czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Sąd nie zajmie się sporem między naukowcami o recenzję książki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 listopada 2011, 13:12

Prof. Mirosław Piotrowski dzisiaj w sądzie (Jacek Świerczyński)
Prof. Mirosław Piotrowski dzisiaj w sądzie (Jacek Świerczyński)

Lubelski Sąd Rejonowy umorzył dziś sprawę książki Mirosława Piotrowskiego. Profesor KUL i europoseł z listy PiS poczuł się dotknięty recenzją Sławomira Poleszaka, historyka lubelskiego IPN.

Chodzi o książkę prof. Piotrowskiego "Narodowe Siły Zbrojne na Lubelszczyźnie 1944-1947”. Recenzję do publikacji napisał Sławomir Poleszak, naczelnik Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN w Lublinie. Nie zostawił na książce suchej nitki. Poleszak zarzucił Piotrowskiemu m.in., że przepisywał z esbeckiego opracowania z czasów PRL, powielając przy okazji błędy esbeków.

Tekst Poleszaka miał się ukazać w Zeszytach Historycznych WiN, ale ostatecznie do tego nie doszło. Europoseł oskarżył historyka IPN o zniesławienie. Sąd Rejonowy w Lublinie najpierw sprawę umorzył, ale Piotrowski odwołał się od tego orzeczenia. Sąd Okręgowy nakazał ponowne rozpatrzenie.

We wrześniu przeciwnicy spotkali się na sądowej sali. Posiedzenie miało charakter pojednawczy. Ale negocjacje zakończyły się fiaskiem. Dziś miał się więc zacząć normalny proces.

Ale prawnicy Poleszaka złożyli wniosek o ponowne umorzenie sprawy. Godzinę przed planowaną rozprawą Sąd Rejonowy podjął dziś decyzję o ponownym umorzeniu sprawy. Sąd uznał, że recenzja mieściła się w ramach dozwolonej krytyki naukowej. – Uzasadnienie ma nam zostać przesłane – mówi Mirosław Piotrowski.

– Miejscem na polemiki naukowców są aule akademickie i uniwersytety – dodaje prof. Piotrowski. – Ale w tym wypadku mamy do czynienia ze świadomym i celowym kłamstwem. I to wielokrotnym. Nie można kłamać i bezkarnie oczerniać innych.

Reprezentujący europosła Stanisław Estreich zapowiedział, że złoży zażalenie na dzisiejszą decyzję. – Będziemy domagali się uchylenia postanowienia o umorzeniu sprawy i ponownego rozpatrzenia – podkreśla prawnik.

Sprawa stała się głośna, bo nie często zdarza się, żeby naukowiec na krytykę reagował skierowaniem sprawy do sądu. Przeciwko postępowaniu prof. Piotrowskiego ponad 160 naukowców z całego kraju (m.in. Jerzy Kłoczowski, Karol Modzelewski i Henryk Samsonowicz) napisało list otwarty. Również Rada Wydziału Nauk Humanistycznych KUL zaapelowała do europosła, by wycofał swój pozew.

Historyka IPN broni Helsińska Fundacja Praw Człowieka. – Sala sądowa to nie miejsce na naukową debatę – mówi Adam Bodnar z fundacji.

– Konsekwentnie uważam, że sala sądowa nie jest miejscem do rozpatrywania spraw historycznych – komentuje dzisiejszą decyzję sądu Sławomir Poleszak. – Mam nadzieję, że Sąd Okręgowy podtrzyma to orzeczenie. I że wrócimy do dyskusji na łamach periodyków historycznych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
nosek
buras
Jogi
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

nosek
nosek (9 listopada 2011 o 17:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Jogi' timestamp='1320851399' post='556354']
A o artykule obalającym wszystkie argumenty Poleszaka nie wspominano ani słowem...o tym że Poleszak zablokował jego publikację też zapomniano wspomnieć...
[/quote]

