piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lublin

Sąd odmówił aresztowania podpalaczy

  Edytuj ten wpis

Policjanci zatrzymali dwóch podpalaczy, którzy od miesięcy terroryzowali mieszkańców wieżowców przy ul. Przedwiośnie.

Mimo, że prokuratura wnosiła o ich aresztowanie, sąd ich wypuścił.

- Mamy drani! - oznajmili wczoraj z ulgą lubelscy policjanci. Ta sprawa nie dawał im spokoju. W weekend wreszcie dopadli podpalaczy z Czubów. To 19-letni Mateusz P. i cztery lata starszy Grzegorz Cz. Dranie mieszkają w bloku, który sami…podpalali.

Koszmar dla jego mieszkańców zaczął się w kwietniu tego roku. Wtedy wybuchł pierwszy pożar w wieżowcu przy ul. Przedwiośnie 1. Potem było coraz gorzej. Ogień pojawiał się co kilka tygodni. Nocą, 7 sierpnia na kilku piętrach paliły się drzwi, za którymi znajdują się niewielkie korytarze prowadzące do kilku mieszkań. Ogień odciął jedyną drogę, którą mieszkańcy mogli się wydostać. Na trzecim piętrze ogień sam zgasł. Na piątym - spłonęły niemal całe drzwi. Podobnie na dziewiątym. Dogaszali je strażacy. Drzwi płonęły również w bloku przy ul. Przedwiośnie 3.

Nikomu nic się nie stało tylko dlatego, że zawsze ktoś szybko zobaczył dym i zdążył zaalarmować sąsiadów.

Policja od razu podejrzewała, że podpalacze mogą mieszkać w blokach, w których dochodziło do pożarów. Do ustalenia sprawców powołano specjalną grupę. Wywiadowcy - jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie - codziennie obserwowali wytypowanych przez siebie potencjalnych sprawców.

- 23-letni Grzegorz C. został zatrzymany w piątek w południe - mówi Piotr Branica z biura prasowego KMP w Lublinie. - Na wizji lokalnej pokazywał szczegółowo jak wzniecał ogień. Robił to ze swym młodszym kolegą 19-letnim Mateuszem Ś.
Mężczyźni nie potrafili wytłumaczyć na przesłuchaniu dlaczego podpalali. Niekiedy nawet pomagali w gaszeniu pożaru.

Na komisariacie sprawiali wrażenie, że nie dociera do nich to, co zrobili.

- Powiedzieli, że to była taka zabawa - zdradził nam jeden z policjantów.
Prokuratura postawiła im zarzuty wzniecenia pożarów, które zagrażały życiu i zdrowiu wielu osób. Wystąpiła o ich aresztowanie. W sobotę Sąd Rejonowy w Lublinie takiego wniosku nie uwzględnił. Podpalacze wyszli już na wolność. Sąd oddał ich tylko pod dozór policji. Do procesu mają się trzy razy w tygodniu zgłaszać do komisariatu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
karolinka
cgh
marge
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

karolinka
karolinka (6 października 2008 o 11:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
podpalić głupków!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
cgh
cgh (6 października 2008 o 10:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
żeby zastosować areszt tymaczsowy musi być spełnionych kilka warunków, m.in. brak stałego zameldowania, obawa matactwa itd. W tym przypadku takich przesłanek do aresztu prawdopodbnie nie było.
Rozwiń
marge
marge (6 października 2008 o 10:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gdyby podpalili drzwi panu sędziemu, to areszt by mieli pewny jak w banku.
Rozwiń
kaka
kaka (6 października 2008 o 09:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jeżeli coś piszesz to się zastanów.Znam tych ludziz tego bloku ,to zwykli mieszkańcy.Jeżeli jestaś taki bohater,to zapraszam na eksperyment za drzwiami,które płoną. Zabrakłoby pieluszek Twojej mamusi by doprowadzić Ciebie do porządku.
Rozwiń
cgh
cgh (6 października 2008 o 09:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale dozór nie jest karą, tylko środkiem zapobiegawczym. Wasza wiedza prawna - tak jak większości Polaków - jest na żenującym poziomie
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!