sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Sąd wyrzucił panią sędzię z pracy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 maja 2004, 20:53

Agnieszka S. z Sądu Rejonowego w Lublinie straciła wczoraj stanowisko sędziego. To najsurowsza kara wymierzona przez sąd dyscyplinarny lubelskiemu sędziemu od kilkunastu lat.

– Jej postępowanie doprowadziło do rażącego obniżenia prestiżu sądów – uzasadnił tak surowe orzeczenie sąd dyscyplinarny.
Sędzia orzekała w wydziale rodzinnym. Latem 2001 roku zajmowała się sprawą ustalenia ojcostwa. Matka dziecka chciała udowodnić w sądzie, że ojcem nie jest jej były mąż. Agnieszka S. wydała wyrok po myśli kobiety. Potem zorientowała się, że popełniła błąd – powinna oddalić powództwo z przyczyn formalnych. Od urodzenia dziecka upłynęło pół roku, zatem wniosek o tak zwane zaprzeczenie ojcostwa mógł złożyć tylko prokurator, a nie matka dziecka.
– Postanowiłam naprawić ten błąd. Bałam się, że jakaś kontrola wykryje moją pomyłkę i poniosę konsekwencje – tłumaczyła się Agnieszka S. przed rzecznikiem dyscyplinarnym.
Sędzia wybrała jednak najgorszy z możliwych sposobów naprawy błędu. Wyjęła wyrok z akt i zastąpiła go innym. Sprawa wyszła na jaw, gdy okazało się, że do sprawy rozwodowej kobiety, która ubiegała się o zaprzeczenie ojcostwa, trafiły dwa różne orzeczenia.
– Wiem, że zrobiłam źle – mówiła sędzia przed rzecznikiem. Na swej rozprawie dyscyplinarnej siedziała ze spuszczoną głową. – Przyznaję się – powiedziała cichym głosem.
Na rozprawie przesłuchano też pracowników sekretariatu wydziału rodzinnego lubelskiego sądu. Sędziowie chcieli się dowiedzieć, w jaki sposób doszło do zmian w repertorium, gdzie wpisywane są wyroki. Najpierw wpisano tam treść pierwszego orzeczenia. Potem rubryka została zaklejona. W to miejsce naniesiono nowe orzeczenie. Nikt nie potrafił sobie przypomnieć, kto to zrobił.
Wczorajsze orzeczenie nie jest prawomocne. Sędzia może się odwołać do sądu drugiej instancji. Przed kilkoma tygodniami Agnieszka S. za ten sam wyczyn została pozbawiona immunitetu sędziowskiego. Po uprawomocnieniu się orzeczenia prokuratura będzie mogła postawić jej zarzuty.

Surowy wyrok...

Pozbawienie funkcji sędziego to najsurowsza kara, którą może orzec sędziowski sąd dyscyplinarny. Przez co najmniej dziesięć ostatnich lat żaden z lubelskich sędziów nie dostał takiej kary. Postępowania dyscyplinarne kończyły się zwykle upomnieniami bądź naganami. Sąd pozbawił sędzię Agnieszkę S. stanowiska, mimo że rzecznik dyscyplinarny domagał się łagodniejszej kary.

...i wyrozumiałość

Podobnie jak Agnieszka S. postąpił sędzia Czesław M. z Lublina. Usunął z akt jednej ze spraw wyrok, a potem zamienił go na orzeczenie o zupełnie innej treści. Potraktowano go jednak bardzo wyrozumiale. Sąd Najwyższy nie zgodził się na odebranie mu immunitetu. Sędzia przeszedł w stan spoczynku.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!