poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Sanepid zapowiada masowe kontrole knajp

Dodano: 19 maja 2008, 21:03
Autor: Ewa Stępień

Nowy szef sanepidu zamknął już trzy znane lokale w Lublinie. I na tym może się nie skończyć.

- W najbliższym czasie pójdziemy na Stare Miasto. Skontrolujemy wszystko, co się wiąże z żywnością: restauracje, kawiarnie, sklepy - zapowiedział wczoraj Paweł Policzkiewicz, nowy szef lubelskiego sanepidu.

- Specjalnie mówię o tym głośno. Nie chodzi nam o karanie i zamykanie, lecz o to, by restauratorzy bez przerwy dbali o czystość. Często wystarczy szmata, woda, mydło. Nie powiem, kiedy tam pójdziemy. Może za godzinę, może za miesiąc.

Tylko w maju inspektorzy napiętnowali renomowaną "Gospodę u Alfreda”, "Sfinksa”, "Atmosferę”. Pierwszą zamknęli po obejrzeniu w Internecie filmu z polowania na szczury na zapleczu restauracji. Po dwóch dniach sprzątania i deratyzacji można ją było otworzyć. Dwie pozostałe miały brudne zaplecza.

Zdaniem Michała Bonikowskiego, właściciela "Atmosfery”, rażących zaniedbań u niego nie było.

- Od godziny 17 do drugiej w nocy, doprowadziliśmy lokal będący w dobrym stanie do stanu idealnego. Przyszli znowu, pozwolili otworzyć.

Restauratorzy się boją. - Panuje lęk - przyznaje Paweł Słonczewski, właściciel popularnych "Ulic Miasta” i "Old Pubu”. - Pracuję w branży od wielu lat. Nigdy nie zamykano lokali. Były mandaty za usterki, ale zawsze dostawaliśmy ostrzeżenie i czas na ich usunięcie. Jak sanepid chce coś znaleźć, zawsze znajdzie.

Podobnie mówi Agnieszka Sokołowska, kierowniczka oberży "Złoty Osioł”. - Decyzje o zamknięciu lokali są przesadzone. Powinny być stosowane w ekstremalnych przypadkach, np. zatrucia - uważa.

Marian Koczorowski, właściciel "Karczmy Rzym”, chciałby być w porządku względem kolegów restauratorów, ale mówi, że pewne rzeczy są w gastronomii niedopuszczalne.

- No, skoro gdzieś tam szczur biegał… - mówi. - Słusznie, że sanepid wymaga podstaw. Niektóre przepisy są nieżyciowe, ale chyba nie o takie ostatnio chodziło.

Za co zamkną

• gryzonie

• owady

• złe przechowywanie produktów łatwo
psujących się

• brud

• brak wody lub brudna woda.
Czytaj więcej o:
jerzy
enyja79
Henryk
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jerzy
jerzy (21 maja 2008 o 17:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
enyja79 napisał:
Jeśli ktoś czuje awersję do wszelkiej maści inspecji niech się skontaktuje z naszym polskim kowboje...( pozdrawiam Pana WC) i przeniesie do Peru, tudzież innego wolnego od tej straszliwej sanepidowskiej instytucji. kraju.Jeśli lubujemy się w brudzie, syf, mało subtelnym fetorze,który już od rana wypełnia wnętrza środków komunikacji miejskiej...(hm,swoja drogą 2,20 za taki komfort...no,no)?Hm,o kim to świadczy?A zupka z wkładką,w postaci włosa,muchy...samo zdrowie.Lekarze i farmaceuci też nam podziękują...medykamenty,ziółka...a te koszmary żołądkowe.Może jednak nie wieszajmy psów na PISie,a chcąc uniknąć jej wstąpienia, po prostu patrzmy co,gdzie konsumujemy...?
Rozwiń
enyja79
enyja79 (21 maja 2008 o 08:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeśli ktoś czuje awersję do wszelkiej maści inspecji niech się skontaktuje z naszym polskim kowboje...( pozdrawiam Pana WC) i przeniesie do Peru, tudzież innego wolnego od tej straszliwej sanepidowskiej instytucji. kraju.Jeśli lubujemy się w brudzie, syf, mało subtelnym fetorze,który już od rana wypełnia wnętrza środków komunikacji miejskiej...(hm,swoja drogą 2,20 za taki komfort...no,no)?Hm,o kim to świadczy?A zupka z wkładką,w postaci włosa,muchy...samo zdrowie.Lekarze i farmaceuci też nam podziękują...medykamenty,ziółka...a te koszmary żołądkowe.Może jednak nie wieszajmy psów na PISie,a chcąc uniknąć jej wstąpienia, po prostu patrzmy co,gdzie konsumujemy...?
Rozwiń
Henryk
Henryk (20 maja 2008 o 21:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a ja polecam zakład gerwazy - pierogi na ul grażyny że ten brud może tak funkcjonować i oni to dzieciom w szkołach dają syf i hałas cała noc a rano ciągną te skrzynki po betonie brud i syf. mają jeszcze jałodajnie dla biedoty na majdanku też nora i brud.
Rozwiń
zarys
zarys (20 maja 2008 o 18:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A czemu to się restauratorzy z starówki boją, jakby mieli czysto to strachu by nie było.
Rozwiń
klinet
klinet (20 maja 2008 o 10:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a to zapraszamy też do obskurnych bud Złotego Kurczaka i zakładu produkcji surówek który mieści się z piwnicy budynku mieszkalnego na Nałkowskich.
Kto to jedzenie kupuje ????
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!