sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Seks i kobiety pogrążyły glinę

Dodano: 1 lutego 2008, 18:16

Prokuratura zarzuciła wczoraj Grzegorzowi K., byłemu policjantowi z izby zatrzymań w KMP w Lublinie, molestowanie ośmiu kobiet.

Zarzuty wzmocniły główny wątek sprawy dotyczący wykorzystania seksualnego studentki.

Grzegorz K. przyszedł wczoraj do prokuratury ze swoim adwokatem. Przesłuchanie było krótkie. - Grzegorz K. nie przyznał się i odmówił składania wyjaśnień - mówi Marek Zych, zastępca szefa prokuratury rejonowej Lublin-Południe.

Po przesłuchaniu były policjant wrócił do domu. Prokuratura nie zdecydowała się na ponowne jego zatrzymanie. Uznała, że na tym końcowym już etapie śledztwa, byłoby to zbyt represyjne.

Były policjant przesiedział w areszcie od marca do grudnia ub. roku. Za kratki trafił tuż po tym, jak ze skargą na niego zgłosiła się studentka farmacji. Dziewczyna spędziła noc w izbie zatrzymań. Trafiła na dyżur Grzegorza K. Według jej relacji policjant dwukrotnie wchodził do jej celi i uprawiał z nią seks.

Prokuratura zarzuciła Grzegorzowi K. dwukrotne wykorzystanie bezbronności kobiety. Pierwsze badania DNA wykazały, że na pościeli z celi dziewczyny, jest nasienie policjanta. Następne wyniki badań były dla niego korzystne. Okazało się, że ślady biologiczne znalezione u dziewczyny nie należały do Grzegorza K.

Mężczyzna wyszedł na wolność. Potem sad wyższej instancji doszedł do wniosku, ze dowody obciążające policjanta są nadal mocne, ale zostawił go na wolności.
O tym, że prokuratura dotarła do innych kobiet, które obciążają policjanta, informowaliśmy już kilkakrotnie. Wszystkie trafiły do izby zatrzymań w trakcie dyżuru Grzegorza K.

- Wykorzystując ich położenie, nakłaniał je do stosunków płciowych, dotykał do intymnych części ciała - relacjonuje ich zeznania prokurator Zych.

Prokuratura zakwalifikowała postępowanie byłego policjanta jako nadużycie uprawnień i doprowadzenie do poddania się tzw. czynności seksualnej. Grozi mu za to do ośmiu lat więzienia. Śledczy nieoficjalnie przyznają, że nowe zarzuty pośrednio wzmacniają również dowody w sprawie studentki. Świadczą o tym jak były policjant traktował zatrzymane kobiety. Z zeznań kobiet nie wynikało, żeby o jego zachowaniu wiedzieli inni policjanci.

Grzegorz K. za kilka tygodni zostanie jeszcze raz wezwany na zapoznanie się z aktami. Potem do sądu trafi akt oskarżenia.
Czytaj więcej o:
zatrzymana
Gość
nemo
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

zatrzymana
zatrzymana (2 lutego 2008 o 18:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee*ać pały!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
Gość
Gość (2 lutego 2008 o 17:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak mozna zgwałcic kobiete w ten sam wieczór i to dwukrotnie albo jej zapłacic fałszywką
Rozwiń
nemo
nemo (2 lutego 2008 o 11:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale jurnych policjantów mamy w Lublinie!!
Rozwiń
Leonidas.pl
Leonidas.pl (2 lutego 2008 o 09:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tak jak czekali na ciebie? Nie możesz o tym zapomnieć, biedaku?
Rozwiń
Gość
Gość (2 lutego 2008 o 07:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No i co panowie policjanci? Jak tylko wyszła na jaw sprawa zgwałconej studentki, broniliście kolęgę mówiąc, że nie mógł on jej zgwałcić, [color="#FF0000"]"bo była bardzo odpychająca i paskudna".[/color]
Jak można coś takiego powiedzieć? Myślę że mówiąc takie słowa dokonaliście na tej kobiecie drugiego gwałtu. Może nawet wyrządziliście jej jeszcze większą krzywdę. Ci policjanci, którzy go tak bronili są jescze bardziej zdemoralizowani niż on sam.
Teraz okazuje się, że ten glina ma więcej takich spraw na karku. I mam nadzieję, że trafi za kratki i w odpowiedni sposób odpoktuje to, co robił tym kobietom.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!