czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Sama w walce z osami

Dodano: 28 lipca 2006, 19:06

Niech pani zamknie okna i czeka. Do poniedziałku. Wtedy ktoś usunie gniazdo os – usłyszała wczoraj od pracowników administracji osiedla pogryziona przez osy staruszka.

W mieszkaniu 75 letniej pani Heleny z ul. Kleberga 16 w szczelinie, tuż nad drzwiami balkonowymi, pomiędzy piętrami, zagnieździły się osy.
Wczoraj o mały włos nie doszłoby przez to do tragedii. – Była godz. 3.30. Obudziło mnie jakieś łaskotanie na szyi – opowiada kobieta. – To osa. Niestety, nim ją przegoniłam, zdążyła mnie ugryźć w okolice krtani. Druga ukąsiła mnie w nogę.
Miejsca ukąszenia zaczęły puchnąć, czerwienić się i przeraźliwie boleć. Kobieta wezwała pogotowie. Lekarze zaaplikowali kilka zastrzyków.
Przestraszona staruszka zwróciła się o pomoc do administracji osiedla. Poprosiła, aby pracownicy zajęli się owadami. – Ciągle mnie zbywano. Naśmiewali się, że nie przyjadą, bo ich też osy pogryzą – skarży się kobieta. – Krew mnie zalała, gdy kazali mi przy takim upale zamknąć okna i czekać na ekipę aż do poniedziałku.
Dopiero, gdy staruszka zażądała telefonu do prezesa, przyszedł do niej pracownik administracji. Przeprosił za tę sytuację i kazał dzwonić na straż pożarną. Ale osami już się nie zajął. – Tylko mi płyn owadobójczy wręczył – opowiada kobieta
O takim traktowaniu staruszki poinformowaliśmy Janusza Szaconia, prezesa RSM „Motor”. – Wyjaśnię tę sprawę – obiecał. Ale, gdy później do niego dzwoniliśmy, telefonu już nie odbierał.
– Dziwne, bo administracja osiedla powinna wiedzieć, co się robi w takich przypadkach. A mieszkańcy mogą dzwonić bezpośrednio do nas – mówi bryg. Adam Szczepański, zastępca komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie. – Mamy specjalną brygadę, która jeździ do usuwania gniazd os i szerszeni, zagrażających zdrowi lub życiu ludzi. Strażacy mają kombinezony ochronne i środki neutralizujące agresywne zachowanie owadów.
Tylko w ubiegłym tygodniu strażacy przeprowadzili 95 takich akcji na terenie województwa lubelskiego. Zastępca komendanta obiecał pomóc staruszce.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!