wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Sędzia jednak pojawił się w prokuraturze. Odpowie za jazdę po pijanemu

Dodano: 10 stycznia 2017, 06:50

Sędzia Sądu Okręgowego w Lublinie usłyszał zarzuty, dotyczące jazdy samochodem po pijanemu. Niedługo stanie przed sądem. Piotr R. to jeden z najbardziej doświadczonych sędziów w swoim wydziale

Piotr R. przyznał się do zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień. Zbliżamy się do zakończenia postępowania – przyznaje Agnieszka Kępka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Do tej pory śledczy mieli kłopot z formalnym postawieniem zarzutów Piotrowi R. Sędzia nie stawiał się przed prokuratorem. Nie odbierał wezwań, co opóźniało postępowanie. Groziło mu doprowadzenie przez policję. Z końcem ubiegłego tygodnia Piotr R. pojawił się jednak w prokuraturze, gdzie formalnie postawiono mu zarzut. 

Piotra R. nie chroni już immunitet sędziowski. W maju Sąd Apelacyjny w Warszawie zdecydował o jego uchyleniu. Przystał tym samym na wniosek śledczych. Sędzia złożył zażalenie, ale bezskutecznie. W listopadzie ubiegłego roku Sąd Najwyższy prawomocnie utrzymał w mocy rozstrzygnięcie dotyczące uchylenia immunitetu.

Piotr R. odpowie za prowadzenie samochodu po pijanemu. W sprawie przesłuchano już wszystkich świadków. Śledczy mają też opinię biegłych, dotyczącą stężenia alkoholu w organizmie sędziego. Wynika z niej, że wpadając swoim samochodem do rowu Piotr R. był pijany.

Do zdarzenia doszło nieco ponad rok temu w Górze Puławskiej. Była noc z piątku na sobotę. Według policjantów, 53-latek nie opanował auta i na zakręcie wypadł z drogi. Staranował barierki, po czym wpadł do rowu. Później sześć razy badano stężenie alkoholu w jego organizmie.

Wynik zawsze wynosił powyżej promila. Z badania na badanie był wyższy. Sędzia mógł więc pić niedługo przed podróżą. Z nieoficjalnych informacji wynika, że chwilę po zdarzeniu sędzia próbował przekonywać, że był tylko pasażerem auta. Policjanci wykluczyli jednak taką wersję wydarzeń. 

Piotr R. to jeden z najbardziej doświadczonych sędziów IV Wydziału Karnego SO w Lublinie. Wpadka z alkoholem skomplikowała pracę wydziału. Piotr R. został zawieszony, a trzynaście spraw, które prowadził, trzeba było ponownie rozpocząć. Sąd Apelacyjny w Warszawie nie tylko zawiesił sędziego, ale i zmniejszył jego wynagrodzenie do 60 proc. Piotr R. może je pobierać do czasu prawomocnego wyroku w postępowaniu karnym. Wobec sędziego wszczęto również postępowanie dyscyplinarne, które może się skończyć wyrzuceniem z zawodu.

Czytaj więcej o: sąd alkohol sędzia
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (10 stycznia 2017 o 15:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dziwi mnie lekkomyślność,a wręcz głupota opisanego sędziego. Sędziowie w Polsce otrzymują godne wynagrodzenie sięgające kilkunastu tysięcy złotych. Stać było tego pana na jazdę taksówką lub wynajęcie kierowcy.Dlaczego tego nie zrobił?Czyżby liczył na immunitet i bezkarność? Dobrze,że nikogo nie zabił bądż nie uczynił kaleką.
Rozwiń
Gość
Gość (10 stycznia 2017 o 11:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
.....Sąd Apelacyjny zawiesił sędziego / czyli NIE pracuje!!!!/ i obniżył mu wynagrodzenie????? do 60% / no to bidul ma problemy z utrzymaniem chyba....????/ - czy kilkanaście tys. z budżetu dla nomen omen przestępcy to nie extrawagancja ustroju tego parszywego kraju........dobrze że choć inni mogą minimalną pensję w pocie czoła otrzymać.........
Rozwiń
Gość
Gość (10 stycznia 2017 o 11:16) -1
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy to nie przesada gnębić zasłuzonego sędziego tylko za to , że kawałek przejechał sie będąc ,,po spożyciu,, ?
Rozwiń
Gość
Gość (10 stycznia 2017 o 11:02) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeżeli jest to jeden z najbardziej doświadczonych sędziów w wydziale ? tak napisano w artykule/ to należy go przeprosić dać nagrodę i postawić Go za wzór do naśladowania sędziom mniej doświadczonym w wydziale.
Rozwiń
Gość
Gość (10 stycznia 2017 o 09:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
takie pieprzenie , nic mu nikt nie zrobi. to jedna mafia trzymaja sie razem
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!