poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Sąd się przeszuka

Dodano: 8 lutego 2005, 22:31
Autor: (er)

Kto zawinił? Lubelska prokuratura twierdzi, że jest w porządku. – U nas nic nie zginęło. Próbki zapachowe wysłaliśmy do sądu i tam powinny być – uważa.
Do takich wniosków prokuratura doszła po sprawdzeniu, co się stało z próbkami zapachów zostawionych przez sprawców napadu rabunkowego. Próbki zaginęły i nikt nie wie, co się z nimi stało.
Przypomnijmy: Ślady zapachowe zostawili bandyci, którzy sześć lat temu napadli na Zbigniewa Gogacza, właściciela składu materiałów budowlanych w Górze Puławskiej. Ekspertyza potwierdzała,
że zostawili je Sławomir A. i Mariusz K. Puławska prokuratura oskarżyła ich o napad. Ale podczas procesu Sąd Okręgowy w Lublinie doszedł do wniosku, że ekspertyzy były wykonane nieprawidłowo i nakazał je powtórzyć. Bez tego oskarżeni mogą zastać nawet uniewinnieni. Sąd chciał ściągnąć próbki z puławskiej prokuratury. Okazało się, że tam ich nie ma.
Po naszej publikacji prokuratura obiecała sprawdzić, jak doszło do zniknięcia dowodów rzeczowych. – Mamy potwierdzenie, że w 2000 roku poczta przyjęła paczkę z próbkami, którą nadaliśmy pod adresem Sądu Okręgowego w Lublinie – mówi Andrzej Jeżyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej.
Prokuratura poinformowała już sąd, że próbki zapachowe powinny być w jego magazynach. A sędziowie twierdzili dotąd, że próbek nie mają. – Magazyn dowodów rzeczowych przeprowadza się do innego budynku, więc i tak robimy w nim inwentaryzację – mówi Barbara du Chateau, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie.
– To chyba ostatnia szansa, że zaginione dowody się znajdą.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!