czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

S17 cieszy kierowców. Ale sklepikarze narzekają

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 maja 2013, 19:40
Autor: Paweł Puzio

Jan Grześko cieszy się z nowej trasy (Dorota Awiorko-Klimek)
Jan Grześko cieszy się z nowej trasy (Dorota Awiorko-Klimek)

Jan Grześko z Radymna pierwszy przejechał we wtorek nowy odcinek S17 od Kurowa
do Bogucina. A pierwszy mandat dostał właściciel toyoty zaledwie 10 minut po otwarciu drogi

W samo południe starszy aspirant Stanisław Przypis i sierżant Przemysław Różyk z lubelskiej drogówki zablokowali ruch z Warszawy do Lublina, tuż przed węzłem Kurów Zachód.

– To konieczne, aby auta jadące od Lublina zjechały ze starej "17”– wyjaśnia sierżant Różyk. Momentalnie utworzył się korek.

Nikt z kierowców nie narzekał, bo o 12.25 kolumna samochodów na czele z policyjną alfą romeo wjechała na nową, mającą 24 km, ekspresówkę. Tuż za policją i autami służbowymi drogowców pomknął mercedes Jana Grześko z Radymna. – W poniedziałek jechałem do Warszawy przez Kurów. Ludzie na poboczach, korki, światła, polska rzeczywistość – mówi kierowca. Zobaczymy, jak będzie w środę.

W świetnym humorze był we wtorek Kazimierz Grzegorczyk z Markuszowa. On od razu przekonał się, że jego otoczenie się zmieniło. O 12.45 z niedowierzaniem patrzył na ulicę Lubelską, czyli starą "17”, przy której mieszka. – Ruch o połowę mniejszy. Większość pojechała ekspresówką. Chyba wzniosę toast z tej okazji, bo w końcu będę mógł w domu otworzyć okno. Do tej pory był taki huk, że nie słyszałem nawet telewizora.

– Nareszcie koniec wieloletniej udręki z ciężarówkami. Czasami był taki ruch, że trudno było przejść na drugą stronę jezdni – mówi Jerzy Dorosz z Kurowa (na zdjęciu).

Były też obawy

Niepokoili się ludzie prowadzący małe biznesy przy starej "17”. – Latem połowa naszych klientów, to kierowcy ciężarówek i aut dostawczych. Nie wiem, co będzie, kiedy przeniosą się na nową drogę. Podobno ma być płatna, być może część z nich wróci na starą "17” – zastanawia się pani Anna, ekspedientka w sklepie w Zagrodach.

Nietęgie miny mieli także właściciele stacji paliw. – Pożyjemy, zobaczymy – ucinali prośby o komentarz.
Tymczasem mercedes Jana Grześko, po kilkunastu minutach jazdy był już w Bogucinie. – Nie ma porównania – chwalił kierowca. – Teraz są dwa pasy, bezkolizyjne skrzyżowania, siatki ochronne dla zwierząt. Jest bardzo bezpiecznie. Jedzie się jak na Zachodzie.

Nie wszyscy jednak będą miło wspominać debiut na ekspresówce. – 10 minut po otwarciu drogi namierzyliśmy kierowcę toyoty pędzącego 148 km/h, choć mógł jechać maksymalnie 120 km/h. Ukaraliśmy go czterema punktami karnymi i 200-złotowym mandatem – mówi Arkadiusz Kalita z lubelskiej drogówki.

Kierowcy pytają, kiedy będzie gotowy kolejny odcinek. – Prace na drugim od Warszawy fragmencie S17 zakończą się jesienią – mówi Krzysztof Nalewajko, rzecznik lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Całym 67-kilometrowym odcinkiem S17 pojedziemy w marcu 2014.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Kasia
Michu
gr
(28) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Kasia
Kasia (3 czerwca 2013 o 07:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Odcinek eski jak to w Polsce nierówności są ale zjazdy są do kitu. Stoi się w korku 1-2 h przy zjeździe od strony W-wy. Brak rozwiązania na bezproblemowwy zjazd.

Rozwiń
Michu
Michu (3 czerwca 2013 o 07:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"namierzyliśmy kierowcę toyoty pędzącego 148 km/h, choć mógł jechać maksymalnie 120 km/h"

Karać, karać, jeszcze raz karać! Piraci drogowi jadący drogami ekspresowymi z taką prędkością są poważnym zagrożeniem dla rowerzystów, a szczególnie pieszych!

Rozwiń
gr
gr (2 czerwca 2013 o 23:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ale BIDA ma sie dobrze zjazdy  i S17 po samym nosem jej bankructwo nie grozi to sie nazywa szczescie w dzisiejszej "kochanej polsce"  :)  :)  :)

Zwykły przedsiębiorca to nie jest, wiedzieli jak się ustawić

Rozwiń
Zbych z Garbowa
Zbych z Garbowa (2 czerwca 2013 o 22:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie znam sklepikarza, ktory by nie narzekal... Ja tam sie ciesze, bowiem nie musze juz czekac 15 minut na wlaczenie sie do ruchu, lub tyle samo aby przejsc na druga strone jezdni. Mieszkam ok. 30 metrow od jezdni i sprobojcie sobie wyobrazic jaki horror przezywalismy przed otwarciem obwodnicy. Przeciez tedy jezdzilo co najmniej 20000 samochodow dziennie!!! Zbych z Garbowa.

Rozwiń
Gość
Gość (31 maja 2013 o 12:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

i dobrze chamom! Juz za czasow Kaczynskiego mowilo sie, ze drogi w Polsce potrzebne, ale nie koniecznie takie niszczace czlowieka. Maly pszedsiebiorca straci swoj chleb, jak bedzie autostrada i wszystka bogata swolocz pojedzie tamymi traktami. Lepiej poprawniac na naprawiac juz te co sa. Ale dla POmatolow to musi byc inne niz u normalnych ludzi i wienksze zeby inponowac jak na filmach z Ameryki! Teraz narodem benda rzadzili kierowcy, a nie rozsadek i przemyslenie. Nie mysleli kogo wybieraja to niech teraz tynk ze sciany zra!

Czy malo wam tych lat wykorzystywania i upokorzania narodu? Teras za sprawa Tuska pol lubelskiego zdechnie jak padlina         ========= !oddaj pieniądze nauczycielom ,że się z tobą męczyli,oraz ojcu za wysiłek przy produkcji takiego bubla

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (28)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!