środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Sanepid zamknął sklep z dopalaczami (wideo)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 stycznia 2009, 19:48

Właściciele nie mieli pozwolenia na sprzedaż środków spożywczych, a takimi produktami handlowali - stwierdzili inspektorzy sanepidu. I dziś po południu zamknęli kontrowersyjny sklep z dopalaczami w Lublinie.

- Preparaty, które zawierają mikroelementy i witaminy, są traktowane jako środki spożywcze. Kto chce je sprzedawać, musi wystąpić do nas o zgodę na miesiąc przed otwarciem sklepu. A właściciele lubelskiego punktu tego nie zrobili - uzasadnia decyzję Paweł Policzkiewicz, powiatowy inspektor sanitarny w Lublinie.

Kolejny zarzut to fałszowanie informacji o produktach. - Na opakowaniach po angielsku jest napisane, że to suplement diety. Na to przyklejona jest informacja w języku polskim: przedmioty kolekcjonerskie - dodaje Policzkiewicz. - To niedopuszczalne.



We wtorek tuż po godz. 16 w sklepie zjawili się inspektorzy sanepidu. W asyście policjantów po cywilnemu przynieśli decyzję o zamknięciu placówki. Nie zastali właścicieli. Ci przyszli dopiero po dwóch godzinach.

- Pani da te papiery - powiedział jeden z nich do pani inspektor. Po odczytaniu im całej decyzji przyjęli ją. Mają dwa tygodnie na odwołanie. Mogą też starać się o zgodę na sprzedaż środków spożywczych.

Obecni w sklepie klienci zostali wyproszeni. - Właśnie miałem coś kupić, to skandal - denerwował się jeden z nich.

Sklep zaczął działać w Lublinie w październiku ub. roku. I od razu wywołał burzę. Niektóre ze sprzedawanych specyfików mogą działać podobnie, jak amfetamina, ale około 10-krotnie słabiej. Efekty uboczne to m.in. drgawki, podniesienie temperatury ciała, uczucie zagubienia, bezsenność (czasem mogąca trwać nawet trzy doby), mdłości, wymioty i bóle głowy.

- Wszystko, co pobudza lub zwiększa metabolizm może być szkodliwe. Branie substancji nieznanego pochodzenia zawsze jest groźne - ostrzega dr Hanna Lewandowska-Stanek, ordynator Regionalnego Ośrodka Toksykologii Klinicznej w Lublinie.

Brytyjska firma specjalizująca się w handlu dopalaczami ma już w Polsce 11 takich punktów.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
haloo
diler
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (14 stycznia 2009 o 11:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Holendrzy nie muszą się truć takim gównem sprzedawanych w tych sklepach.
A dobrze, jak się ludzie potrują to właściciele sami będą je zamykać.
Rozwiń
haloo
haloo (13 stycznia 2009 o 23:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
diler napisał:
Nadgorliwość Sanepidu jest wręcz porażająca.Dlaczego nie są tacy pracowici na co dzień w innych sprawach.Brawo MOHERLAND!!!I jeszcze z Policją! A może tak spróbowalibyśmy jak Holendrzy-przecież ONI żyją najnormalniej w swiecie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

tak tylko jacy zakręcenie chodzą i niewiem czy aż tak bardzo normalni, chyba ci tylko co nie przebywaja w coffe shopach...a ja się cieszę, że zamknęli
Rozwiń
diler
diler (13 stycznia 2009 o 22:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nadgorliwość Sanepidu jest wręcz porażająca.Dlaczego nie są tacy pracowici na co dzień w innych sprawach.Brawo MOHERLAND!!!I jeszcze z Policją! A może tak spróbowalibyśmy jak Holendrzy-przecież ONI żyją najnormalniej w swiecie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
jtrucizna
jtrucizna (13 stycznia 2009 o 22:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I dobrze, osobiście jest mi to obojętne czy ten sklep funkcjonuje czy nie, ale sposób walki z dopalaczami, które wzbudziły powszechną bulwersację, polega na podobnej zasadzie w jakich powstało na to przyzwolenie, a zatem oparciu się o luki w prawie.Każdemu takie niedociągnięcia kojarzą sie z ich wykorzystywaniem budzących wątpliwości ( czy to są przekręty finansowe, czy w danym społeczeństwie ogólnie nie do zaakceptowania pewne niuanse itp) a zatem dlaczego nie wykorzystywać ich w słusznej sprawie?
Choć dopalacze są ponoć produktami kolekcjonerskimi, i nie do spożycia przez ludzi, a wiadomo i tak o co chodzi, to mnie już nie interesuje, ale można wytoczyć podobne działa.
Rozwiń
Zachwycony
Zachwycony (13 stycznia 2009 o 22:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
BRAWO BRAWO - okazuje się, że jednak można. Al Capone też wsadzili za podatki a nie za morderstwa. Jeszcze raz gratuluję
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!