czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Samochód uszkodził fontannę na placu Litewskim. To już trzeci raz [wideo]

Dodano: 4 grudnia 2017, 17:09
Autor: Dominik Smaga

Ostatnia aktualizacja: 4 grudnia 2017, 17:53
(fot. Wojciech Nieśpiałowski)

Samochód uszkodził jedną z fontann wbudowanych w nawierzchnię pl. Litewskiego. To już trzeci taki przypadek odkąd otwarto odnowiony plac.

W linearną fontannę wjechał samochód z podnośnikiem należący do firmy Majmax i wynajęty do zawieszenia ozdób na choince, która stanęła dzisiaj na placu.

Pojazd najechał przednimi kołami na kamienne płyty z otworami na podświetlane dysze tryskające wodą. Płyty zapadły się pod ciężarem samochodu, bo znajduje się pod nimi pusta przestrzeń. – Jakbym wiedział, to bym nie wjeżdżał – mówi kierowca.

– Uszkodzone zostały co najmniej cztery płyty – informuje Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej. Pojazd utknął w miejscu załamanej fontanny. – Gdy zostanie stąd usunięty, udokumentujemy zniszczenia i zabezpieczymy to miejsce – zapowiada Gogola.

Kierowca nie został ukarany mandatem. Według strażników nie doszło do wykroczenia, bo obecność pojazdu związana była z pracami prowadzonymi na placu.

To już trzeci taki przypadek od dnia otwarcia odnowionego placu. W połowie czerwca jedna z fontann została uszkodzona przez radiowóz policjantów wezwanych do leżącej na bruku, kompletnie pijanej kobiety. Miasto zażądało od policji pokrycia kosztów, ale komenda odmówiła. Zaledwie kilka dni później, w ten sam sposób, inną fontannę uszkodził samochód sprzątającej firmy Kom-Eko.

WIDEO

Czytaj więcej o: Lublin plac Litewski fontanna
ABC
abel
Użytkownik niezarejestrowany
(78) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ABC
ABC (5 grudnia 2017 o 15:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
abel napisał:
undefined napisał:
Wiadomo było, że zlecą się kundle. Czy do waszych zakutych łbów nie dociera, że mechanizm fontanny nie może być wtopiony w płytę kamienną, a jedynie z niej wystaje? Cały ruchomy mechanizm znajduje się pod spodem, więc pod płytą musi być trochę pustej przestrzeni. Więc to nie jest nic szokującego, że jak na samą płytę (pod którą nie ma ziemi/piachu/betonu, tylko powietrze, a dopiero niżej grunt) najedzie ciężki samochód to ona pęknie. To tak jakby ktoś się oburzał na producenta wafli, że przy ucisku wafel pęka i by na niego psioczył 'co za debil robił te wafle'. Idioci..
   pisowskie cebulaki i tak wiedzą swoje - wina Żuka i już
 Klasyk. Zawsze wina Żuka/Tuska/PO. Bo to przecież te osoby/grupy projektują każdy detal, później go produkują, transportują i osobiście układają i oczywiście biorą za to kupę kasy. Żuk to wybawienie dla tego miasta, inaczej mielibyśmy okrągłe zero i kilkadziesiąt nowych pomników wielkich bohaterów-męcznników smoleńskich, którzy co prawda niczym się nie wsławili poza tym, że zginęli w wypadku, ale jak widać z powodu tylko tego faktu są nowymi bohaterami narodowymi pokroju Piłsudskiego :)
Rozwiń
abel
abel (5 grudnia 2017 o 12:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Wiadomo było, że zlecą się kundle. Czy do waszych zakutych łbów nie dociera, że mechanizm fontanny nie może być wtopiony w płytę kamienną, a jedynie z niej wystaje? Cały ruchomy mechanizm znajduje się pod spodem, więc pod płytą musi być trochę pustej przestrzeni. Więc to nie jest nic szokującego, że jak na samą płytę (pod którą nie ma ziemi/piachu/betonu, tylko powietrze, a dopiero niżej grunt) najedzie ciężki samochód to ona pęknie. To tak jakby ktoś się oburzał na producenta wafli, że przy ucisku wafel pęka i by na niego psioczył 'co za debil robił te wafle'. Idioci..
  pisowskie cebulaki i tak wiedzą swoje - wina Żuka i już
Rozwiń
Gość
Gość (5 grudnia 2017 o 11:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wiadomo było, że zlecą się kundle. Czy do waszych zakutych łbów nie dociera, że mechanizm fontanny nie może być wtopiony w płytę kamienną, a jedynie z niej wystaje? Cały ruchomy mechanizm znajduje się pod spodem, więc pod płytą musi być trochę pustej przestrzeni. Więc to nie jest nic szokującego, że jak na samą płytę (pod którą nie ma ziemi/piachu/betonu, tylko powietrze, a dopiero niżej grunt) najedzie ciężki samochód to ona pęknie. To tak jakby ktoś się oburzał na producenta wafli, że przy ucisku wafel pęka i by na niego psioczył 'co za debil robił te wafle'. Idioci..
Rozwiń
Gość
Gość (5 grudnia 2017 o 11:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co to za plac skoro lekkie auta serwisowe nie mogą wjechać?To stu maszerujących żołnierzy tego nie roz... w drobny mak?Ok prezydencie :)))))
Rozwiń
Kiedy w końcu ludziska zrozumieją?
Kiedy w końcu ludziska zrozumieją? (5 grudnia 2017 o 10:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Wada konstrukcyjna. Konstruktor powinien przewidzieć, że po placu będą też jeździć  samochody!
 Przewidział. Wiesz co to ciąg przeciwpożarowy? Wiesz co to fontanna linearna? Pewnie nie, stąd bicie piany.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (78)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!