niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Sanepid w sex shopach: Sprawdzą m.in. lizaki w kształcie penisów

Dodano: 28 września 2011, 09:17

Lizaki w kształcie penisów i jadalne biustonosze lub stringi. M.in. takie artykuły zabrali do badań pracownicy sanepidu, którzy skontrolowali lubelskie sex shopy. Wyniki kontroli poznamy jutro.

Udostępnij na Facebook


Inspektorzy chcą sprawdzić, czy sprzedawane w sex shopach suplementy diety, leki i produkty spożywcze mogą być groźne dla naszego zdrowia.

We wtorek po południu pracownicy sanepidu, nadzoru farmaceutycznego i policjanci skontrolowali pięć lubelskich sex shopów i jedną hurtownię. W trzech znaleźli suplementy diety. Chodzi np. o jadalną bieliznę erotyczną, lizaki w kształcie penisów czy warg sromowych. W jednym z sex shopów był nawet sprzedawany… makaron.

– Mieliśmy sygnały od lekarzy seksuologów, że pacjenci skarżyli się na kupowane produkty, gdyż miały zły wpływ na ich zdrowie. Wiele z nich to suplementy diety, które mają zbliżone działanie do leków. Chcemy oszacować, jakie ryzyko mogą stwarzać takie produkty – wyjaśnia Paweł Policzkiewicz, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie.

– To zwykłe czepianie się. Jestem przekonany, że więcej osób miało problemy żołądkowe po truskawkach niż artykułach z sex shopu – mówi Karol Łagodziński, właściciel jednego ze skontrolowanych sklepów dla dorosłych. Dodaje: Przecież to nie są rzeczy, które produkuje przysłowiowy pan Kazio w stodole. Zajmują się tym poważne firmy. Nikt nigdy się nie skarżył.

– Kiedy weszliśmy do jednego ze sklepów pracownicy nie chcieli nam pozwolić na kontrolę towaru. Usłyszeliśmy nawet, że ktoś wyżej postawiony się nami zajmie. To nic nowego. Takie groźby czasami się zdarzają – tłumaczy Policzkiewicz.

Artykuły oferowane w sex shopach trafiły do stacji sanepidu. Teraz specjaliści sprawdzą, czy zgadza się skład produktów i oznakowanie oraz to, czy suplementy diety zostały odpowiednio zarejestrowane. Pomoże w tym inspekcja farmaceutyczna, bo wśród kontrolowanych środków mogą być leki. Niezbędne też będzie przetłumaczenie obcojęzycznych napisów na pudełkach.

– Istnieje podejrzenie, że niektóre produkty mogły być nielegalnie sprowadzone. W takim przypadku powiadomimy policję – zapowiada Policzkiewicz. – Sprzedaż artykułów spożywczych nieoznakowanych w prawidłowy sposób, to problem podobny do sprzedaży dopalaczy – dodaje.

Ze wstępnych ustaleń sanepidu wynika, że są już nieprawidłowości: opisy na pudełkach w języku angielskim, a nie polskim i brak dat produkcji.

Dokładne wyniki kontroli lubelskiego sanepidu poznamy jutro.
Czytaj więcej o:
Gość
miglanc
irena
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (29 września 2011 o 17:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jeszcze widocznie biedak się nie dorobił
Rozwiń
miglanc
miglanc (29 września 2011 o 09:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Policzkiewicz i tak nie załapie się do Senatu, najwyższy czas na emeryturę.
Rozwiń
irena
irena (29 września 2011 o 09:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sanepid na czele z kandydującym na senatora Policzkiewiczem zajmuje się bzdetami w sex shopach.A tymczasem po cichu została podpisana zgoda na powiększenie cmentarza na Majdanku o 50%,która grozi miastu zanieczyszczeniem ujęć wody,których wokół jest kilkanaście trupim jadem,ponieważ podłoże nie nadaje się na pochówki,bo jest pod płytką warstwą ziemi kamień wapienny czyli warstwa przepuszczalna dla wody
Rozwiń
lk
lk (29 września 2011 o 09:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='seksoholik' timestamp='1317218577' post='541374']
Bez przesady!!!Ale skoro sanepid dobera się do jadalnych gadżetów w sexshopach,to również należało by się dobrać do kościołów kat.Które oferują okrągłe oplateczki i wmawiają że to ciało pańskie.Również należy sprawdzić,czy wino to jest krew pańska.No i należy sprawdzić,czy taki przebieraniec w kolorowe damskie fatałaszki ma czyste ręce przy podawaniu komunii.Jak powszwchnie się mówi,taki osobnik ubrany na czarno po wyjściu z kibla przeważnie nie myje rąk a później wkłada do ust ciało pańskie.Czy to nie jest ludożerstwo i bezczeszczeie ciała Chrystusa?(bo to ponoć ciało Chrystusa).
Czy Sanepid jest w stanie do Zbadać?Jeśli tak,zagłosuję w najbliższych wyborach na szefa sanepidu
P.S.A może w ten sposób kandydat na parlamentarzystę wkupuje się w łaski kleru i niepokoi sexshopy
[/quote]
No proszę jakich mamy w Lublinie bystro myślących Możesz żałować takich opinii, więc lepiej nie wygłaszaj ich publiczne... Pewnie jesteś z rodziny, która co tydzień bieaga do kościoła, ale synek chciał się POpisać, bo trzeba być trendy. ŻAL
Rozwiń
mach
mach (28 września 2011 o 20:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
powód takiej kontroli jest oczywisty: jeśli da się gdzieś wypisac mandat to tam przyjedzie kontrola z sanepidu, nawet jeśli to sexshop...
a na marginesie, chciałbym zobaczyć miny tych pań z kontroli (bo zwykle przyjeżdżają średnio urodziwe baby) podczas "degustacji" czy tam innej technologii badań wspomnianych lizaków
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!