i-przykładow- byłego maklera.
Co innego gość który wbił komuś nóż w gardło a co innego facet który ukradł 20 metrów torów albo zawinął przy pomocy internetu kasę na swoje konto.
Wiem-dla was to zbyt wyszukany punkt widzenia.
Zbyt przemyślany.
Dla was bandyta to bandyta-bo tak mówią w telewizji albo wasze rodziny.
Super.
Rozwiń
czytelnik
czytelnik (3 sierpnia 2008 o 18:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bandytom we łbach się poprzewracało.
W więzieniach USA rewizje osobiste odbywają się w asyście strażniczek kobiet, uzbrojonych w broń automatyczną, zbiorowo oraz z filmowaniem.
Rozwiń
a ja
a ja (3 sierpnia 2008 o 17:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja się zastanawiam, dlaczego RPO nie upomina się o prawa obywateli do leczenia (bez względu na zasób portfela), do nauki (bez korepetycji), do godnego wynagrodzenia dla wszystkich uczciwie pracujących (ustawa kominowa?), do wprowadzenia odpowiedzialności materialnej dla wszelkiej maści urzędników państwowych i samorządowych itd, itp...
Rozwiń
Michał23
Michał23 (3 sierpnia 2008 o 13:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rzecznik praw obywatelskich J,Kochanowski,kocha gwałciciela,złodzieja,bandytę,pedofila itp.Normalnych ludzi nie kocha,ponieważ normalny pracujący człowiek w każdej chwili zostać zaatakowany przez bandytę a nawet zabity i wówczas będzie krzyk,a gdzie monitoring?Co pan na to,panie rzeczniku?
Rozwiń
alfa
alfa (3 sierpnia 2008 o 12:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rzeczywiście panu Rzecznikowi coś się pomyliło.Więzienie to nie sanatorium,ani wczasy.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!