środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Są dobre chęci, konkretów brak

Dodano: 9 listopada 2006, 18:32

Ludzie chcą częstych i bezpośrednich połączeń, nocnych kursów, tanich sieciówek i sumiennych kierowców. Kandydaci na prezydenta Lublina zgodnie obiecują: będzie lepiej. Jak to zrobić? Z dobrymi pomysłami jest gorzej.

– Autobusy nie trzymają się rozkładu, zwłaszcza w środku dnia. Kierowcy wożą w kabinach kolegów, a zajezdnia to muzeum – skarży się Ernest Maciąg, którego spotkaliśmy wczoraj na przystanku przy pl. Wolności. – Trzeba fachowca z walizką dobrych pomysłów.
A z pomysłami jest gorzej. – Przygotowuję oddzielną propozycję. Wtedy porozmawiamy – unika odpowiedzi Zbigniew Wojciechowski (Lubelska Centroprawica). Obiecuje za to nocną komunikację. Jeszcze bardziej kluczy Jan Sęk (PSL): Trzeba wprowadzić pojazdy na gaz. Wybudować małą obwodnicę i żądać przyspieszenia budowy dużej obwodnicy Lublina. To nie może trwać w nieskończoność. Trzeba uporządkować okolice dworców z zatęchłych komórek.
Obecny prezydent Andrzej Pruszkowski (PiS) sięga po swój stary pomysł: o tym, który przewoźnik jeździ na danej linii ma decydować przetarg. Miasto emituje bilety honorowane we wszystkich pojazdach.
Dariusz Sienkiewicz (Samoobrona) ma wątpliwości. – Prywatni przewoźnicy jeżdżą taniej, ale nie wiem, czy dostosują się do unijnych wymogów, by autobusy były niskopodłogowe – stwierdza. Jednak wśród wozów prywatnych dominują pojazdy niskopodłogowe, w przeciwieństwie do MPK.
Bardziej oględnie o tej sprawie mówi Andrzej Mańka. – Konkurencja jest wskazana. Bez niej nie wyobrażam sobie funkcjonowania MPK. Ona będzie wymuszała działania naprawcze w MPK – mówi kandydat LPR. Mimo że na konkurencję wrogo patrzą związkowcy z MPK. Do nich oczko puszcza Izabella Sierakowska (Lewica i Demokraci). – Nie podoba mi się, że prywatni przewoźnicy mają większe uprawnienia; nie jeżdżą na niedochodowych liniach. Trzeba wprowadzić równe zasady.
Podobną receptę co Pruszkowski daje Elżbieta Lasota (Kochamy Lublin): – Jeśli ten system sprawdził się w innych miastach, trzeba z niego skorzystać. Prywatyzacja MPK może stworzyć nowe możliwości, np. utworzenie linii nocnych – twierdzi Lasota.
Prywatyzację popiera też kandydat UPR. Nie ma złudzeń. – MPK będzie miejscem gry polityków i związków zawodowych. MPK jest łupem politycznym – mówi Marian Kowalski. Inną wizję firmy ma Platforma Obywatelska. – Zastanawiam się nad wydzieleniem z MPK trolejbusów, tak jak zrobiono to w Gdyni. Tam się to sprawdziło – twierdzi Adam Wasilewski.
Ale najprostsze rozwiązanie ma Sławomir Sikorski, kandydat Polskiej Partii Pracy: Trudno mi się wypowiadać, jak zmienić sytuację w przedsiębiorstwie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!