poniedziałek, 24 lipca 2017 r.

Lublin

Sekretarka ukarana za niedbalstwo

Dodano: 3 stycznia 2003, 19:50

Upomnieniem została ukarana wczoraj pracownica sekretariatu Wydziału Penitencjarnego Sądu Okręgowego w Lublinie. Poprzez jej zaniedbanie do więzienia poszedł przez pomyłkę mieszkaniec Kraśnika. Kierownictwo sądu zajęło się sprawą po naszej publikacji.

– Uchybienie pracownicy sekretariatu polegało na tym, że nie przesłała odpisu postanowienia o przedterminowym warunkowym zwolnieniu Jacka Ł. do Sądu Rejonowego w Lublinie, który nakazał osadzić go w zakładzie karnym – mówi Lech Lewicki, wiceprezes SO w Lublinie.
Przypomnijmy, że skazany w przeszłości za oszustwo Jacek Ł. został zatrzymany 19 listopada w Kraśniku przez policję i doprowadzony do Zakładu Karnego w Lublinie. Policja wykonywała nakaz Sądu Rejonowego w Lublinie, który polecił umieścić go w zakładzie karnym, żeby odsiedział resztę swojego wyroku.
Jacek Ł. wyszedł 20 listopada. Okazało się, że już latem otrzymał z Wydziału Penitencjarnego SO w Lublinie warunkowe zwolnienie z odbywania pozostałej części kary. SR o tym jednak nie wiedział, bo nie dostał z Wydziału Penitencjarnego decyzji o warunkowym zwolnieniu mężczyzny.
Prezes Lewicki zapowiada wydanie zarządzenia, które ma zapobiec takim przypadkom w przyszłości. – Przypomni pracownikom sekretariatów o właściwym wykonywaniu swych obowiązków – mówi.
Gdy Jacek Ł. zwrócił się do SR w Lublinie o wydanie zaświadczenia, z którego wynikałoby, że zatrzymany został przez pomyłkę pracownika sądu, otrzymał pismo, że „brak jest podstaw do pozytywnego załatwienia sprawy”.
– Po artykule w Dzienniku dostałem drugie pismo, w którym sąd przyznał się do błędu. Ale nikt mnie do tej pory nie przeprosił – podkreśla Jacek Ł.
Poprzez niesłuszne zatrzymanie mężczyzna stracił nie tylko wolność, ale też prawo do zasiłku. Powiatowy Urząd Pracy w Kraśniku pozbawił go statusu bezrobotnego uzasadniając to tym, że od 19 do 20 listopada był pozbawiony wolności. Lubelski Urząd Wojewódzki, do którego odwołał się Jacek Ł., uchylił jednak tę decyzję.
– Decyzja Powiatowego Urzędu Pracy w Kraśniku nie była prawidłowa – mówi Jarosław Szymczyk, zastępca dyrektora Wydziału Polityki Społecznej UW w Lublinie. – Potwierdziliśmy, że Jacek Ł. trafił za kratki przez pomyłkę urzędnika sądowego i nie było podstaw do pozbawiania go status bezrobotnego i prawa do zasiłku.
Ale to nie koniec sprawy. Mieszkaniec Kraśnika zapowiada, że wystąpi przeciwko sądowi o odszkodowanie za niesłuszne pozbawienie wolności.

Prof. Zbigniew Hołda - kierownik Katedry Prawa I Polityki Penitencjarnej Uniwersytetu Jagiellońskiego

Jacek Ł. może wystąpić z roszczeniami na podstawie kodeksu cywilnego. Zostało naruszone jedno z jego podstawowych dóbr osobistych – wolność. Może domagać się przeprosin, zadośćuczynienia za krzywdę bądź odszkodowania, jeśli poniósł straty materialne.
Odpowiedzialność finansową za szkody wyrządzone przez funkcjonariuszy państwowych ponosi skarb państwa.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!