Proszę, proszę jaką władzę ma Pan Poleszak! Wszystkie wydawnictwa naukowe na jego usługach ! A pamiętasz może czyjego autorstwa był artykuł "obalający" zarzuty? To, co zaprezentował prof. Piotrowski to wstyd i obciach dla całego środowiska naukowego zasłużonej uczelni. Prawdziwa cnota krytyk się nie boi - mówiono już w zamierzchłych czasach. Współcześnie można się spierać o błędy naukowe na łamach specjalistycznych periodyków, a nie latać do sądu jak za przeproszeniem Kargul z Pawlakiem. Żal, że Lublin ma takich naukowców i w dodatku eurodeputowanych!
Rozwiń
buras
buras (9 listopada 2011 o 16:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A nie lepiej było książkę utajnić jak to ze swoim doktoratem zrobił mistrz Pana Profesora o.Tadeusz.
Rozwiń
Jogi
Jogi (9 listopada 2011 o 16:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A o artykule obalającym wszystkie argumenty Poleszaka nie wspominano ani słowem...o tym że Poleszak zablokował jego publikację też zapomniano wspomnieć...
Rozwiń
Student
Student (9 listopada 2011 o 15:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A o co tu się prawować? Książka, najpóźniej za dwa lata, spocznie na śmietniku historii i po problemie.
Rozwiń
Chełmianin N
Chełmianin N (9 listopada 2011 o 15:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pan Profesor z KUL-U Mirosław Piotrowski w tytule swojej książki:Narodowe Siły Zbrojne na Lubelszczyźnie 1944-1947.Wykazał się nie znajomością prawdy historycznej i niech wreszcie zrozumie że:RADA JĘZYKA POLSKIEGO przy POLSKIEJ AKADEMII NAUK
Warszawa ,dnia 6 lipca 2011 roku nr pisma RJP-183/W/2011


Szanowny Panie,
Lubelszczyzna to 'ziemia lubelska', a nie 'wojewódzwto lubelskie'. Wyraz ten
postwał przez dodanie do przymiotnika lubelski przyrostka -yzna,
wskazującego na jakiś obszar. Podobnie zostały utworzone nazwy:
Opolszczyzna ('ziemia opolska'), Słowiańszczyzna ('ziemia słowiańska'),
Wileńszczyzna ('ziemia wileńska'), Suwalszczyzna ('ziemia suwalska'),
Kielecczyzna ('ziemia kielecka') oraz wiele innych.
Łączę wyrazy szacunku
/-/ dr Katarzyna Kłosińska
Sekretarz Rady Języka Polskiego przy Prezydium PAN.


.KANCELARIA PREZESA RADY MINISTRÓW 
pismo z dnia 15 lipca 2011r. Nr. DSWRU-571-513/10-(05)/11/JI cytuję: 
" Miarodajne w opisywanej przez Pana sprawie są wyjaśnienia przekazane Panu w piśmie z dnia 31 śierpnia 2005r. przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.Jak słusznie Pan zauważa w mowie potocznej i nie tylko,stosowane są określenia nieadekwatne.Wynika to-jak można sądzić-zarówno przyzwyczajenia jak i również i z niewiedzy stosujących takie określenia." podpisał:Radca Szwfa KPRM Jerzy Izdebski.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji Departament Administracji Publicznej.Pismo AP/712-1102/05/Jmo z dnia 31.08.2005.Obecne województwo lubelskie posiada prawne umocowanie w ustawie z dnia 24 lipca 1998r o wprowadzeniu zasadniczego trójstopniowego podziału terytorialnego państwa/Dz.U.Nr 96,poz.603/Przepisy tej ustawy są jednoznaczne i nie umożliwiają stosowania w odniesieniu do tej jednostki zasadniczego podziału terytorialnego państwa nazw zamiennych.Zatem używanie nazwy "Ziemia Lubelska-Lubelszczyzna/czy innych/ na określenie województwa lubelskiego jest nieuprawnione.Dorota Żebrowska.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!