wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

Sepsa w przedszkolu: Dziecko w stanie ciężkim trafiło do szpitala

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 maja 2013, 11:20
Autor: izi

 (Archiwum)
(Archiwum)

Jedno z dzieci z Przedszkola nr 43 w Lublinie jest w stanie ciężkim, ale stabilnym. Drugie na szczęście czuje się dobrze.

Zachorowania pojawiły się w Przedszkolu nr 43 w Lublinie pod koniec kwietnia. Oba przypadki dotyczą trzyletnich dzieci z tej samej grupy. – Jeden przypadek został potwierdzony w badaniach laboratoryjnych. Drugi kwalifikujemy jako prawdopodobny – mówi Irmina Nikiel, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie.

Dziecko z potwierdzonym zachorowaniem na sepsę jest w stanie ciężkim, stabilnym. Drugie czuje się dobrze.

Sanepid uspokaja, że przedszkole sprawnie zareagowało w tej sprawie. – Dyrektor wzmocniła reżim sanitarny, pościel została uprana, ręczniki wielokrotnego użytku wycofane, zabawki umyte i uprane. Na spotkaniu z rodzicami, pracownicy PSSE informowali o drogach szerzenia się tej choroby i o sposobach zapobiegania – tłumaczy dyr. Nikiel.

– Wszystkie dzieci, które miały kontakt z chorymi oraz ich opiekunowie, zostali skierowani do lekarza rodzinnego. Profilaktycznie podano im leki – kontynuuje dyr. Nikiel.

Sanepid ustala też, ilu osobom z otoczenia chorych dzieci można zaproponować szczepionkę przeciwko meningokokom. – To szczepienie jest ujęte w kalendarzu jako dodatkowe. Trzeba za nie zapłacić. W związku z zaistniałą sytuacją, inspekcja sanitarna stara się o zapewnienie darmowych szczepień osobom, które były w kontakcie z chorymi – mówi dyr. Nikiel.

Szczepienie jest oczywiście dobrowolne. Może jednak uchronić przed zachorowaniami. Sanepid przypomina też, że zachorowaniom sprzyja m.in. przebywanie w zatłoczonych i zamkniętych pomieszczeniach, wcześniejsze infekcje dróg oddechowych, czynne i bierne palenie papierosów.

Bardziej podatne na zakażenie są też osoby, których organizm jest osłabiony inną infekcją, wysiłkiem, stresem, czy długotrwałym odchudzaniem. Żeby ochronić się przed zachorowaniem, trzeba unikać np. picia i jedzenia z tego samego naczynia. Choroba przenosi się droga kropelkową.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Jan
rodzic z przedszkola 43
wujek
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Jan
Jan (22 stycznia 2014 o 10:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Sepsa, posocznica (łac. sepsis) – stosowany w medycynie termin odnoszący się do specyficznej reakcji organizmu na zakażenie. Sepsa nie jest samodzielną jednostką chorobową, a obecnie definiuje się ją jako zespół ogólnoustrojowej reakcji zapalnej (SIRS) wywołany zakażeniem.

Może by tak zadbali o naturalne podniesienie odporności u dzieci a nie pakowali im zarazki w szczepionce.
A może to artykuł sponsorowany?
Pozdrawiam

Zgadzam sie z Toba w 100% niektore w rozporzadzeniu misnistra sepsa jest jako dzialanie niporzadane wlasnie po szczepieniu. 

Rozwiń
rodzic z przedszkola 43
rodzic z przedszkola 43 (27 czerwca 2013 o 09:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

dzisiaj, po przeszło dwóch miesiącach walki Mati od nas odszedł

"pokój jego duszy"

Bardzo współczuję. Dla mnie jest to niewyobrażalne cierpienie rodziców... brak mi słów :(

Rozwiń
wujek
wujek (26 czerwca 2013 o 14:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

dzisiaj, po przeszło dwóch miesiącach walki Mati od nas odszedł

"pokój jego duszy"

Rozwiń
eee tam
eee tam (20 maja 2013 o 18:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie nie ma czym się przejmować. Jeśli nie przyprowadzacie do przedszkola dzieci przeziębionych, zasmarkanych i kaszlących, to nic im nie grozi. Sesa obejmuje organizmy osłabione. Jeśli wasze dzieci są zdrowe, nie są zaraz po chorobie, po antybiotykach, nie kaszlą, nie mają kataru, to nic im nie grozi.
Rozwiń
niezadowolony
niezadowolony (11 maja 2013 o 09:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Marek' timestamp='1368189692' post='768335']
Tylko pogratulować kontaktu z nauczycielami, woźnymi oraz przede wszystkim innymi rodzicami.

Ja również mam dziecko w tym przedszkolu i o tym fakcie dowiedziałem się juz dnia następnego, podobnie zresztą jak i większość rodziców z grupy mojego syna
[/quote]

Człowieku ja też dowiedziałem się wczoraj z radia ,rano mam kontakt z panią w szatni,która nie jest od udzielania informacji a po południu proszę dziecko przez domofon i dziecko schodzi na dół.Jeśli Pani ma coś do przekazania to prosi o wejście na górę ,nigdy tego nie zrobili.Zresztą wychowawcy potwierdzają,że to nie od nich zależy czy mają informować i potwierdza to ,że nie dostali pozwolenia.
Wczoraj jak jeden z rodziców zapytał o to panią dyrektor to usłyszał informację a nie była Pani na spotkaniu z sanepidem,dodam,że spotkanie było po 10 dniach .
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!