czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Sąd Najwyższy uchylił uniewinnienie lubelskiego neurologa

Dodano: 14 lipca 2011, 15:47
Autor: (PAP)

Do Sądu Okręgowego w Lublinie wróci sprawa dr Stefana N., neurochirurga oskarżonego o błąd w sztuce, w wyniku którego zmarła 8-letnia dziewczynka z krwiakiem mózgu.

Tak zdecydował w czwartek Sąd Najwyższy, uwzględniając kasację Rzecznika Praw Obywatelskich.

W sierpniu 2005 r. na oddział neurologiczny szpitala dziecięcego w Lublinie pogotowie przywiozło 8-letnią dziewczynkę z bólami głowy i odwodnieniem.

Z akt sprawy wynika, że Stefan N., dyżurujący w ten weekend lekarz, nie przeprowadził szczegółowego wywiadu, a jedynie zbadał tętno dziecka, ciśnienie i temperaturę. Nakazał też badania krwi i moczu. Zignorował prośbę matki o badanie tomografem mózgu dziewczynki, bo - jak mówił - podejrzewał cukrzycę. Na noc zarządził kroplówkę z glukozą. Mimo że dziewczynka wymiotowała nocą, nie sprawdził osobiście co się dzieje, nie zmienił też kroplówki. Miesiąc później dziecko zmarło, bo przeprowadzone później badanie tomograficzne wykazało wielki krwiak na mózgu dziecka. Prokuratura oskarżyła lekarza uznając, że szybkie badanie tomograficzne mogłoby zwiększyć szanse dziecka na ratunek.

Sądy różnych instancji już siedmiokrotnie zajmowały się sprawą lekarza, a ich rozstrzygnięcia opierały się na różnych w treści opiniach biegłych neurologów. We wrześniu 2010 r. Sąd Okręgowy w Lublinie wyrok skazujący zmienił na uniewinnienie. Od tego orzeczenia odwołał się Rzecznik Praw Obywatelskich, a SN rozpoznał jego kasację w czwartek.

"Za kartami tej sprawy kryje się ludzki dramat - śmierć dziecka. Mamy tu do czynienia z bylejakością leczenia szpitalnego. Zawód lekarza jako zawód szczególnego zaufania za zadanie ma nie tylko nie szkodzić, ale też odsuwać grożące niebezpieczeństwo" - mówił w Sądzie Najwyższym pełnomocnik RPO Sławomir Kaźmierczak. W imieniu RPO wnosił o uchylenie wyroku uniewinniającego lekarza i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w Sądzie Okręgowym w Lublinie.

"Nie znalazłam w sobie dostatecznego przekonania, że wyrok uniewinniający jest słuszny" - mówiła prokurator Małgorzata Wilkosz-Śliwa, przyłączając się do wniosku RPO. Jak podkreśliła, opinie trzech biegłych neurologów są ze sobą sprzeczne, a sąd nie dążył - choć powinien - do wyjaśnienia tych sprzeczności.

Wyroku uniewinniającego bronił adwokat lekarza Andrzej Maleszyk. Jego zdaniem, w tej sprawie "myli się oceny moralne z prawnymi", a sąd uniewinniając jego klienta rzetelnie podszedł do sprawy. "Konfrontacja biegłych neurologów, jaką sąd przeprowadził, wyjaśniła wszystko, co można było wyjaśnić. Ale nie można na siłę wyduszać z biegłych jednolitej opinii. Wnioski sądu, który wydał wyrok uniewinniający, były jedynie możliwe" - przekonywał.

Adwokat przypomniał też - co wiadomo z akt - że krwiak mózgu, z jakim dziewczynka trafiła do szpitala, był "bardzo masywny" i nie wiadomo do końca, dlaczego się pojawił. "Dziecko po prostu bawiło się na podwórku, nie stało się nic szczególnego, gdy zasłabło" - dodawał. W jego ocenie "uratowanie tego dziecka nie było w mocy ludzkiej ani współczesnej medycyny".

SN zdecydował o uchyleniu wyroku uniewinniającego i nakazał lubelskiemu SO ponowne skonfrontowanie biegłych lekarzy. Jak podkreślił w ustnym uzasadnieniu wyroku prezes Izby Karnej SN Lech Paprzycki, lubelski sąd będzie musiał - na podstawie ponownego przesłuchania biegłych - ocenić, czy była szansa uratować dziecko. "Aspekty moralne tej sprawy są oczywiście ważne, ale rację ma obrońca oskarżonego, że ta sfera pozostaje obok tej sprawy, a dziecku życia to nie wróci. My musimy dokonać oceny prawnej" - podkreślił.
Czytaj więcej o:
Kilbill
Kojak
dżony bravo
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Kilbill
Kilbill (15 lipca 2011 o 11:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie redaktorze.. trochę skrupulatności przy pisaniu artykułu.. Pan doktor jest NEUROLOGIEM a nie neurochirurgiem a to różnica.. Po drugie.. Oliwka zmarła w wyniku udaru mózgu..nie krwiaka. A to, że lekarz nie zlecił badania CT woła o pomstę do nieba. Ten lekarz już tak ma, że każde wymioty traktuje jak "zatrucie pokarmowe". Niestety.. A dziecka już nie ma. Współczuję matce dziewczynki i życzę Pani, aby wywalczyła sprawiedliwość.
Rozwiń
Kojak
Kojak (15 lipca 2011 o 11:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie redaktorze.. trochę skrupulatności przy pisaniu artykułu.. Pan doktor jest NEUROLOGIEM a nie neurochirurgiem a to różnica.. Po drugie.. Oliwka zmarła w wyniku udaru mózgu..nie krwiaka. A to, że lekarz nie zlecił badania CT woła o pomstę do nieba. Ten lekarz już tak ma, że każde wymioty traktuje jak "zatrucie pokarmowe". Niestety.. A dziecka już nie ma. Współczuję matce dziewczynki i życzę Pani, aby wywalczyła sprawiedliwość.
Rozwiń
dżony bravo
dżony bravo (14 lipca 2011 o 18:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Cóż, sądy w tym kraju powinny brać raczej stronę ofiar a nie sprawców. W przeciwnym razie, rodzicom np dziecka zmarłego przez błąd lekarza, pozostają tradycyjne metody wymiaru sprawiedliwości jak strzelba, siekiera, widły.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!