poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Sądy oczyszczą się z przestępców

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 sierpnia 2003, 20:28

Kazimierz Postulski, prezes Sądu Apelacyjnego w Lublinie, zdecydował o prześwietlaniu przeszłości sądowych stażystów. Dlaczego? W środę ujawniliśmy, że stażysta zatrudniony w Sądzie Rejonowym w Radzyniu Podlaskim był karany za bójkę.

– Stażyści mają dostęp do dokumentów sądowych i powinno się wobec nich stosować takie same kryteria jak w przypadku pracowników sądu. Chodzi m.in. o sprawdzanie danych o karalności – uważa prezes Postulski.
W środę ujawniliśmy, że w Sądzie Rejonowym w Radzyniu Podlaskim od kilku miesięcy pracuje mężczyzna, który przez ten sam sąd był skazany za bójkę. W 2001 roku dostał wyrok w zawieszeniu, a ostatnio policja skierowała przeciwko niemu wniosek o ukaranie za jazdę po alkoholu. W kwietniu urząd pracy przysłał go do sądu na staż. Mężczyzna trafił do wydziału rodzinnego. Dorota Domańska, prezes radzyńskiego sądu, o tym, że ma stażystę z wyrokiem, dowiedziała się od nas. – Po ujawnieniu sprawy chciałam go odsunąć od dostępu do akt, ale od kilku dni jest na zwolnieniu lekarskim i taka decyzja byłaby bezprzedmiotowa – tłumaczy.
Jak mogło dojść do sytuacji, w której do pracy w sądach mogą trafiać osoby z wyrokami? – Mieliśmy zaufanie do urzędów pracy – tłumaczy Ewa Łuchtaj, wiceprezes Sądu Okręgowego w Lublinie. – Powinny wiedzieć, że osoby, które do nas kierują, muszą spełniać szczególne wymagania.
– My nie mamy uprawnień, żeby występować o dane o karalności – uważa Józef Prokopiuk, zastępca kierownika Miejskiego Urzędu Pracy w Lublinie. – W karcie rejestracyjnej bezrobotnego nie ma rubryki dotyczącej karalności. Nie możemy wykraczać z pytaniami poza wymagane tam dane.
Sądy będą więc teraz same zapobiegać przyjmowaniu do pracy karanych. Prezesi sądów rejonowych zostali zobowiązani do nadesłania zwierzchnikom informacji o przeszłości swoich stażystów oraz wydania o nich opinii. Okazało się, że do tej pory – nie tylko w Radzyniu – nie sprawdzano, czy przyjmowani do pracy stażyści byli karani. W niektórych sądach wymagano od nich co najwyżej podpisania oświadczeń, że nie weszli w konflikt z prawem. Nikt ich nie sprawdzał.
– Przed dopuszczeniem do pracy będziemy wymagać od stażystów zaświadczeń z Krajowego Rejestru Karnego o niekaralności – zapowiada Małgorzata Polak, prezes Sądu Rejonowego w Lubartowie. – Do tej pory staraliśmy się przyjmować osoby, które znaliśmy z praktyk i nie mieliśmy wątpliwości, że są niekarane.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!