środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Sąd skazał i...wypuścił pedofila. Sąsiedzi boją się o dzieci

Dodano: 30 maja 2012, 20:49

 (Archiwum)
(Archiwum)

Sąd skazał Krzysztofa H. na trzy lata więzienia za próbę molestowania dziecka. I tego samego dnia kazał wypuścić go z aresztu. W przeszłości taka wyrozumiałość wymiaru sprawiedliwości omal nie skończyła się tragicznie. Na wolności zboczeniec zaatakował 12-letniego chłopca.

– Zapadł wyrok, a Krzysztof H. znowu jest na wolności. I wszyscy sąsiedzi boją się o swoje dzieci – zaalarmował nas Czytelnik.

Proces Krzysztofa H. z Lublina zakończył się 18 maja. Sąd Okręgowy skazał go na trzy lata więzienia i jednocześnie zdecydował, że uchyla mu areszt.

– Sąd uznał, że dalszy pobyt Krzysztofa H. w areszcie będzie miał ciężkie skutki dla jego najbliższych – mówi Artur Ozimek, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie. – Jego konkubina jest chora.

Z trzyletniego wyroku Krzysztof H. odsiedział do tej pory osiem miesięcy. Wezwanie do stawienia się w zakładzie karnym dostanie dopiero wówczas, gdy wyrok się uprawomocni. To może potrwać nawet kilka miesięcy.

Prokuratura nie zaskarżyła decyzji o wypuszczeniu mężczyzny na wolność.

– Areszt stosowany jest po to, żeby proces toczył się bez przeszkód – tłumaczy Dorota Kawa, prokurator rejonowy w Lublinie. – Sąd wymierzył już karę. Nie będziemy odwoływać się od wyroku.

Krzysztof H. wpadł we wrześniu ub. roku. Wówczas policja otrzymała sygnały o mężczyźnie, który siedząc w samochodzie zaczepia dzieci na terenie gminy Ludwin. Zboczeniec zatrzymał się przy 12-latku, który szedł na boisko. Zapytał, jak dojechać do sąsiedniej miejscowości. Potem poprosił chłopca, by z nim pojechał i pokazał drogę. W samochodzie kazał dziecku ściągać spodenki. 12-latkowi udało się wyskoczyć z auta.

Tego samego dnia ten sam mężczyzna próbował wciągnąć do samochodu jeszcze jednego chłopca. Jemu również udało się uciec.

Na podstawie rysopisu policjanci wytypowali, że porywaczem jest 41-letni Krzysztof H. Został aresztowany i oskarżony o próbę molestowania 12-latka.

Mężczyzna ma jeszcze jeden proces, który toczy się przed sądem w Świdniku. Według śledczych, jesienią 2009 roku Krzysztof H. zwabił nastolatka do samochodu, a w lutym 2010 roku – kolejnego chłopca do piwnicy. Przytrzymywał ich za ubranie, ale dzieciom udało się uciec.

Za te sprawy został zatrzymany w listopadzie 2010 roku. Prokuratura wystąpiła o jego aresztowanie, ale sąd oddał go pod dozór policji. Podejrzany tłumaczył, że umieszczenie go za kratkami pociągnęłoby ciężkie skutki dla jego rodziny: dzieci i konkubiny. Nie upłynął rok, a zaatakował nastolatków w gminie Ludwin.
Czytaj więcej o:
anka
anonim
jaa
(25) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

anka
anka (18 stycznia 2013 o 11:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
uważaj w okolicach kościoła AVE
Rozwiń
anonim
anonim (18 stycznia 2013 o 11:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ciekawe czy swoich synów też się dobierał
Rozwiń
jaa
jaa (31 lipca 2012 o 18:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy wie ktoś w jakiej dzielnicy mieszka ten Krzysztof?
Rozwiń
cover
cover (2 czerwca 2012 o 08:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a co on jest lekarzem pewdofilem ze konkubina potrzebuje jego pomocy od tego sa inni konkubenci
Rozwiń
law
law (2 czerwca 2012 o 08:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a teraz dobrze by bylo zeby dziecko sedziego przelecial to moze sie naucza czegos
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (25)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!