wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Seks afera w Samoobronie - opinie lubelskich polityków

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 grudnia 2006, 13:40

O wykorzystywanie seksualne w zamian za pracę oskarżyła wicepremiera Andrzeja Leppera i posła Stanisława Łyżwińskiego była działaczka Samoobrony. Sprawę bada prokuratura.



Relację Anety K. opublikowała wczorajsza Gazeta Wyborcza. Kobieta miała dostać propozycję „praca za seks” w 2001 r. w biurze poselskim Łyżwińskiego w Tomaszowie Mazowieckim. Z jej zwierzeń wynika, że do Warszawy zabrała ją sejmowa lancia z Lepperem i Łyżwińskim. A tam „(...) przewodniczący kazał mi iść pod prysznic. Siedziałam tam pół godziny i myślałam, co zrobić. Nie umyłam się i wróciłam do pokoju. Doszło do zbliżenia.” Dwa dni po wspólnej nocy z Lepperem Aneta K. została wicedyrektorem biura Łyżwińskiego w Tomaszowie. Później awansowała na szefową, ale żeby utrzymać pracę, musiała cały czas świadczyć usługi seksualne. Gdy stawiała opór słyszała, że na jej miejsce są setki innych dziewczyn.
Aneta K. była radną łódzkiego sejmiku w latach 2002-2006. W tym czasie wciąż świadczyła usługi seksualne Łyżwińskiemu. W ostatnich wyborach przegrała. – Muszę to z siebie wyrzucić. Pięć lat temu mówiłam sobie: tysiące kobiet tak robi, ja zrobię to raz i wymażę z pamięci. Ale nie mogę – mówi Aneta K., która właśnie wylatuje do Londynu. Według dziennika molestowanych kobiet jest więcej.
Lepper nazwał doniesienia gazety prowokacją wymierzoną w koalicję i rząd, a informacje na swój temat „całkowitą nieprawdą”.
PAP, rp

Opinie lubelskich polityków


Zofia Grabczan posłanka Samoobrony

Długo jestem w polityce i jestem pewna, że ktoś ma w tym interes. Od czasu, kiedy przewodniczący Lepper jest w rządzie, jest na każdym kroku atakowany. Nie uwierzę, że ona mogła żyć z tym przez pięć lat. Miała się dobrze, na radach krajowych partii była uśmiechnięta. Teraz widzi problem. Może ktoś jej zapłacił. Znam Leppera od 17 lat i zawsze traktował mnie w sposób wyważony. Sprawę powinien zbadać prokurator.

Grzegorz Kurczuk poseł SLD


Te doniesienia trzeba sprawdzić. Jeśli się potwierdzą, to mamy do czynienia z rzeczą hańbiącą, wstydliwą. Brak mi słów na jej nazwanie. Prokuratura kategorycznie powinna wszcząć z urzędu postępowanie wyjaśniające. To może być najgorsza hańba dla parlamentu. Nie wypada mi wystawiać ocen, bo jestem członkiem sejmowej komisji etyki poselskiej, które pewnie zajmę się tymi doniesieniami.

Tomasz Dudziński poseł PiS


Zbadanie tej sprawy powinno być priorytetem dla prokuratury. Ktoś powinien za to odpowiedzieć. Konsekwencje muszą ponieść osoby, które zachowały się w sposób niewłaściwy lub te, które w tej sprawie kłamały. Teraz nie przesądzam, po której stronie jest wina.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!