czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Scenografia poszła z dymem. Dziś ostatni dzień zdjęć do "Wołynia" w skansenie

Dodano: 31 lipca 2015, 09:15

Dziś ostatni dzień zdjęciowy na planie „Wołynia” Wojciecha Smarzowskiego w lubelskim skansenie. Po filmowym gospodarstwie zostały zgliszcza

Na przełomie sierpnia i września ubiegłego roku w Muzeum Wsi Lubelskiej specjalnie na potrzeby filmu wybudowano od podstaw siedem budynków: drewniane chałupy, gliniana chata, urząd. W tej scenerii powstało ok. 70 proc. zdjęć do filmu, a ekipa Wojciecha Smarzowskiego do Lublina przyjeżdżała cztery razy – tak, by uchwycić wszystkie pory roku.

Ostatnia wizyta właśnie dobiega końca. Scenariusz przewidywał, że wioska spłonie. Tak też się stało. Zdjęcia pożaru kręcono w nocy z poniedziałku na wtorek.

– Działaliśmy pod okiem strażaków z Państwowej Straży Pożarnej i ochotników. Nad działaniami naszych pirotechników czuwało w sumie sześć zastępów. Wszystko przebiegło zgodnie z planem – mówi Feliks Pastusiak, producent „Wołynia”.

Dziś ostatni dzień zdjęciowy w lubelskim skansenie. – Będziemy kręcić wydarzenia dzień po pożarze – mówi Pastusiak. – W przyszłym tygodniu spędzimy jeszcze dwa dni w okolicach Jeziorzan pod Lublinem, a potem przeniesiemy się do Kolbuszowej na Podkarpaciu i Tokarni w województwie świętokrzyskim – dodaje.

Przez prawie rok ustawiona w lubelskim skansenie scenografia była nie lada atrakcją dla turystów. Władze muzeum ustawiły nawet tabliczkę z informacją, że to teren planu zdjęciowego do „Wołynia”. Pojawił się też pomysł, by zachować jakąś pamiątkę po wizycie filmowców.

– Ale teraz właściwie nie ma czego zostawiać. Został tylko kawałek komina z pustaków i resztka lepianki z płyty gipsowo kartonowej. Filmowcy mają to poskładać i posprzątać. Zgodnie z umową mają na to czas do 15 sierpnia – mówi Mirosław Korbut, dyrektor Muzeum Wsi Lubelskiej.

– Postaramy się przywrócić teren do stanu pierwotnego. Mam nadzieję, że nasza wizyta w skansenie nie była zbyt uciążliwa – podsumowuje Pastusiak.

Wołyń

To opowieść o miłości w nieludzkich czasach – mówi o swojej najnowszej produkcji Wojciech Smarzowski („Dom zły”, „Drogówka”). Film opowiada o wschodnich kresach Rzeczpospolitej w czasie II wojny światowej, a szczególnie o wydarzeniach z lata 1943 r., określanych mianem rzezi wołyńskiej. Planowana premiera – jesień 2016 r.

SONDA
Liczba głosów: 105

Czy wybierzesz się na film "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego?

80.95 %
Tak, obejrzę na pewno
6.67 %
Nie, nie wybieram się
12.38 %
Jeszcze nie wiem
Gość
Gość
...
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (4 sierpnia 2015 o 14:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I tu się kolego mylisz Film nie pokaże 10% prawdy a prawie 100% bo miałem taką przyjemnośc rozmawiać i ze Smarzowskim i Pastusiakiem bomzdjęcia są kręcone w mojej miejscowości w gminie Jeziorzany
Rozwiń
Gość
Gość (31 lipca 2015 o 21:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jesli film pkaze 10% prawdy to bedzie przerazajacy nie doobejzenia.
Rozwiń
...
... (31 lipca 2015 o 16:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Paranoją jest, że w kilka tygodni zbudowano te chałupy i niczym nie odbiegały od tych już stojących a oryginalne chałupki gniją w skansenie pod plandekami już od lat i nikt nimi nie może się zająć... Jeszcze trochę i nie będzie czego odbudowywać. Zamiast tego robi się sztuczne twory jak to miasteczko w skansenie.

Rozwiń
Gość
Gość (31 lipca 2015 o 10:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Powinni zostawić dla PiS, żeby mieli dowód na to iż Polska po rządach PO to ruiny i zgliszcza.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!