poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Lublin: Samowola na targu przy ul. Ruskiej. Stragany do rozbiórki?

Dodano: 8 marca 2017, 14:09
Autor: TOMA

Początek sporu o targowisko przy ul. Ruskiej sięga 2015 roku
Początek sporu o targowisko przy ul. Ruskiej sięga 2015 roku (fot. Jacek Świerczyński / Archiwum)

Nie ma końca spór dotyczący targowiska na terenie dawnego placu manewrowego PKS przy ul. Ruskiej. W przyszłym tygodniu ponownie pojawią się na nim inspektorzy nadzoru budowlanego, którzy już raz nakazali rozbiórkę znajdujących się tam drewnianych wiat

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Chodzi o decyzję z 2015 roku, w której inspektorzy uznali stragany za samowolę budowlaną. Pod koniec ubiegłego roku cofnął ją jednak Wojewódzki Sąd Administracyjny. Powodem był fakt, że nadzór o swoim postanowieniu poinformował firmę Euro Consult, która dzierżawi działkę przy Ruskiej od spółki Lubelskie Dworce i wynajmuje miejsce poszczególnym handlarzom. Zdaniem sądu decyzja powinna zostać przekazana właśnie tym, którzy prowadzą tam działalność gospodarczą.

- Sąd nie był świadomy, że najemcy zmieniają się tam bardzo szybko. Wielu z nich to cudzoziemcy, którzy nie są nigdzie zarejestrowani. Nie mogliśmy wydać im decyzji, bo byłoby to niezgodne z prawem – tłumaczy Zbigniew Jałkowski z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego miasta Lublin.

Dodaje, że wyniki planowanej na 15 marca kontroli będą podobne. – Nie mamy wątpliwości, że to jest samowola budowlana. Mamy jednak nadzieję, że tym razem sprawa nie trafi do sądu – mówi Jałkowski.

- Te działania to efekt nacisków naszej konkurencji – odpowiada Andrzej Ziętek, dyrektor firmy Euro Consult. – Czekamy na działania inspektorów. Już raz wygraliśmy sprawę w sądzie. Nadzór powinien odwołać się od wyroku, ale tego nie zrobił. Nie wiem dlaczego.

Na działalność targu od wielu miesięcy skarżą się kupcy z sąsiednich targowisk. Twierdzą, że handlarze z Ruskiej są dla nich nieuczciwą konkurencją, unikającą miejskich opłat targowych i oferującą tani towar niskiej jakości.

Właściciel działki, podległa marszałkowi województwa spółka Lubelskie Dworce dwa lata temu wręczył dzierżawcy wypowiedzenie umowy. Bezskutecznie, bo handlujący na bazarze zaczęli domagać się zwrotu ok. 400 tys. zł, za które wybudowali wiaty na targowisku. Obecnie spółka nie planuje żadnych działań w tej sprawie. – Nie jesteśmy stroną w tym sporze – wyjaśnia Magdalena Kaczanowska, rzecznik Lubelskich Dworców.

Zobacz także: Tak ma wyglądać targ przy ul. Ruskiej

Czytaj więcej o: Ruska targ
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(33) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (10 kwietnia 2017 o 16:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skoro był wyrok sądu, że targowisko jest ok, to nie wiem w czym tkwi problem. Inspektor się nie odwołał. Ludzie czytajcie ze zrozumieniem, ja i tak będę tam kupowała i wolałabym abym miała wybór.
Rozwiń
Gość
Gość (10 kwietnia 2017 o 16:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Na działalność targu od wielu miesięcy skarżą się kupcy z sąsiednich targowisk. Twierdzą, że handlarze z Ruskiej są dla nich nieuczciwą konkurencją, unikającą miejskich opłat targowych i oferującą tani towar niskiej jakości." No tak konkurencja boli, a poza tym jak można unikać opłat targowych, których w Lublinie obecnie nie ma :) a podejrzewam towar jest taki sam jak u "sąsiednich kupców"
Rozwiń
Gość
Gość (9 marca 2017 o 13:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Muszą brać łapówki za to żeby wszystko się kręciło dalej. Na straganie jest 300 miejsc targowych (jedno miejsce ma dł.4m x szer2m - niektórzy mają po kilka takich miejsc połączonych ze sobą) każde miejsce kosztuje 300zł 300x300=90.000zł tyle biorą od ludzi czynsz płacą ? 15000zł pozostaje 75.000zł można za to obdzielić łapówkami by sprawę ukręcić i istnieć dalej i dalej i śmiać się z PKS z Urzędu Marszałkowskiego Ciekawe kto bierze za to by sprawa tak się wlekła
Rozwiń
Gość
Gość (9 marca 2017 o 13:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I znowu każą nam odłanczać światło, odkręcać śruby żeby nie było że jest połączenie z gruntem - i wynik będzie taki że nie jest to budowla . A co to jest? Śmiech na sali - Nadzur Budowlany przychodzi i odchodzi a nielegalnie postawione wiaty stoją i stać będą i nic nam nie zrobią. Ale kłopotu nam nadadzą , a Bułgary i tak się będą smiac jak sie śmiali do tej pory
Rozwiń
Lublinianin
Lublinianin (9 marca 2017 o 12:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Polscy kupcy są nieustannie kontrolowani przez 28 różnych instytucji i za byle pierdołę dostają kilkuset złotowe mandaty , a Bułgarom i Rumunom wolno wszystko , są bezkarni i śmieją się z " głupich Polaków". Wystarczy , że bułgarskie przekupki podniosą jazgot i skarbówka ucieka w popłochu. Efekt jest taki , że polscy kupcy bankrutują a nielegalni handlarze z towarem niewiadomego pochodzenia dorabiają się znacznych majątków. I nikogo nie obchodzi , że to szara strefa i nie ma cudów- żeby legalny towar był tańszy w detalu niż w hurtowni . Władze ockną się dopiero jak polscy kupcy zbankrutują i pójdą na zasiłki dla bezrobotnych . Ciekawe kto wtedy będzie płacił składki do ZUS, podatki itp - Bułgarzy ? Klienci idą na dziki targ bo zaoszczędzą 5 czy 10 zł na towarze , ale nie myślą , że przez to będzie mniej pieniędzy na służbę zdrowia , renty , emerytury czy szkolnictwo. A nadzór budowlany jest bardzo skuteczny jak ktoś postawi na prywatnej działce bodaj kojec dla psa . Wtedy działa błyskawicznie i poza nakazem rozbiórki karze kilkutysięczną grzywną. Tutaj od kilku lat nie mogą sobie poradzić i popełniają wprost zdumiewającą ilość błędów. Chyba , że o to właśnie chodzi......
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (33)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!