poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Rzucał kociętami po autobusie, nikt nie reagował. "Tylko się z nimi bawiłem"

  Edytuj ten wpis
Autor: (jsz)

Mężczyznę nagrał monitoring
Mężczyznę nagrał monitoring

Policjanci zatrzymali nastolatka, który znęcał się nad małymi kotami. Rzucał nimi po autobusie. Jednego zwierzaka wystawił za drzwi i wymachiwał nim. Zwierzęta uratował przechodzień.

Drastyczne wydarzenia miały miejsce w czerwcu. Pijany 19-latek jechał wówczas autobusem linii 40. Miał ze sobą dwa małe koty.

– Zaczął rzucać nimi po autobusie – mówi Kamil Gołębiowski, z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. – Jednego z nich wystawił nawet przez drzwi i zaczął nim wymachiwać.

Nikt nie reagował

Nikt z pasażerów nie zareagował. Pijany chłopak wysiadł przy ul. Narutowicza. Tam zaczął zaczepiać przechodniów. Namawiał, aby wzięli od niego zwierzęta. Jeden przechodniów zareagował i zabrał koty. Zwierzęta były w takim stanie, że wymagały pomocy weterynarza.

Kilka dni po zdarzeniu do VII komisariatu zgłosiła, się przedstawicielka fundacji zajmującej się ochroną praw zwierząt. Złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Policjanci sprawdzili zapis z monitoringu w autobusie.

Dla przyjaciółki

– Dzięki temu udało się ustalić tożsamość sprawcy – dodaje Gołębiowski. – Okazało się, że to19-letni mieszkaniec Lublina. Kilka dni temu chłopak został zatrzymany.

– Wyjaśnił, że szczątkowo pamięta całe zdarzenie. Był bardzo pijany – wyjaśnia Gołębiowski. – Kocięta dostał od kolegi i chciał je zawieźć jako prezent dla swojej przyjaciółki.

Nastolatek tłumaczył, że nie chciał zrobić kotom krzywdy, a …tylko się nimi bawił. Chłopak usłyszał już zarzut znęcania się nad zwierzętami. Przyznał się do winy. Chce dobrowolnie poddać się karze. Grozi mu do dwóch lat więzienia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Axa
GG
Gość
(23) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Axa
Axa (9 października 2013 o 08:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ludzie boją się reagować niestety i wcale nie jest łatwo .

Pamiętam głośną historię jak grupa rozbestwionych łobuzów pobiła dziewczynę, która znała karate...

Łatwo oceniać jak nie było się w tym autobusie...

Teraz to trzeba jeździć najlepiej z ochroniarzem ...

Rozwiń
GG
GG (8 października 2013 o 19:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Stoi w otwartych drzwiach. Wystarczy podejść i kopnąć łobuza w dupę. Tylko kotka żal, bo mógłby tego nie przeżyć.

Rozwiń
Gość
Gość (8 października 2013 o 11:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Scenariusz nr1:

Wstajesz z miejsca i mówisz: Hej ty łobuzie! Zostaw te bezbronne kocięta w spokoju bo mnie popamiętasz! A wtedy momentalnie zawstydzony osobnik spuszcza głowę, zostawia koty i wychodzi płakać na najbliższym przystanku. A wszyscy pasażerowie łącznie z kierowcą klaskali...

Scenariusz nr2: 

Pijany/ naćpany Idiota wbija Ci kosę między żebra za zwrócenie uwagi, a ty mimo kilkudziesięcio minutowej reanimacji umierasz jako lokalny bohater i obrońca zwierząt.

A jak będzie naprawdę okaże się w trakcie, może dlatego ludzie wolą nie reagować? 

Jakoś osoba która odebrała koty i w ogóle zareagowała na sytuację nie bała się pijanego ćwoka i tego, ze może zostać zwyzywana czy pobita. Chodzi o to, że brak reakcji powoduje iż tacy osobnicy  czują się zupełnie bezkarni.  

Dzisiaj kot jutro człowiek. Trzeba pamiętać o jednym, taka obojętność może kiedyś obrócić się przeciwko nam i kiedy my będziemy potrzebowali pomocy nikt nam jej nie udzieli.

Rozwiń
taki jeden
taki jeden (8 października 2013 o 08:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Zwykly naćpany i bezmózgi drech. Ciekawe jakby mu rura zmiękła jakby go złapać za łeb a resztę zwłok wystawić za drzwi autobusu w czasie jazdy. Jakby się posrał ze strachu? Na twardo, czy na miękko?

Rozwiń
Iga
Iga (7 października 2013 o 23:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A ja chętnie bym zobaczyła fotkę owych "ludzi" w autobusie.

Światłych, odważnych, bogobojnych obywateli. Pewnie nikt akurat pechowo nie miał komórki by zadzwonić na policję, nikt nie był w stanie podnieść dupy i pójść do kierowcy. Nie mówiąc już o rozwalonych na fotelach orłach uważających się za prawdziwych mężczyzn.

Dlaczego mają zamazane twarze? Przecież wykazali się bohaterską obojętnością.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (23)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!