niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Sędziowie ze wstydliwego raportu

Dodano: 24 lipca 2002, 21:53

Lubelscy sędziowie mają kłopoty z prawem bo wpisują nieprawdę
w służbowych dokumentach – wynika z ujawnionego wczoraj raportu Ministerstwa Sprawiedliwości przygotowanego dla sejmowej komisji sprawiedliwości. W ostatnim czasie żaden z nich nie wpadł na jeździe po pijanemu co jest najczęstszym grzechem przedstawicieli Temidy.

Przez ostatnie półtora roku kłopoty z prawem miało w kraju blisko 30 sędziów. Zarzucano im branie łapówek za uniewinnienie lub uchylenie aresztu, usuwanie dokumentów z ksiąg wieczystych, preparowanie testamentów.
– Najwięcej postępowań dotyczyło podejrzeń o popełnienie tzw. przestępstw komunikacyjnych, wypadków drogowych, jazdy pod wpływem alkoholu – mówi Barbara Mąkosa-Stępkowska, rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości.
Lubelską specjalnością stały się fałszerstwa dokumentów sądowych. Raport wymienia czterech lubelskich sędziów, których prokuratura usiłowała posadzić na ławie oskarżonych. W dwóch przypadkach to się nie udało. Chodzi o Czesława M. z Sądu Rejonowego w Lublinie, który, jak sam przyznał na rozprawie przed sądem dyscyplinarnym, usunął z akt wyrok, bo spostrzegł, że się w nim pomylił. W to miejsce wstawił nowe orzeczenie. Sąd dyscyplinarny uznał to za czyn o znikomej szkodliwości społecznej. Sprawę sędziego prowadzi jeszcze prokuratura w Łukowie, która chce odebrać mu immunitet. Na innego z sędziów prokuratura zebrała dowody świadczące, że wziął łapówkę i sfałszował podpis. Sprawa ciągnęła się przed sądami dyscyplinarnymi kilka lat, które ostatnio nie zgodziły się na odebranie mu immunitetu.
Ministerialny raport wymienia sędzię Leokadię K. z Lublina i Ewę K. z Lubartowa, które zostały oskarżone o poświadczenie nieprawdy w sądowych dokumentach. Pierwszą oskarżono o antydatowanie wpisu w księdze wieczystej dotyczącego ustanowienia hipoteki. Druga zwracając samochód oskarżonemu o oszustwo miała wpisać w postanowieniach, że taki wniosek popierał prokurator, który w rzeczywistości o niczym nie wiedział.
– Nie ma zarzutów o współpracę z grupami przestępczymi, wypadków pod wpływem alkoholu – ocenia sprawy dotyczące wpadek lubelskich sędziów Ryszard Żmigrodzki, prezes Sądu Apelacyjnego w Lublinie. – Niestety, zdarzają się sprawy dotyczące poświadczeń nieprawdy w dokumentach.
Raport nie wspomina o trzech sędziach, którym Instytut Pamięci Narodowej zarzucił bezprawne pozbawienie wolności w stanie wojennym organizatorów strajku w WSK Świdnik. Ponadto dwóch sędziów ma kłopoty dyscyplinarne, bo przyszło do pracy w stanie wskazującym na spożycie alkoholu.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!