środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Samochodów zatrzęsienie, ale nie ma co kupić

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 września 2006, 19:41
Autor: Paweł Puzio

Małe auta kupione w Polsce, najwyżej sześcioletnie, sprzedawały się jak ciepłe bułeczki. Niestety, na giełdzie w Elizówce było ich niewiele.

Na plac targowy wjechało wczoraj około tysiąca aut. Mimo to nabywcy narzekali na brak dobrych samochodów: Większość pojazdów wystawionych do sprzedaży to auta sprowadzone z Zachodu, z dużym przebiegiem. Nie wiadomo, czy są po wypadkach, nie wiadomo, w jakim stanie mają silniki - mówi Grzegorz Kiciński z Lublina, który szukał dla siebie używanego samochodu.
Kazimierz Ostap z Parczewa, który każdej niedzieli przyjeżdża do Elizówki potwierdza, że największym zainteresowaniem cieszą się auta kupione w Polsce. - Jeśli są w dobrym stanie technicznym, to sprzedają się od ręki. Ludzie chcą kupować auta dość młode, małe i ekonomiczne. Opel corsa, renault clio, seat ibiza czy cordoba, bezwypadkowe i serwisowane, idą na pniu - mówi.

Tymczasem na lubelskiej giełdzie królują auta niemieckie i francuskie. Najdroższe audi A6 all road z 2003 roku kosztowało wczoraj 85 tys. zł.
- Tutaj można spotkać dwa typy nabywców. Pierwszy to ludzie, którzy szukają samochodów do 10-12 tys. zł, na przykład kilkuletniego golfa. Drugi to bogatsi, rozglądający się za autem za 20-22 tys. zł, najchętniej audi z silnikiem Diesla - mówi Stanisław Mikuć z Międzyrzeca Podlaskiego, również stały bywalec giełdy
Jesienny szczyt potrwa do ostatniej niedzieli października. Na Święto Zmarłych pod cmentarz wypada zajechać nowym samochodem.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!